To może być przełomowy rok dla Hisense TV. Telewizory RGB MINI LED trafiają do Polski

Michał PojałowskiSkomentuj
To może być przełomowy rok dla Hisense TV. Telewizory RGB MINI LED trafiają do Polski

Hisense chce w tym roku być niczym przyczajony tygrys, ukryty smok na rynku telewizorów. Polska oferta na 2026 r. jest oparta wyłącznie o TV LCD LED. Na szczycie drabinki produktowej królują modele z technologią RGB. Producent nie zapominał jednak o klasycznych Mini LED-ach o nazwie ULED.



Hisense to kolejny, obok TCL, chiński producent, który od lat konsekwentnie buduje swoją markę i pozycję na rynku, między innymi poprzez sponsoring Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej. Wspomniane wcześniej określenie „przyczajony tygrys, ukryty smok” nie jest w żadnym razie szyderstwem z mojej strony. Wręcz przeciwnie, dobrze oddaje sposób, w jaki firma umacnia swoją pozycję w branży.

Na rynku globalnym, ale również w Polsce, od lat dominuje Samsung. Jeszcze kilka lat temu drugą pozycję zajmowało LG Electronics, a w ścisłej czołówce znajdowało się także Sony. Dziś liderem pozostaje Samsung, jednak drugie miejsce należy już do TCL. Po utworzeniu spółki z działem TV Sony firma wyraźnie szykuje się do abordażu na rynku telewizorów.



Hisense zdaje sobie sprawę, że na tym etapie musi zadowolić się trzecią pozycją na rynku. Firma stopniowo przygotowuje się jednak do małej ofensywy, mam tu na myśli segment Mini LED RGB. Z nieoficjalnych danych wynika, że w 2025 roku Hisense zajmował w Polsce drugą pozycję pod względem wartości sprzedaży, osiągając 13,5 % udziału w rynku.

Gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta

Nie sposób nie wspomnieć o ostatnich doniesieniach dotyczących rzekomego przejęcia działu TV LG Electronics przez Hisense. Oficjalnie Koreańczycy bardzo szybko zdementowali te informacje, określając je mianem fake newsa. Moim zdaniem cała sytuacja jest w znacznym stopniu uwarunkowana względami politycznymi.

Śmiem twierdzić, że rozmowy miały miejsce. Hisense milczy i najwyraźniej obserwuje rozwój wydarzeń. Podejrzewam, że koreański rząd wysłał w tej sprawie jasny sygnał: „nie” dla chińskiego kapitału, a zarząd LG dostał delikatnie mówiąc po łapach za sam pomysł mariażu z potencjalnym partnerem z Chin.

Co znamienne, artykuł poruszający tę sprawę, opublikowany w jednym z popularnych koreańskich serwisów ekonomicznych, został bardzo szybko usunięty. W tym roku byliśmy już świadkami dwóch spektakularnych wydarzeń w branży. Pierwszym było powstanie spółki Sony – TCL, drugim zaś Panasonic – Skyworth.

Hipotetyczne utworzenie spółki lub przejęcie działu TV LG Electronics przez Hisense oznaczałoby jedno … absolutną dominację na rynku telewizorów.

Przypomnę, że według danych firmy badawczej Sigmentell Hisense odpowiadał w 2025 roku za 13,3% globalnej sprzedaży telewizorów (ujęcie ilościowe), podczas gdy udział LG wynosił 9,4%. Po zsumowaniu daje to 22,7 proc. rynku. Dla porównania Samsung miał osiągnąć około 16%.

Z kolei według danych Counterpoint udział Hisense wynosił 11%, a LG 9% co łącznie daje 20% rynku. Zakładając, że w obu przypadkach dane dotyczące Samsunga mogły być niedoszacowanie, ponieważ najczęściej mówi się o udziale na poziomie 17% – 18%, hipotetyczny sojusz Hisense i LG, mówiąc kolokwialnie, pozamiatałby konkurencję już na samym starcie.

Zostawmy jednak te hipotetyczne rozważania na boku i potraktujmy je wyłącznie jako ciekawostkę. Przejdźmy teraz do tego, co już wiadomo o najnowszych produktach Hisense.

