Premiera najbardziej wyczekiwanej gry dekady wywołała medialną burzę. Wokół obecności Grand Theft Auto VI w Xbox Cloud Gaming narosło tyle spekulacji, że w sprawę musiał w końcu wmieszać się dyrektor giganta z Redmond, gasząc pożar wywołany przez własny pion korporacyjny.
Szefowa Xbox trochę namieszała
Wszystko zaczęło się od słów szefowej Xboxa, Ashy Sharmy. Podczas wewnętrznego spotkania z pracownikami rzuciła ona zapowiedź, że firma szykuje wokół nadchodzącego hitu od Rockstar Games ruch, jakiego nie wykonał żaden inny właściciel platformy.
Iskrę szybko podchwycił dziennikarz The Verge. Tom Warren opublikował informację, że Microsoft wynegocjował wyłączne prawa do streamowania gry w usłudze Xbox Cloud Gaming na jej premierę. Dla graczy pecetowych, którzy wciąż czekają na jakikolwiek oficjalny komunikat o wersji blaszakowej, brzmiało to jak desant ratunkowy. Pojawiłaby się wtedy legalna furtka do ogrania tytanicznej produkcji w chmurze, bez konieczności kupowania konsoli.
Szum wokół domniemanej ekskluzywności trwał jednak zaledwie kilka godzin. Kiedy fala domysłów zaczęła niebezpiecznie narastać, Matthew Ball, dyrektor ds. strategii w Xbox, opublikował w serwisie X oficjalne oświadczenie. Szybko sprowadził wszystkich na ziemię. GTA VI faktycznie trafi na konsole Xbox w dniu premiery, czyli 19 listopada. Natomiast o żadnej wyłączności chmurowej czy wersji dla użytkowników PC nie ma mowy.

Nowe plany na Game Pass i przepychanki z Sony
Zamieszanie z grą idealnie zbiegło się w czasie z głębokimi przetasowaniami w samej usłudze Xbox Cloud Gaming. Od listopada abonentów poszczególnych wariantów Xbox Game Pass czeka bolesne zderzenie ze ścianą w postaci miesięcznych limitów czasowych.
Osoby opłacające najdroższy plan Game Pass Ultimate dostaną do dyspozycji zaledwie 15 godzin streamingu miesięcznie. Użytkownicy wersji Premium będą musieli zmieścić się w 10 godzinach, a najniższy pakiet Essential zaoferuje zaledwie 5 godzin zabawy w chmurze w skali miesiąca.
Pojawia się też alternatywa w postaci modelu pay-as-you-go. Firma uruchamia system dokupowania dodatkowych pakietów godzin bez konieczności wiązania się stałym abonamentem. Ma to ułatwić życie niedzielnym graczom oraz tym, którzy wolą odpalić tytuł na telefonie czy smart TV. Niemniej restrykcyjne limity w głównych subskrypcjach budzą spore znaki zapytania co do realnej wygody korzystania z ekosystemu Xbox w chmurze.
Całe wydarzenie toczy się w tle rywalizacji rynkowej z Sony, które od miesięcy buduje pozycję PlayStation 5 jako naturalnego domu dla premiery GTA VI. Potencjalna wyłączność chmurowa dla Xboxa mogła być potężnym ciosem dla Japończyków. Zwłaszcza że ich własne ruchy rynkowe wywołują obecnie ogromne niezadowolenie społeczności.
Źródło: The Verge, X / Zdj. otwierające: Rockstar Games