Robot koszący Sunseeker Elite X5 Gen2 – sprawdziłem go w swoim ogrodzie. Oto wnioski (recenzja)

Mateusz PonikowskiSkomentuj
Robot koszący Sunseeker Elite X5 Gen2 – sprawdziłem go w swoim ogrodzie. Oto wnioski (recenzja)

W tym sezonie przez naszą redakcję przewija się więcej robotów koszących niż smartfonów. Mam wrażenie, że urządzenia te przechodzą obecnie podobną rewolucję, jaką kilka lat temu przeszły roboty sprzątające. Producenci odchodzą od przewodów ograniczających i stawiają na nawigację satelitarną wspieraną przez kamery oraz sztuczną inteligencję. Do tego grona dołączył Sunseeker Elite X5 Gen 2 – model przeznaczony do większych ogrodów o powierzchni do 2000 m², który miałem okazję testować przez kilka ostatnich tygodni.



Producent obiecuje precyzyjne koszenie bez konieczności instalacji przewodu granicznego, skuteczne omijanie przeszkód oraz bezproblemową pracę nawet na stromych zboczach. Czy rzeczywiście tak jest? Zapraszam do recenzji.

Egzemplarz testowy został dostarczony redakcji przez producenta bezpłatnie do celów recenzenckich. Producent nie miał wpływu na treść niniejszej publikacji.

Pierwsze wrażenia i zawartość zestawu

Na żywo Sunseeker Elite X5 Gen2 sprawia wrażenie urządzenia klasy premium. Producent postawił na nowoczesne, nieco futurystyczne wzornictwo, które bardziej przypomina autonomiczny pojazd niż tradycyjnego robota koszącego.



Obudowa została utrzymana w stonowanej, grafitowo-szarej kolorystyce z czarnymi oraz pomarańczowymi akcentami. Linie są płynne i dynamiczne, a nisko poprowadzony przód nadaje urządzeniu sportowego charakteru. Jedynym mocniejszym akcentem kolorystycznym jest czerwony przycisk STOP, który kontrastuje z ciemnym korpusem i jednocześnie podkreśla bezpieczeństwo użytkowania.

Najbardziej wyróżniającym elementem konstrukcji jest wysunięty moduł kamer umieszczony na przedniej części obudowy. Wygląda niczym „mózg” autonomicznego pojazdu, to tutaj znajdują się kamery odpowiedzialne za system Vision AI 2.0 oraz nawigację VSLAM.

Z boku uwagę przyciągają masywne koła wyposażone w agresywny bieżnik. Czarne obręcze z pomarańczową obwódką świetnie komponują się z resztą konstrukcji.

Na lewej stronie korpusu widoczny jest dodatkowy moduł koszący Precise Edge odpowiedzialny za dokładniejsze koszenie przy obrzeżach. Element ten delikatnie wystaje poza obrys urządzenia i jest zintegrowany z resztą konstrukcji.

Wiele konkurencyjnych robotów oferuje pływającą i przesuwną tarczę tnącą, a Sunseeker postawił na dodatkowy moduł z osobnymi ostrzami.

Pod górną klapką znalazło się miejsce dla niewielkiego wyświetlacza LCD oraz pokrętła regulacji wysokości koszenia. Sam mechanizm wygląda solidnie i pozwala ustawić wysokość cięcia w zakresie od 20 do 60 mm. Producent postawił na prostotę – użytkownik ma dostęp do najważniejszych funkcji bez konieczności uruchamiania aplikacji.

Ekran jest dość mały i odbiega od tego, co widzieliśmy, np. w Dreame A3 AWD. Dla mnie jako użytkownika nie ma to jednak większego znaczenia, kolorowy wyświetlacz nie jest niezbędny, bo i tak wszystkimi funkcjami steruje z poziomu aplikacji.

Odwrócenie robota ujawnia nietypową konstrukcję układu tnącego. Główny talerz koszący (22 cm) wyposażono w sześć ostrzy, a obok znajduje się dodatkowy dysk odpowiedzialny za dokładniejsze przycinanie krawędzi.

