Przez lata luksus w samochodzie oznaczał skórzaną tapicerkę, aluminiowe wstawki i możliwie szlachetne materiały, jak drewno. Teraz koncerny starają się powoli zmieniać definicję premium. Cupra sugeruje, że przyszłość wnętrz ma pachnieć nie skórą, a recyklingiem, drukiem 3D i technologią reagującą na kierowcę. Pytanie tylko, czy klienci naprawdę uznają to za premium, czy raczej za sprytny sposób na tańszą produkcję.
Skóra w aucie przestaje być synonimem luksusu
Jeszcze kilkanaście lat temu sprawa była prosta: im więcej skóry, metalu i błyszczących dekorów, tym bardziej „premium” miał wydawać się samochód. Dziś producenci coraz częściej romansują z innymi materiałami – czy to ze względu na chęć bycia „eko”, czy to oszczędności. Starają się przy tym zmienić postrzeganie tego, co może być odbierane jako wysokiej jakości materiał. Zgodnie z definicją marki wnętrze auta – nie tylko przyszłości, ale i teraźniejszości – ma nie tylko dobrze wyglądać, ale też być trwałe, funkcjonalne, bardziej odpowiedzialne środowiskowo i po prostu ciekawsze w odbiorze.
W Cupra Raval w wersji Pulse centralne części sportowych foteli oraz boczne sekcje tylnej kanapy mają być wykonane w 100 procentach z materiałów pochodzących z recyklingu. W bogatszej odmianie Immersive pojawią się z kolei elektrycznie regulowane fotele kubełkowe z funkcją pamięci, obszyte materiałem Dinamica. Według informacji marki oparcia i zagłówki mają zawierać 73 procent mikrofibry z recyklingu. Pytanie tylko, czy klienci rzeczywiście uznają takie materiały za równie atrakcyjne jak klasyczną skórę.

Cupra już wcześniej sprawdzała, jak daleko można przesunąć granicę w kwestii materiałów we wnętrzu. W modelu Born zastosowano tapicerkę wykonaną z włókna Seaqual Yarn, które powstaje między innymi z przetworzonego plastiku wyławianego z mórz, oceanów i rzek. Zamiast „zobacz, ile tu skóry”, coraz częściej pojawia się komunikat „zobacz, z czego udało się to zrobić”. Dla części kierowców nowe materiały mogą brzmieć mniej efektownie, ale właśnie w tę stronę coraz mocniej idzie branża. Być może kolejne pokolenia będą postrzegać takie materiały inaczej?
Wnętrze przyszłości może reagować światłem i dźwiękiem
Jeszcze ciekawiej robi się przy dzisiejszych projektach koncepcyjnych. Cupra Sensorial Capsule, pokazana podczas Milan Design Week, to wizja wnętrza, w którym klasyczne materiały są tylko częścią doświadczenia. Marka wykorzystała tam druk 3D, projektowanie parametryczne, transparentne powierzchnie oraz struktury inspirowane naturą. Centralnym elementem jest przezroczysty pryzmat z miedzianymi akcentami, który reaguje na interakcję kierowcy, uruchamiając sekwencje świetlne i dźwiękowe.
Cupra próbowała pokazać za pomocą tego projektu, że materiałem we wnętrzu samochodu może stać się także atmosfera. Światło, faktura, dźwięk i sposób, w jaki kabina odpowiada na kierowcę, mają budować emocje równie mocno jak kształt kierownicy czy kubełkowy fotel. Nie jest to rzecz jasna nowe podejście, bowiem wszelkiego rodzaju oświetlenia ambientowe i dyfuzory zapachów obecne są w autach innych marek od lat.
Samochody premium mają wyglądać inaczej
Wszystkie te eksperymenty nie oznaczają oczywiście, że skóra i aluminium znikną z samochodów z dnia na dzień. Raczej stopniowo przestaną być jedynymi symbolami luksusu. Coraz większe znaczenie mają mieć jednak materiały pochodzące z recyklingu, zaawansowane tkaniny techniczne, druk 3D i personalizacja.
Za kilka lat wnętrze premium w aucie może wyglądać zupełnie inaczej, niż przyzwyczaiły nas do tego samochody z ostatnich dekad. I niewykluczone, że za kilka lat bardziej niż zapach skóry będzie liczyć się historia materiału, z którego wykonano fotel.
Źródło: CUPRA