Myszy Logitech w Europie dostaną wymienne akumulatory. Są dwa haczyki

Maksym SłomskiSkomentuj
Myszy Logitech w Europie dostaną wymienne akumulatory. Są dwa haczyki

Logitech przygotuje specjalne wersje swoich bezprzewodowych myszy na rynek europejski. Od lutego 2027 roku użytkownicy będą mogli samodzielnie wymieniać w nich zużyte akumulatory. Zmiana poprawi naprawialność sprzętu, ale odbije się na jego masie i kosztach produkcji.



Logitech przygotuje specjalne myszki z wymiennymi akumulatorami dla Europy

Obecnie bezprzewodowe myszki Logitech wykorzystują lekkie akumulatory litowe typu soft-pack. Mają elastyczną obudowę i cienkie przewody, dlatego ich samodzielna wymiana może skończyć się uszkodzeniem ogniwa, a w skrajnym przypadku nawet pożarem. To może stać w sprzeczności z unijnym prawem.

W modelach przeznaczonych na rynek europejski producent wkrótce zastosuje akumulatory hard-pack, zamknięte w sztywniejszej i trudniejszej do przebicia obudowie. Logitech zamierza również sprzedawać certyfikowane ogniwa zamienne. Powodem zmiany są unijne przepisy dotyczące baterii, które zaczną obowiązywać 18 lutego 2027 roku. Wymagają one, aby przenośne akumulatory stosowane w urządzeniach można było łatwo wyjąć i zastąpić nowymi.



Logitech G Pro X2 Superstrike
Logitech G Pro X2 Superstrike. | Zdjęcie: Instalki.pl

Co ciekawe, myszy Logitech z wymiennymi akumulatorami trafią wyłącznie do Europy. W pozostałych regionach Logitech nadal będzie oferował obecne konstrukcje z akumulatorami zamkniętymi wewnątrz obudowy. Lżejsze i potencjalnie tańsze.

Gracze poczują różnicę w dłoni

Wymienny akumulator ma swoją cenę. Europejskie wersje myszy będą cięższe, a ich produkcja okaże się droższa. Nie wiadomo jeszcze, czy dodatkowe koszty zostaną przerzucone na klientów, ale możemy się domyślać, że tak właśnie się stanie.

Większa masa może być szczególnie odczuwalna w przypadku modeli gamingowych. Logitech od lat ściga się z konkurencją na gramy, a najlżejsze myszy producenta ważą niewiele ponad 50 gramów. Nawet niewielki wzrost masy może więc stać się istotnym argumentem dla graczy, ceniących sobie lekkie gryzonie na przykład w sieciowych strzelankach.

Szef Logitech G Robin Piispanen nie ukrywa, że firma wprowadza zmianę przede wszystkim z powodu nowych przepisów. Jego zdaniem niewiele osób zdecyduje się wymienić akumulator w myszy kosztującej od ok. 200 do 400 złotych. Większość klientów po kilku latach kupi po prostu nowy model.

Logitech nadal nie sprzedaje części takich jak przełączniki czy gumowe okładziny. Producent tłumaczy to ryzykiem uszkodzenia urządzenia podczas samodzielnej naprawy. Unijne przepisy sprawią jednak, że przynajmniej wymiana zużytego akumulatora przestanie oznaczać konieczność wyrzucenia całej myszy.

Źródło: Logitech

Maksym SłomskiMaksym Słomski Z dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, a z nowymi technologiami właściwie od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP SA i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Newsman, tester, ten od wideo. Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i biegania. Wyznawca filozofii xD.