Sunseeker Elite X5 Gen2 nie jest typowym robotem przeznaczonym wyłącznie na idealnie równy trawnik. Producent wyposażył go w rozbudowany system ATC z napędem AWD, zawieszeniem oraz aktywnym skrętem tylnej osi. Na papierze wygląda to imponująco, zwłaszcza że deklarowana zdolność pokonywania wzniesień sięga 60%.

Na pochwałę zasługuje również sama stacja dokująca. Jest stosunkowo niska, szeroka i wykonana z wytrzymałego tworzywa. Nie wymaga montażu anteny RTK, co znacząco poprawia estetykę całej instalacji w ogrodzie.

Już po otwarciu kartonu widać, że producent zadbał o odpowiednie zabezpieczenie sprzętu podczas transportu. Wszystkie elementy zostały osadzone w grubych, formowanych wkładach z pulpy papierowej.

W zestawie znalazłem:

  • robota koszącego Sunseeker Elite X5 Gen2,
  • stację dokującą z płytą bazową,
  • zasilacz sieciowy wraz z przewodem zasilającym,
  • komplet plastikowych kotew mocujących stację do podłoża,
  • zestaw zapasowych ostrzy tnących,
  • śruby montażowe do ostrzy,
  • szczoteczkę do czyszczenia urządzenia,
  • instrukcję szybkiego uruchomienia (Quick Start Guide),
  • dodatkową dokumentację producenta.

Na szczególną uwagę zasługuje obecność zapasowych ostrzy już w podstawowym zestawie. To praktyczny dodatek, który pozwala od razu przygotować się do przyszłej konserwacji urządzenia bez konieczności dokupowania akcesoriów.

Dodatkiem, który można zamontować opcjonalnie są szczotki, które podczas pracy usuwają błoto i resztki trawy, pomagając utrzymać optymalną przyczepność nawet w trudniejszych warunkach. Przyznam, że pierwszy raz widzę tego typu gadżet w robocie koszącym, ale w przypadku kół o grubym bieżniku, jest co całkiem przydatne.

Konfiguracja i mapowanie

Podczas pierwszej konfiguracji zauważyłem, że dedykowana aplikacja Sunseeker Robot ma dość niskie opinie użytkowników w App Store (3,3 z 5 gwiazdek) oraz sklepie Play (3,7). Na szczęście w moim przypadku, nie napotkałem na rażące problemy, a sama konfiguracja poszła gładko.

Po ustawieniu stacji bazowe i naładowaniu robota, trzeba ustalić nowy PIN zabezpieczający, zeskanować kod QR znajdujący się pod klapą i postępować zgodnie z instrukcjami na ekranie.

Robot komunikuje się ze smartfonem za pośrednictwem Bluetooth, a następnie zostaje połączony z domową siecią Wi-Fi. W trakcie konfiguracji konieczne jest wprowadzenie kodu PIN urządzenia oraz przejście przez podstawowe ustawienia sieciowe.

Po zakończeniu procesu parowania aplikacja przechodzi do etapu mapowania. Użytkownik wybiera opcję utworzenia nowej strefy roboczej (Work Zone), a następnie rozpoczyna proces tworzenia mapy. Co ważne, robot może samodzielnie tworzyć mapę ogrodu podczas przejazdu wzdłuż granic posesji.

Podczas mapowania trzeba pamiętać o pewnych zasadach. Instrukcja sugeruje zachowanie odpowiednich odstępów od przeszkód znajdujących się na obrzeżach trawnika. W miejscach graniczących z rabatami, murkami lub innymi elementami należy pozostawić co najmniej około 5 cm wolnej przestrzeni. Dodatkowo, minimalna szerokość przejazdu powinna wynosić około 70 cm.

Podczas mapowania można również tworzyć obszary wyłączone z koszenia (No-Go Zone). Pozwala to chronić rabaty kwiatowe, oczka wodne, place zabaw czy inne elementy ogrodu bez konieczności stosowania fizycznych barier.

