Jest szansa, że wszyscy, którzy obawiają się powtórki wieloletniego wyczekiwania na wersję komputerową, będą mogli odetchnąć z ulgą. To jednak jeszcze nic pewnego. Według ustaleń serwisu GamesBeat, Rockstar Games planuje wydać Grand Theft Auto VI na komputery w pierwszym kwartale 2027 roku. Zaskoczeni? Gdy zestawimy to z premierą na PlayStation 5 i Xbox, wyznaczoną na 19 listopada, otrzymamy zaledwie kilka miesięcy różnicy. Oczywiście pod warunkiem, że ostatecznie wszystko się potwierdzi i nie będzie żadnych przesunięć.
Najnowsze doniesienia mają opierać się na relacjach czterech rozmówców z branży gier wideo. Rozmówców, którzy bezpośrednio mają znać harmonogram prac studia, ale pragnęli pozostać anonimowi. Sam deweloper nie opublikował jednak do tej pory żadnego oficjalnego oświadczenia w tej sprawie. Zatem oficjalny termin debiutu na PC nadal owiany jest tajemnicą. To jednak wcale nie dziwi — nic tak nie podsyca emocji w społeczności, jak odrobina niedopowiedzenia ze strony twórców.
Zamknięte drzwi do chmury
Zniecierpliwienie graczy widać było jak na dłoni już w ostatnich dniach. W sieci zawrzało bowiem na wieść o rzekomym pojawieniu się tytułu w usłudze Xbox Cloud Gaming. Taki ruch miałby dawać szansę na uruchomienie GTA 6 na pecetach z systemem Windows przy pomocy streamingu. Nadzieje szybko rozwiał jednak Matthew Ball, dyrektor ds. strategii w zespole Xboksa. Oficjalne sprostowanie ucięło spekulacje: GTA 6 nie trafi do chmury na komputerach.
Zamiast półśrodków użytkownicy mieliby otrzymać w niedługim czasie klasyczne, natywne wydanie. Taki obrót sprawy oznaczałby diametralną zmianę względem tego, jak wyglądała sytuacja przy poprzedniej części serii.
Wystarczy przecież cofnąć się o ponad dekadę, aby przypomnieć sobie, jak wyglądał cykl wydawniczy poprzednika. Grand Theft Auto V trafiło na PlayStation 3 oraz Xboksa 360 we wrześniu 2013 roku. Z kolei wersja na blaszaki ujrzała światło dzienne dopiero w kwietniu 2015 roku. Czas oczekiwania na premierę pecetową wyniósł więc wtedy około rok i siedem miesięcy.
Miliardowy budżet i siła napędowa ze streamingu
Szybsza premiera na PC ma być efektem czystej kalkulacji finansowej i dbałości o wizerunek studia. Nieoficjalnie mówi się, że budżet gry przekroczył 2 miliardy dolarów, dlatego Rockstar musi jak najszybciej zacząć zarabiać na każdej możliwej platformie. Choć seria od zawsze opiera się na konsolach, a gracze komputerowi stanowią mniejszy procent widowni, w liczbach bezwzględnych to wciąż wielomilionowa społeczność i potężne źródło zysków.

Drugim kluczowym czynnikiem jest sieciowe drugie życie gry. W pierwszej połowie 2026 roku GTA 5 wygenerowało na Twitchu aż 362,2 miliona godzin oglądania. Ta ogromna popularność to przede wszystkim zasługa modyfikacji oraz serwerów roleplayowych (GTA RP), które pozwalają graczom wcielać się w dowolne role w wirtualnym świecie — a te są dostępne wyłącznie na komputerach.
Rockstar doskonale zdaje sobie z tego sprawę, co udowodnił w sierpniu 2023 roku, przejmując ekipę Cfx.re, odpowiedzialną za FiveM. Twórcy zapowiadają wprowadzenie autorskich narzędzi do kreacji treści przez społeczność. Atmosferę podgrzał też Dan Clancy, dyrektor generalny Twitcha, który podczas Tokyo Game Show zdradził w rozmowie z Bloombergiem, że sieciowy moduł gry ruszy w przyszłym roku. Co prawda oficjalnego potwierdzenia od dewelopera wciąż brak, lecz serwery roleplay nie rozwiną skrzydeł, dopóki sama gra nie będzie w pełni dostępna na PC.
Cóż, jeśli planowany na pierwsze trzy miesiące 2027 roku termin zostanie podtrzymany, bez wątpienia będzie to coś nowego w planie wydawniczym Rockstar Games.
Pożyjemy, zobaczymy.
Źródło: GamesBeat, Bloomberg / Zdj. otwierające: Rockstar Games