OLED 240 Hz za 1499 zł? Sprawdziłem AOC Q27G41ZDF i jestem na tak

Maksym SłomskiSkomentuj
OLED 240 Hz za 1499 zł? Sprawdziłem AOC Q27G41ZDF i jestem na tak

AOC Q27G41ZDF kosztuje dokładnie 1499 złotych. Jeszcze niedawno tyle płaciło się za dobry monitor LCD, a tutaj dostajemy 27-calowego QD-OLED-a o rozdzielczości QHD i odświeżaniu 240 Hz. To monitor, który potrafi zrobić świetne wrażenie w grach, choć przy bliższym poznaniu dość jasno pokazuje, na czym AOC zaoszczędziło.



AOC Q27G41ZDF to jeden z najtańszych OLED-ów w Polsce

W cenie 1499 zł AOC Q27G41ZDF jest jednym z najtańszych monitorów QD-OLED tej wielkości na polskim rynku. Jednym z niewielu jego konkurentów w klasie cenowej do 1500 złotych jest testowany przeze mnie niedawno pierwszy OLED od iiyama, model iiyama G-Master GOB2701QSC-B1. Cena to największy atut tego OLED-a i nie będę udawać, że wpływa ona na postrzeganie tak modelu, jak i jego finalną ocenę. Mówi się, że nawet najtańszy OLED jest lepszy niż dowolny monitor TN, IPS i VA. Czy faktycznie?

Pierwsze oszczędności widać jeszcze zanim uruchomimy pierwszą grę. Podstawa pozwala tylko pochylić ekran. Nie wyregulujemy wysokości ani nie obrócimy monitora w pionie. To spory mankament, choć jakieś cięcia kosztów po prostu musiały być tu obecne. Obudowa jest prosta, a zestaw złączy skromny: jedno wejście HDMI 2.0, jeden port DisplayPort 1.4 i wyjście słuchawkowe. Koniec. Nie ma USB-C ani koncentratora USB, ani HDMI 2.1. Jeśli ustawienie ekranu okaże się niewygodne, ratunkiem jest opcjonalne ramię, bo monitor wspiera standard VESA 100×100 mm. Osobiście wolałbym dopłacić do porządniejszej podstawy, lecz rozumiem, dlaczego AOC przycięło koszty właśnie tutaj.



Tu ważne zastrzeżenie: odświeżanie 240 Hz przy rozdzielczości 2560×1440 działa wyłącznie przez DisplayPort. Po HDMI limit wynosi 144 Hz. Do komputera warto więc od razu podłączyć przewód DisplayPort, który producent dołącza na szczęście do pudełka.

AOC Q27G41ZDF robi robotę w grach i filmach

Największą przyjemność z korzystania z tego OLED-a daje mi nie tyle płynność obrazu, co połączenie płynności z tym, jak OLED pokazuje ruch i ciemne sceny. Piksele nie muszą czekać na podświetlenie, dlatego czerń w przyciemnionym pokoju rzeczywiście znika w ciemnościach, a jasne elementy wyraźnie się od niej odcinają. Gry zyskują na tym naprawdę wiele, ale podobnie przecież sytuacja wygląda w przypadku filmów. Nawet najtańszy OLED zrobi wrażenie wizualne na większości konsumentów – oczywiście może nie zrobić go na purystach uzbrojonych w kolorymetry.

Szybkie gry pokazują drugą zaletę AOC Q27G41ZDF. Obraz podczas gwałtownych ruchów jest czysty, bez typowej dla wielu LCD smugi ciągnącej się za poruszającym się dynamicznie obiektem. Pamiętajcie, że trzeba mieć jeszcze komputer, który potrafi dostarczyć odpowiednio dużo klatek animacji – najlepiej 240 w Waszych ulubionych grach. Odświeżanie 240 Hz oznacza, że panel może wyświetlać właśnie do 240 klatek na sekundę. Nawet przy niższej liczbie FPS-ów szybka reakcja pikseli pozostaje zaletą, a synchronizacja odświeżania pomaga utrzymać płynność, kiedy tempo gry się zmienia. Nie miałem najmniejszych problemów z NVIDIA G-Sync na tym monitorze.

QHD na ekranie o rzeczywistej przekątnej 26,5 cala uważam za rozsądny wybór. Gry wyglądają szczegółowo, a wymagania wobec karty graficznej są znacznie łagodniejsze niż przy 4K. Do tego dochodzą szeroka paleta barw i kontrast, których nawet drogim monitorom LCD po prostu trudno dorównać. Gdybym miał kupować AOC Q27G41ZDF wyłącznie do grania, już na tym etapie podjąłbym decyzję. Większość graczy nie potrzebuje absolutnie niczego ponad ten model lub konkurenta od iiyamy. Kropka. Ale…

HDR wprawdzie jest, ale wysokiej jasności w tej cenie nie wymagajcie

AOC obsługuje standard HDR10, ale jego możliwości w tym trybie są ograniczone. Deklarowane 400 nitów jasności dotyczy niewielkiego jasnego fragmentu obrazu, a nie całego ekranu. W HDR ciemne sceny nadal korzystają z doskonałego kontrastu, lecz świetliste efekty nie mają tej siły, którą potrafią pokazać droższe monitory OLED lub rzadziej spotykane monitory Mini LED. Podobnie jest z jasnością podczas zwykłej pracy.