Sunseeker Elite X5 Gen2 podczas automatycznego mapowania terenu

Aby sprawdzić możliwości urządzenia, wybrałem opcję automatycznego mapowania. Muszę przyznać, że system działa całkiem sprawnie. Robot bezbłędnie objechał krawędzie trawnika. Owszem, linie nie były idealnie równe, ale to wina zarośli i innych elementów przy obrzeżach.

Po utworzeniu mapy warto ręcznie objechać przeszkody, można też poprawić granice, aby zoptymalizować przejazd i strefy koszenia.

Sterowanie robotem podczas mapowania terenu lub oznaczania stref wyłączonych jest bardzo przyjemne. Na ekranie smartfona mamy dwa wirtualne przyciski sterujące, które ułatwiają manewrowanie urządzeniem czy rysowanie dokładnych i prostych linii.

Napęd na wszystkie koła oraz odpowiedni bieżnik sprawiają, że urządzenie bardzo sprawnie porusza się po trudnym terenie. Celowo wjeżdżałem robotem na korę, nierówne obrzeża czy piasek, ale nie zrobiło to wrażenia na Sunseekerze. Sprzęt nie grzęźnie i to wyróżnia go na tle tańszych robotów z mniej zaawansowanym napędem.

Jeżeli ogród składa się z kilku oddzielonych części, aplikacja umożliwia tworzenie wielu stref roboczych. Użytkownik otrzymuje możliwość definiowania osobnych obszarów oznaczonych jako strefa A i B oraz łączenia ich za pomocą specjalnych korytarzy przejazdowych. To przydatne rozwiązanie dla posesji posiadających przedni i tylny ogród, oddzielne fragmenty trawnika czy przejścia między budynkami.

Ustawienia pracy i koszenia

Ustawienia podzielono na dwie sekcje – Praca i Urządzenie. Z poziomu aplikacji możemy zaprogramować harmonogram pracy, edytować mapę, zdefiniować ustawienia dla każdej ze stref, ustalić prędkość koszenia, odstępy między koszeniem czy kierunek koszenia.

Osobna sekcja została poświęcona koszeniu krawędzi. Tutaj można zdefiniować częstotliwość przycinania krawędzi i odległość podczas koszenia wzdłuż krawędzi. Sekcja dotycząca unikania przeszkód nie jest specjalnie rozbudowana, mamy do wyboru omijanie bez dotyku oraz tryb powolny dotyk.

Robot potrafi opóźnić pracę podczas deszczu, a po aktywowaniu odpowiedniej funkcji, może kosić również po zmroku. W przeciwnym razie, urządzenie nie będzie pracować po zachodzie słońca.

Wydajność koszenia i nawigacja

W przeciwieństwie do testowanego niedawno Segway Navimow H210, Sunseeker Elite X5 Gen2 nie posiada automatycznej regulacji wysokości koszenia. Warto zatem przed pierwszym przejazdem ustawić manualnie preferowaną wartość. Dopiero w modelu X7 Gen2 regulowana jest ona automatycznie.

Podczas koszenia z poziomu aplikacji możemy sprawdzić aktualny stan pracy oraz trasę przejazdu kosiarki. Urządzenie podaje też szacowany czas pracy dla danego obszaru – w przypadku strefy o powierzchni 337 m² czas wynosi 2.9 h.

Podczas testów nie zauważyłem problemów z pozostawianiem przypadkowo nieskoszonych miejsc. Robot kosi równo i dokładnie, co widać po pasach pozostawionych na trawniku. Bez problemu manewruje w węższych przejściach, nie ma też problemu z zawracaniem przy murkach czy rabatkach.