My też mamy prawdziwe Mini LED-y RGB

Na początku krótkie resume koncepcji RGB. Technologia ta wykorzystuje do podświetlenia matrycy diody LED, w których każda pojedyncza jednostka składa się z trzech emiterów światła: czerwonego, zielonego i niebieskiego, skupionych pod jedną soczewką.

W połączeniu ze strefowym sterowaniem jasnością i kolorem pozwala to na bardzo precyzyjną kontrolę światła oraz barw, a w konsekwencji całego obrazu. Przekłada się to na szerszy gamut kolorów, wyższą czystość barw oraz lepszą kontrolę nad ich reprodukcją. W praktyce oznacza to mniejsze straty światła, dokładniejsze odwzorowanie kolorów, w tym lepsze przejścia tonalne, a tym samym bardziej spójny i naturalny obraz, szczególnie w materiałach HDR.

Cały dyskusja na temat prawdziwego RGB zaczął się przy okazji premiery modeli Sony Bravia True RGB. Japończycy wskazywali, że niektóre konkurencyjne rozwiązania wykorzystują np. fosfor zamiast trzech niezależnych diod RGB. Hisense natomiast podkreśla, „że w rozwoju tej kategorii liczy się nie tylko sama nazwa technologii, ale także jej rzeczywista architektura. Prawdziwe RGB MiniLED oznacza niezależne diody czerwone, zielone i niebieskie, które tworzą kolor u źródła. Intensywność i odcień każdego składnika koloru dobierane są niezależnie. To odróżnia rozwiązanie Hisense od konstrukcji bazujących na białym podświetleniu, filtrach lub dodatkowych elementach wzmacniających jasność kosztem naturalności koloru”. Co tu dużo mówić przykład ze sformułowaniem „prawdziwe RGB” tylko potwierdza słuszność użytego przeze mnie wcześniejszego stwierdzenia o „przyczajonym tygrysie”, który w odpowiednim momencie zaatakował swoją konkurencję.

Trzy serie prawdziwego RGB

W ofercie znajdziemy trzy modele wykorzystujące technologię RGB: zeszłoroczny UXQ w wariantach 100″ i 115″, a także dwa debiutujące serie: UR8S, UR9S. Ja jednak skupię się na urządzeniach z tegorocznej linii, ponieważ są to nowe produkty, a dodatkowo występują w bardziej przystępnych przekątnych.

Cechą wspólną serii UR8S i UR9S jest zastosowanie powłoki antyrefleksyjnej /antyodblaskowej, matrycy VA z odświeżaniem do 180 Hz (wyjątkiem jest 65-calowy UR9S, który dysponuje matrycą 170 Hz) oraz procesora Hi-View AI Engine RGB. Warto jednak zaznaczyć, że w tym przypadku mówimy przede wszystkim o rozbudowanych algorytmach, czyli warstwie programowej. Za sprzęt tzw. hardware odpowiada MT9655, zaawansowany układ MediaTek znany pod nazwą Pentonic 800.

Telewizory oferują również wsparcie dla FreeSync Premium Pro oraz Dolby Vision IQ. Różnice pomiędzy seriami sprowadzają się głównie do bardziej rozbudowanego systemu audio w modelach UR9S (4.1.2 kanału) oraz wyższej jasności szczytowej deklarowanej przez producenta aż 5000 nitów wobec 4000 nitów w UR8S. Wątpię jednak, aby wartość 5000 nitów była osiągalna w realnych scenach.

Poniższa grafika przedstawia dane odnośnie ilości stref wygaszania w poszczególnych przekątnych. Podejrzewam, że różnice pomiędzy TV RGB nie ograniczają się wyłącznie do liczby stref wygaszania. Niewykluczone, że zastosowano w nich również inną liczbę diod LED odpowiadających za podświetlenie matrycy.

ULED-y druga siła napędowa Hisense TV

ULED-y to dobrze znane konstrukcje z ubiegłych lat. Jest to nazwa wykorzystywana przez producenta do określania swoich Mini LED-ów. W portfolio znajdziemy trzy serie.

