Dokumenty Google od lat są synonimem darmowej pracy w chmurze. Wystarczy założyć konto Google, aby pisać, edytować i wspólnie pracować nad plikami. To na razie się nie zmieni, ale najciekawsze nowości coraz częściej są dostępne wyłącznie dla osób płacących za subskrypcję Google AI.
Dokumenty Google przeczytają plik za użytkownika
Podsumowania audio (ang. Audio Summaries) to najnowszy przykład ukrytej za paywallem funkcji Dokumentów Google. Wykorzystuje ona asystenta Google Gemini do tworzenia krótkiego, głosowego podsumowania zawartości dokumentu. Użytkownik może wybrać głos i prędkość odtwarzania, a następnie poznać zawartość długiego pliku bez czytania go od deski do deski. Darmowe konto Google nie pozwala korzystać z nowej opcji.
Z podsumowań audio w Google Docs mogą obecnie korzystać wyłącznie subskrybenci wybranych płatnych pakietów firmowych i edukacyjnych Google oraz subskrybenci Google AI Pro i Ultra. Najtańszą opcją dla zwykłego użytkownika jest Google AI Pro, kosztujące 97,99 złotych miesięcznie.

W ramach abonamentu Gemini potrafi generować określone dokumenty, przeredagowywać istniejące treści, tworzyć podsumowania i pomagać podczas pracy nad tekstem. Bez subskrypcji przyciski są widoczne na ekranie, ale użytkownik może co najwyżej obejść się smakiem.
Darmowe Dokumenty Google na razie pozostaną bezpłatne, ale płatnych funkcji może przybywać
Podstawowe możliwości Dokumentów Google nadal są i w najbliższym czasie będą bezpłatne. Pisanie, formatowanie i współpraca z innymi osobami nie wymagają abonamentu. Problem w tym, że kolejne istotne usprawnienia trafiają za paywall, przez co darmowa wersja Google Docs zaczyna sprawiać wrażenie coraz bardziej niekompletnej.
Google może zastosować scenariusz znany chociażby z YouTube. Usługa pozostaje darmowa, lecz gigant z Mountain View robi wszystko, aby jak najwięcej osób sięgało po płatne YouTube Premium.
Źródło: Android Police