W typowym pokoju jasność 200 nitów w trybie SDR jest wystarczająca, natomiast stanowisko ustawione przy dużym, nasłonecznionym oknie nie jest dla tego AOC wymarzonym miejscem. Powłoka ogranicza część odbić, ale całkowicie ich nie usuwa. QD-OLED ma też swoją specyfikę: przy mocnym świetle zewnętrznym czerń może przybrać lekko fioletowy odcień. Najlepszą wersję obrazu na AOC Q27G41ZDF zobaczymy wieczorem albo po prostu w pokoju, nad którego oświetleniem mamy kontrolę.

Nad regulacją kolorów warto pochylić się na chwilę w menu OSD monitora. Natywna, szeroka paleta wygląda atrakcyjnie w grach, ale nie każda przesadnie soczysta barwa oznacza wiernie odwzorowany obraz. Przy zwykłych treściach SDR dobrze sprawdzić tryb sRGB. Kalibracja fabryczna jest niezła, ale istnieje spore pole do poprawy w przypadku osób pragnących pracować nad zdjęciami lub wideo.

Do grania chętnie. Do pisania przez cały dzień z drobnymi zastrzeżeniami

Na tym ekranie da się przyjemnie  przeglądać internet, montować materiał wideo lub napisać tekst. W mojej codziennej pracy nie miałem do czego się przyczepić. Trzeba jednak wiedzieć, że 27-calowy QD-OLED QHD nie pokazuje drobnych liter tak czysto jak dobry LCD o klasycznym układzie subpikseli albo OLED 4K. Przy jasnym tle i małej czcionce można dostrzec delikatne kolorowe obwódki.

Jest też kwestia wypalenia obrazu. AOC daje trzy lata gwarancji obejmującej również ten problem, pod warunkiem przestrzegania zasad ochrony panelu. Monitor ma funkcje przesuwania obrazu i odświeżania pikseli. Nie uznałbym ryzyka wypalenia za powód, by rezygnować z OLED-a do gier, ale przy codziennym wyświetlaniu tego samego paska zadań i tych samych okien warto korzystać z zabezpieczeń, zamiast je wyłączać. Pamiętajcie o tym. Dobrze, że istnieją odpowiednie technologie, bo niezależne badania pokazują, że te po prostu robią robotę.

Czy warto kupić AOC Q27G41ZDF za 1499 zł?

Tak, jeśli szukałbym przede wszystkim możliwie najtańszego pierwszego monitora OLED do grania na PC. Za tę kwotę dostaniecie świetny kontrast, idealne czernie, żywe kolory i bardzo dobrą ostrość ruchu. Niebagatelne znaczenie ma też 27-calowy panel 1440p o odświeżaniu 240 Hz. Powiedzmy sobie szczerze: mało któremu graczowi trzeba czegoś więcej. Ba, mało któremu użytkownikowi komputera trzeba wiele ponad to.

Komu nie poleciłbym AOC Q27G41ZDF? Na pewno komuś, kto szuka monitora OLED z ergonomiczną podstawą. Kogoś, kto oczekuje mocnego efektu HDR, siedzi przy oknie w jasnym pokoju albo przez osiem godzin dziennie pracuje głównie z drobnym tekstem.

AOC Q27G41ZDF to  bardzo dobra okazja cenowa – zwłaszcza pod konkretny sposób używania. To nie jest OLED idealny, ale chyba nikt takowego nie spodziewał się w cenie zaledwie 1499 złotych, prawda?

Mocne strony:

  • bardzo atrakcyjna cena jak na 27-calowy monitor QD-OLED,
  • odświeżanie 240 Hz,
  • dobrze działające NVIDIA G-Sync
  • świetny kontrast i głęboka czerń,
  • wyraziste kolory i bardzo dobra ostrość ruchu w grach,
  • trzyletnia gwarancja obejmująca wypalenie, pod warunkiem przestrzegania zasad ochrony panelu.

Słabe strony:

  • tylko 200 nitów w SDR – w nasłonecznionym pokoju może być to problem,
  • HDR ma ograniczoną jasność – około 400 nitów,
  • skromne możliwości regulacji podstawy,
  • drobny tekst może mieć delikatne kolorowe obwódki,
  • brak HDMI 2.1, USB-C i koncentratora USB.

Maksym SłomskiMaksym Słomski Z dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, a z nowymi technologiami właściwie od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP SA i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Newsman, tester, ten od wideo. Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i biegania. Wyznawca filozofii xD.