13 zł więcej za tanie paczki z Chin od 1 lipca. UE zniechęca do AliExpress i Temu

Maksym SłomskiSkomentuj
13 zł więcej za tanie paczki z Chin od 1 lipca. UE zniechęca do AliExpress i Temu

Tanie zakupy z Chin wkrótce mogą stracić część swojego uroku. Unia Europejska szykuje dodatkowe cło na małe przesyłki spoza Wspólnoty, które uderzy przede wszystkim w klientów AliExpress, Temu, Shein i podobnych platform. Stawka brzmi niepozornie, ale przy tanich zamówieniach zmniejszy opłacalność zakupów.



Paczki z Chin droższe od 1 lipca. AliExpress i Temu pod presją

Unia Europejska tłumaczy zmianę walką z nieuczciwą konkurencją, ale dla klientów efekt będzie prosty: zakupy spoza Wspólnoty staną się mniej opłacalne. Już od 1 lipca 2026 roku przesyłki z państw trzecich o wartości poniżej 150 euro, czyli około 635 złotych, zostaną objęte stałym cłem w wysokości 3 euro. Mechanizm ma być tymczasowy i obowiązywać do 1 lipca 2028 roku.

Na dodatkowy koszt muszą przygotować się przede wszystkim osoby regularnie kupujące na platformach takich jak AliExpress, Temu czy Shein. Nowa opłata ma być naliczana już w chwili zapłaty za towar, więc klient zobaczy ją jeszcze przed finalizacją zamówienia. W praktyce oznacza to koniec jednej z największych przewag tanich zakupów z Chin: bardzo niskiej ceny końcowej. Najmocniej odczują to osoby, dla których paczki z Chin były dotąd sposobem na kupowanie drobnych akcesoriów za kilka lub kilkanaście złotych.



Rada UE wyjaśnia, że cło będzie naliczane od każdej kategorii towaru znajdującej się w małej przesyłce. Nie chodzi więc wyłącznie o prostą zasadę „3 euro od paczki”. Jeśli w jednym zgłoszeniu celnym znajdzie się kilka różnych kategorii produktów, dodatkowy koszt może być wyższy.

Czy popularne tanie gadżety z AliExpress w świetle nowych przepisów stracą sens zakupowy z perspektywy Polaków? | Grafika: mat. własny

Tanie zakupy z Chin przestają być niewidzialne dla celników

Skala zmiany jest znacznie większa, niż może sugerować sama kwota 3 euro. Według Rady UE nowe zasady obejmą około 93 proc. przepływu towarów w handlu internetowym trafiającego do Unii Europejskiej w ramach systemu IOSS. Innymi słowy: nie mówimy o niszowej korekcie przepisów, lecz o rozwiązaniu, które dotknie ogromnej części tanich zamówień spoza Wspólnoty.

Pieniądze z nowego cła mają trafiać bezpośrednio do unijnego budżetu. Z perspektywy kupującego oznacza to prosty rachunek. Do taniego gadżetu, kabla, etui, elementu garderoby czy drobnego akcesorium trzeba będzie doliczyć równowartość około 13 złotych. Przy zamówieniach za kilka lub kilkanaście złotych taka dopłata potrafi całkowicie zmienić sens zakupów na AliExpress, Temu czy Shein.

Bruksela tłumaczy decyzję skalą nadużyć w handlu transgranicznym. Unijni decydenci od dawna wskazują, że w przypadku małych przesyłek bardzo częstą praktyką jest zaniżanie deklarowanej wartości towaru, aby ominąć dodatkowe opłaty. Szacunki mówią nawet o 65 proc. takich paczek. Tymczasowe cło w wysokości 3 euro ma więc być szybką odpowiedzią na problem, zanim wejdzie w życie szersza reforma unijnego systemu celnego.

Warto przy tym pamiętać, że nowe rozwiązanie nie jest projektowane jako mechanizm docelowy. Stała opłata ma obowiązywać od 1 lipca 2026 roku do 1 lipca 2028 roku. Później zostanie zastąpiona pełniejszym systemem opartym na nowych zasadach odprawy celnej i unijnym centrum danych celnych. Dla klientów najważniejszy będzie jednak efekt tu i teraz: tanie paczki spoza UE po prostu staną się droższe.


polecane wideo - obserwuj nas na YouTube



Źródło: Rada UE / Consilium Europa

Maksym SłomskiZ dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, z nowymi technologiami od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Obecnie newsman, tester oraz "ten od TikToka". Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i aktywnego uprawiania sportu. Wyznawca filozofii xD.