Najbardziej zaawansowaną jest U7S Pro, która została wyposażona w powłokę antyrefleksyjną (antyodblaskową), znaną z wyżej pozycjonowanych modeli RGB. Ponadto telewizor oferuje matrycę 165 Hz, wsparcie dla FreeSync Premium Pro oraz bardziej zaawansowany silnik AI w porównaniu do serii U8SE i E8S – Hi-View AI Engine Pro. Deklarowana jasność szczytowa wynosi 3000 nitów, a system audio został skonfigurowany w układzie 2.1.2 kanału.

W modelu U7SE również wykorzystano technologię FreeSync Premium Pro, jednak producent zastosował tutaj matrycę o częstotliwości odświeżania 144 Hz.

Najniżej pozycjonowanym Mini LED-em jest E8S, który, podobnie jak U8SE,  dysponuje systemem audio w konfiguracji 2.1 kanału oraz matrycą 144 Hz.

Wszystkie ULED-y wyposażono w technologię Hi-QLED. W dużym uproszczeniu jest to marketingowa nazwa Hisense określająca wykorzystanie kropek kwantowych. Nie wiadomo jednak, w jaki sposób technologia ta została zaimplementowana. Nie można wykluczyć, że producent posłużył się tańszą metodą, a zarazem niej efektywną wykorzystującą fosfor.

W U7S Pro znajdziemy procesor MT9655, czyli MediaTek Pentonic 800. Identyczna jednostka jest w 100” U7SE. Natomiast w E8S i U7SE Hisense zastosowało MT9618 – MediaTek Pantonic 700.

Na poniższej grafice znajdziecie informacje odnośnie liczby stref wygasania oraz zastosowania typu matrycy w poszczególnych przekątnych.

Tygrys, który czeka, aby wyjście z przyczajenia

Nowa oferta Hisense TV na papierze wygląda atrakcyjnie. Jest jednak kilka kwestii, które nie do końca mi się podobają. Jedną z nich jest enigmatyczne, marketingowe określenie „Hi-QLED”. Na plus należy natomiast zaliczyć podanie do wiadomości informacji odnośnie liczby stref wygaszania oraz zastosowania typów matryc w poszczególnych modelach, zawsze bardzo cenię taką transparentność firm.

Obecnie trwają Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej w USA, Kanadzie i Meksyku. Dla Hisense jest to jeden z najważniejszych momentów w całym cyklu marketingowym. Sponsoring mundialu nie tylko wzmacnia rozpoznawalność marki, ale także stanowi doskonałą okazję do promocji najnowszych TV w okresie wzmożonego zainteresowania sportem. Nie mogę jednak uwolnić się od informacji, o której już wcześniej wspominałem, mianowicie spekulacji dotyczących możliwego przejęcia przez Hisense działu telewizorów LG Electronics. Warto przy tym mocno podkreślić, że koreański producent oficjalnie zdementował te doniesienia. Mimo to temat pozostaje interesujący, ponieważ dobrze pokazuje skalę ambicji, jakie dziś przypisuje się chińskiemu gigantowi.

Mam jednak wrażenie, że chiński smok (czytaj: Hisense) wciąż pozostaje częściowo w ukryciu, a jego prawdziwy pokaz siły dopiero przed nami. Nie zdziwię się, jeśli w najbliższym czasie usłyszymy wiadomość, która mocno przetasuj układ sił na rynku telewizorów i zmusi konkurencję do ponownego rozdania kart.

Źródło / Zdj. otwierające: instalki.pl

Michał PojałowskiAbsolwent kierunków: komunikacja społeczna oraz politologia. Swoje pierwsze kroki w mediach stawiał w 2000 r. w Radiu Akademickim Kraków. Doświadczenie zawodowe zdobywał m.in. w branży Public Relations. Jako dziennikarz technologiczny czynnie działa od 2016 r, a z portalem instalki.pl związany od 2019. Głównie specjalizuje się w tematyce z zakresu TV & audio. W wolnym czasie pasjonat muzyki, dobrej kuchni, a także smakosz wina. Miłośnik podróży niezależnie czy są one bliskie, czy dalekie.