Windows 11 do tej pory brał pierwsze pięć znaków z adresu e-mail konta Microsoft i na tej podstawie tworzył nazwę folderu użytkownika w folderze C:\Users. Efekt? Miliony użytkowników systemu z przypadkowymi, uciętymi nazwami profilu, których później nie dało się łatwo i bezpiecznie zmienić. Microsoft w końcu naprawia ten stan rzeczy.
Windows 11 po latach pozwoli wybrać nazwę folderu użytkownika
Nowość pojawiła się w aktualizacji Windows 11 KB5089573, której inną funkcję omawiałem w jednym z wcześniejszych wpisów. Podczas początkowej konfiguracji systemu użytkownik może nareszcie wskazać własną nazwę folderu profilu. Katalog ten trafia później do ścieżki C:\Users\nazwa_użytkownika i przechowuje między innymi pulpit, dokumenty, pobrane pliki, zdjęcia oraz dane wielu aplikacji.
Do tej pory Windows 11 nie pytał w tej kwestii użytkownika o zdanie. Przy konfiguracji z kontem Microsoft system automatycznie generował nazwę folderu z pierwszych znaków adresu e-mail. W praktyce oznaczało to, że ktoś z adresem zaczynającym się od starego nicku, skrótu, ciągu cyfr albo przypadkowego loginu dostawał dokładnie taki sam bałagan w ścieżce systemowej. W moim przypadku folder nazywał się Maksy, zgadnijcie dlaczego.

Zmiana w Windows 11 brzmi jak detal, ale wcale nim nie jest. Nazwa folderu użytkownika pojawia się w Eksploratorze plików, terminalu, konfiguracjach programów, skryptach, narzędziach deweloperskich i kopiach zapasowych. Jeżeli Windows utworzył ją źle na początku, późniejsza zmiana była ryzykowna, niewygodna i zdecydowanie nieprzeznaczona dla zwykłego użytkownika.
Microsoft naprawia problem, ale jest ograniczenie
Nowinka działa tylko podczas pierwszej konfiguracji systemu. Z tego powodu skorzystają z niej osoby instalujące Windows 11 od zera, konfigurujące nowy komputer albo przywracające urządzenie do ustawień fabrycznych. Jeżeli ktoś ma już profil z dziwną nazwą folderu, aktualizacja nie doda mu prostego przycisku do jej zmiany w Ustawieniach. W takim przypadku najbezpieczniejszym sposobem pozostaje właściwie nowa instalacja systemu.
Windows 11 od dawna próbuje wyglądać jak nowoczesny, dopracowany system, ale wciąż użytkownicy zdarzają się w nim z drobiazgami rodem z innej epoki. Automatyczne tworzenie pięcioliterowej nazwy profilu było jednym z takich absurdów. Aż dziw bierze, żę Microsoft potrzebował na tę poprawkę tylu lat. Możliwość nazwania własnego folderu użytkownika podczas instalacji systemu powinna być oczywistością. Szczególnie w czasach, gdy firma coraz mocniej wymusza logowanie kontem Microsoft.
Źródło: Microsoft