Jednym z najważniejszych elementów wyróżniających model X5 Gen2 jest system nawigacji AONavi 2.0, który łączy kilka technologii pozycjonowania i analizy otoczenia. Producent postawił na hybrydowe rozwiązanie wykorzystujące nRTK, VSLAM 2.0, kamery stereoskopowe oraz czujnik iToF, dzięki czemu robot może pracować bez przewodu ograniczającego i bez zewnętrznej anteny RTK montowanej w ogrodzie.

Podstawą działania systemu jest technologia Network RTK (nRTK). X5 Gen 2 korzysta z korekcji przesyłanych przez sieć komórkową dzięki wbudowanemu modułowi 4G. Łączność oferowana jest bezpłatnie przez 2 lata, później trzeba wykupić abonament kosztujący około 210 zł (€ 49) za rok. Moduł 4G daje też większe bezpieczeństwo. Pozwala bowiem śledzić położenie urządzenia (również w przypadku kradzieży).

Sam sygnał satelitarny nie wystarczy do skutecznej pracy w rzeczywistych warunkach. Dlatego Sunseeker zastosował system Vision AI 2.0, który odpowiada za analizę otoczenia. Uzupełnienie stanowi VSLAM 2.0, który przejmuje część zadań nawigacyjnych w miejscach, gdzie sygnał satelitarny jest słabszy.

Robot może działać również po zmroku

Podczas testów nie zdarzyło się, aby kosiarka wyjechała poza obszar roboczy. Bez problemu porusza się pod drzewami i przy tujach. W ciągu 2 tygodni dosłownie raz zdarzyło się, że robot bez powodu zatrzymał się w około 2-metrowym przejściu pomiędzy ścianą budynku, a ogrodzeniem.

Co z wykrywaniem przeszkód? Robot stara się je zobaczyć i ominąć zanim dojdzie do kontaktu, wykorzystując system Vision AI 2.0 oraz technologię VSLAM 2.0. W praktyce, nie zawsze wszystko działa tak, jak powinno. Większe przeszkody jak gumowy jeż czy rękawiczka są wykrywanie i omijane bez problemu:

Podczas testów pozostawiłem na trawniku również mniejsze przedmioty, te nie zostały wykryte i robot po prostu po nich przejechał. Wygląda na to, że system wykrywania przeszkód wymaga jeszcze dopracowania i warto pamiętać, aby nie pozostawiać zabawek czy innych przedmiotów na obszarze koszenia.

Wybierając koszenie strefowe możemy podejrzeć szacowany obszar koszenia oraz czas. W przypadku mapy o powierzchni 337 m² robot szacuje 2.9h. Sunseeker Elite X5 Gen2 podczas pracy w moim ogrodzie, w ciągu godziny potrafił skosić ok. 122 m². W 87 minut był już w połowie pracy na wyznaczonym terenie.

Pojemność akumulatora wynosi 5 Ah, podczas testów robot wracał do bazy w celu naładowania po 100 minutach. W tym czasie był w stanie skosić około ok. 190 m². Przeglądając rejestr pracy w aplikacji odczytałem, że Sunseeker potrzebował około 5 godzin (razem z ładowaniem), aby ukończyć zadanie na trawniku o powierzchni 337 m².

Kultura pracy urządzenia stoi na wysokim poziomie. Jest naprawdę cicho (ok. 60 dB) więc sprzęt nie będzie przeszkadzał zarówno w dzień, gdy chcemy wypocząć w ogrodzie, czy po zmroku.

Jednym z elementów wyróżniających Sunseeker Elite X5 Gen2 jest system Precise Edge. W przeciwieństwie do większości robotów koszących producent zastosował dodatkowy, boczny moduł tnący odpowiedzialny wyłącznie za koszenie przy obrzeżach. Według deklaracji producenta pozwala on przycinać trawę nawet około 3 cm od krawędzi, a część dystrybutorów podaje wartości poniżej 2 cm.

