Wygląda na to, że jesteśmy coraz bliżej czystszego systemu Android. Marzenie wielu użytkowników może spełnić się za sprawą unijnych aktywistów, którzy walczą o opcję usunięcia Gemini i innych funkcji AI.
Android, ale bez nieużywanych funkcji – brzmi jak sen, przynajmniej na razie
Unia Europejska i tak sprawiła, iż możemy pozbyć się znacznie pokaźniejszej ilości bloatware niż sąsiedzi zza oceanu. Nadal jednak otrzymujemy smartfony naszpikowane sztuczną inteligencją i obowiązkowymi usługami, które tylko zajmują miejsce, niezwykle cenną przestrzeń. Nic zatem dziwnego, że pojawiła się inicjatywa mająca na celu wymuszenie kolejnych zmian.
Na scenę weszli członkowie Free Software Foundation Europe (FSFE) zwracający uwagę na niezgodność polityki Google z obowiązującą dyrektywą Digital Markets Act (DMA). Chodzi o automatyczne instalowanie dużych modeli językowych bez faktycznej zgody i wiedzy użytkownika końcowego.

To istotny proceder zwłaszcza w przypadku smartfonów wyposażonych w zaledwie 128 GB, gdzie zabieranie miejsca jest szczególnie dotkliwe. Do tego dochodzą obawy o brak prywatności i poczucia faktycznej kontroli nad urządzeniem. FSFE informuje też o przywracaniu modeli językowych niedługo po ich ręcznej kasacji. Złożono już skargę w tej sprawie.
Kolejną kwestią jest fakt, że deweloperzy chcąc działać całkowicie legalnie i widocznie na platformie Android… muszą podpisać umowę z korporacją, co także ma nie być zgodne z zapisami DMA. Chodzi bowiem o interoperacyjność oprogramowania, a także zachowania wspomnianej już kontroli nad nabywanym sprzętem.
Zobaczymy zatem co zrobią unijni włodarze. Możliwość pozbycia się Gemini i wszystkich innych nieużywanych funkcji byłaby zbawienna dla wielu osób
Źródło tekstu: Free Software Foundation Europe (FSFE) / Zdjęcie otwierające: unsplash.com (@alxndr_london)