Intel nie zbuduje fabryki w Polsce. Poznaliśmy przyczynę tej decyzji

Piotr MalinowskiSkomentuj
Intel nie zbuduje fabryki w Polsce. Poznaliśmy przyczynę tej decyzji

Intel poinformował, że wycofuje się z niektórych europejskich inwestycji. Tym samym postawiono krzyżyk na podwrocławskiej fabryce, którą krajowe władze chwaliły się przez ostatnich kilka lat. Poznaliśmy przy okazji powody podjęcia tak drastycznej decyzji. Chodzi o chęć skorygowania kursu i plany dostosowania mocy produkcyjnych do faktycznych potrzeb rynkowych. Kto wie, być może temat powróci, gdy dojdzie do stabilizacji niepewnej obecnie sytuacji.



Intel wycofuje się z planów uruchomienia fabryki w Polsce

Pozwólcie, że przypomnę. Nieco ponad dwa lata temu gruchnęła wieść, że Intel zbuduje i uruchomi w naszym kraju Zakład Integracji i Testowania Półprzewodników. Plany były naprawdę ambitne, pracę miało otrzymać ponad dwa tysiące osób – przełożyłoby się to na wzrost znaczenia Polski w kontekście rozwoju nowych technologii. Rok po ogłoszeniu inwestycji doszło jednak do wstrzymania projektu, czego przyczyną były globalne problemy finansowe firmy. Minęły kolejne miesiące, a my usłyszeliśmy jeszcze mniej pozytywną wiadomość.

Lip-Bu Tan (obecny dyrektor generalny koncernu) wystosował list do pracowników oraz inwestorów. Dokument zawiera mnóstwo szczegółów dotyczących restrukturyzacji działania korporacji. Kluczowe okaże się ograniczenie wydatków i zapewne już wiecie do czego dążę. Dojdzie oczywiście do rezygnacji z wybranych inwestycji, co pozwoli skorygować kurs. Intel przyznaje bowiem, że przez kilka ostatnich lat wydawano zbyt dużo pieniędzy w obszarach niecieszących się wystarczającym zapotrzebowaniem konsumentów.



Dlatego też nie ma obecnie mowy o stworzeniu wspomnianej fabryki pod Wrocławiem, która powinna kosztować około 4,6 miliarda dolarów. Mieszkańcy gminy Miękinia muszą zatem szukać nowej pracy, zresztą nie tylko oni. Intel wycofał się także z otworzenia niemieckiego centrum. To podobno jedyny sposób, by uzyskać długoterminową rentowność i stabilizację.

Firma chce wyjść na prostą, niezbędne jest zatem cięcie kosztów

Nowy dyrektor generalny nie gryzie się w język. Twierdzi, że niezbędne jest naprawienie błędów byłego zarządu. Dojdzie zatem do następnej redukcji zatrudnienia (około 15% zespołu wyleci na bruk), a także walka z AMD jeśli chodzi o technologię x86 czy inwestowanie w sztuczną inteligencję. Intel skupi się ponadto na istniejących już fabrykach. Ulepszone zostaną tam poszczególne zakłady, choć głównie w miejscach, gdzie dominuje tania siła robocza (Kostaryka, Wietnam, Malezja).

Trudno obecnie stwierdzić czy realizacja obranej strategii przyniesie pozytywne skutki. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to już wkrótce zmiany dostrzegą przeciętni konsumenci. Właśnie do nich Intel chce głównie kierować swoje produkty. Pozostaje zatem liczyć, że nadchodzące komponenty faktycznie będą kusić atrakcyjną ceną oraz możliwościami. Czas pokaże.

Pozostaje też trzymać kciuki, że kiedyś powróci temat otworzenia w Polsce własnej fabryki. Wszystko jednak zależy od tego czy za kilka lat Intel faktycznie umocni się na tyle, by nadal stanowił gracza, z którym konkurowanie ma jakikolwiek sens.

Źródło: Intel / Zdjęcie otwierające: Intel


Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.