W praktyce rozwiązanie wyraźnie ogranicza ilość niedokoszonej trawy przy murkach i obrzeżach, choć całkowite wyeliminowanie podkaszarki nadal zależy od kształtu ogrodu. Tam, gdzie trawa zrównana jest z obrzeżem, robot bez problemu wjedzie na chodnik o dokładnie skosi krawędź. Przy murkach w moim ogrodzie został pas około 8 cm. Możliwe, że dokładniejsze (ręczne) mapowanie terenu sprawiłoby, że dojazd do krawędzi byłby tak precyzyjny, jak obiecuje producent.

Mój przydomowy trawnik jest dość płaski więc nie sprawdziłem napędu AWD na ekstremalnych zboczach. Odnotowałem za to, że bez problemu porusza się po mokrej trawie, korze czy nierównych obrzeżach.

Sunseeker Elite X5 Gen 2 – czy warto? Ocena końcowa

Po kilku tygodniach spędzonych z Sunseeker Elite X5 Gen 2 mogę stwierdzić, że jest to jeden z ciekawszych robotów koszących, jakie miałem okazję testować w tym sezonie. Producent postawił na nowoczesną nawigację bez przewodu ograniczającego, a całość zamknął w dobrze wykonanej konstrukcji, która sprawia wrażenie sprzętu klasy premium.

Sporym atutem urządzenia okazała się bezproblemowa konfiguracja oraz skuteczność nawigacji. Robot sprawnie poruszał się po wyznaczonym obszarze, nie gubił pozycji pod drzewami, poprawnie radził sobie w wąskich przejazdach i nie miał problemów z dokładnym koszeniem całej powierzchni trawnika. Na plus zaliczam również cichą pracę, rozbudowane możliwości zarządzania strefami oraz funkcje związane z bezpieczeństwem, takie jak lokalizacja GPS i moduł 4G.

Nie jest to jednak sprzęt pozbawiony wad. System wykrywania przeszkód dobrze radzi sobie z większymi obiektami, ale nadal potrafi przeoczyć niewielkie przedmioty pozostawione na trawniku. Szkoda również, że producent nie zdecydował się na automatyczną regulację wysokości koszenia, a po dwóch latach darmowego korzystania z usług nRTK i łączności 4G użytkownik musi liczyć się z dodatkowymi kosztami abonamentu.

Mimo tych zastrzeżeń Sunseeker Elite X5 Gen 2 pozostawił po sobie bardzo dobre wrażenie. To nowoczesny i dopracowany robot koszący, który dobrze sprawdzi się w średnich i większych ogrodach.

Zalety

  • Prosta konfiguracja i mapowanie terenu
  • Nie wymaga montażu anteny RTK
  • Skuteczny system nawigacji AONavi 2.0 (nRTK + VSLAM 2.0)
  • Stabilna praca pod drzewami i w miejscach z ograniczonym sygnałem satelitarnym
  • Dokładne koszenie bez pozostawiania przypadkowo nieskoszonych fragmentów trawnika
  • Dobrze radzi sobie w wąskich przejazdach i przy zawracaniu
  • Napęd AWD zapewniający dobrą trakcję na mokrej trawie i nierównym podłożu
  • Funkcja Precise Edge ograniczająca ilość niedokoszonej trawy przy obrzeżach
  • Możliwość pracy po zmroku
  • Cicha praca (około 60 dB)
  • Łączność Wi-Fi, Bluetooth i 4G
  • GPS i funkcje antykradzieżowe
  • Dobra jakość wykonania i nowoczesny wygląd
  • Bogate wyposażenie zestawu, w tym zapasowe ostrza

Wady

  • System wykrywania przeszkód nie zawsze rozpoznaje małe obiekty pozostawione na trawniku
  • Ręczna regulacja wysokości koszenia
  • Po 2 latach wymagany jest płatny abonament za usługi nRTK i łączność 4G

W momencie publikacji recenzji za testowany model trzeba zapłacić około 7500 zł – sprawdź oferty na Allegro. [LINK REKLAMOWY]

Mateusz PonikowskiWspółzałożyciel serwisu instalki.pl od ponad 18 lat aktywny w branży mediów technologicznych.