Niedawno na łamach naszego portalu gościł ZTE G5 Ultra w wersji Style. Router, który pokazał, że sprzęt sieciowy może być nie tylko piekielnie szybki, ale i niezwykle elegancki. Znamy już potęgę Wi-Fi 7, które bez problemu przebija ściany. Tym razem w moje ręce wpadł jego technologiczny bliźniak. ZTE G5 Ultra w wersji Gaming to wewnątrz niemal ta sama bezkompromisowa bestia, ale zapakowana w obudowę, która od razu zdradza jej przeznaczenie. Choć nie jestem nałogowym e-sportowcem, postanowiłem sprawdzić, jak ta gamingowa forteca radzi sobie w codziennym, domowym boju.
Egzemplarz testowy został dostarczony redakcji przez producenta bezpłatnie do celów recenzenckich. Producent nie miał wpływu na treść niniejszej publikacji.
Półprzezroczysty pancerz. Efekt wow po wyjęciu z pudełka
O ile wersja Style kusiła subtelnym, skandynawskim wykończeniem z szarej tkaniny, o tyle edycja Gaming to ukłon w stronę miłośników nowoczesnego, agresywniejszego wzornictwa. W zestawie otrzymujemy dokładnie to samo wyposażenie (czyli router, instrukcję, kabel zasilający oraz kabel internetowy kat. 5e), jednak sam router wyróżnia się wyjątkową, czarno-czerwoną obudową.
Czarne elementy konstrukcji są w przemyślany sposób półprzezroczyste, co pozwala dostrzec zarysy wewnętrznych podzespołów urządzenia. Wygląda to po prostu świetnie i nadaje sprzętowi unikalnego charakteru. Co ważne, moje początkowe obawy o to, że po włączeniu router zamieni się w irytującą, świecącą lampkę nocną, okazały się bezpodstawne. Z przodu podświetla się jedynie subtelny, niewielki pasek LED. W nocy absolutnie nie rozprasza uwagi, a pozwala błyskawicznie zlokalizować urządzenie. Całość wykonana jest solidnie, matowe elementy nie zbierają nadmiernie odcisków palców, a bryła (o tych samych wymiarach 230,5 x 107 x 107 mm i wadze 923 g) nie jest przesadnie duża. Sprzęt idealnie wkomponuje się w stanowisko każdego gracza.


Tylny panel oferuje dość standardowe zaplecze portów. To dwa złącza 2.5G (jedno hybrydowe LAN/WAN, drugie LAN), port telefoniczny RJ-11, złącze USB 3.1 Type-C, gniazdo zasilania oraz wyłącznik. Dla zmagających się z trudnym zasięgiem przewidziano także dwa wejścia TS-9 na anteny zewnętrzne. Od spodu znajdziemy z kolei slot na kartę nano SIM.


Podobnie jak w wersji Style, proces uruchomienia to poezja. Bowiem z przodu obudowy zlokalizowano przycisk WPS oraz moduł NFC. Po wstępnej konfiguracji i włożeniu karty SIM (choć router może działać też na tradycyjnym łączu przez port WAN), wystarczy zbliżyć smartfon do routera. Połączenie nawiązywane jest natychmiast. Bez szukania karteczek, dyktowania haseł gościom i irytujących pomyłek. Przybliżasz, łączysz, korzystasz.

Centrum dowodzenia ZTE G5 Ultra, czyli zaawansowany panel administratora
ZTE G5 Ultra Gaming rozwija skrzydła, gdy zajrzymy do jego oprogramowania. Panel administracyjny jest niezwykle rozbudowany. Oprócz standardowego podglądu siły sygnału (działającego w oparciu o 4-rdzeniowy procesor MediaTek w architekturze 4 nm), na głównym pulpicie możemy śledzić na żywo prędkości pobierania, wysyłania oraz monitorować podłączone urządzenia.
Ciekawostką jest zarządzanie przepustowością oparte na trybach AI. Do wyboru mamy m.in.: transmisję na żywo, media społecznościowe, gry, filmy oraz równowagę. Algorytmy same dbają o nadanie priorytetu wybranej aktywności. Nie zauważyłem jednak większej różnicy przy przełączaniu się między trybami.









Dobrze prezentują się również ustawienia trybów pracy sieci. Router pozwala na komunikację wyłącznie przez sieć komórkową lub wyłącznie przez łącze szerokopasmowe, ale udostępnia też dwa tryby zaawansowane:
- Tryb bezpieczny. Gdy podłączone są oba warianty, router priorytetyzuje połączenie przewodowe, a sieć komórkowa służy jako zapas.
- Tryb agregacji sieci. Urządzenie prowadzi transmisję przez obie sieci (przewodową i komórkową) jednocześnie, sumarycznie zwiększając prędkość pobierania i wysyłania danych.
I faktycznie w w trybie agregacji sieci można zauważyć zwiększoną prędkość, choć w moim przypadku nie były to duże różnice. Oprogramowanie pozwala także na sprawną konfigurację sieci Mesh, ustawienie sztywnych limitów transferu danych, zaawansowane reguły firewall oraz korzystanie z automatycznej diagnostyki sieci.

Dlaczego „Gaming”? Ukłon w stronę graczy
To, co poza wyglądem odróżnia ten model od wersji Style, to technologia GearUP. To wbudowane na poziomie sprzętowym wsparcie optymalizujące połączenie pod kątem opóźnień. Algorytmy zapobiegają tzw. zanieczyszczeniu DNS, chronią przed utratą pakietów i stosują dynamiczny routing wielościeżkowy.
Producent deklaruje redukcję opóźnień nawet o 40% i praktyczne wyeliminowanie utraty pakietów. Router wspiera ponad 1500 najpopularniejszych gier i współpracuje bezpośrednio z konsolami (od PlayStation 4/5, przez konsole Xbox, Nintendo Switch, aż po Steam Deck i gogle VR). Nawet jeśli nie grasz wyczynowo, ta stabilność świetnie przekłada się na jakość pracy zdalnej czy płynność wideokonferencji.

Postanowiłem przetestować możliwości wbudowanego modemu 5G/LTE w moich, niezbyt sprzyjających warunkach (gdzie nadajniki lokalne lubią kaprysić). Mimo infrastrukturalnych barier operatora, z routera ZTE udało mi się wycisnąć 304 Mbps pobierania i 49,8 Mbps wysyłania. Dla porównania, w tym samym miejscu, na tej samej karcie SIM, standardowy router TP-Link osiągnął zaledwie 60 Mbps DL i 25 Mbps UL. Różnica jest kolosalna, a potężne wewnętrzne anteny o zysku do 13 dBi robią kapitalną robotę. Ograniczeniem dla tego sprzętu (który w teorii, dzięki Wi-Fi 7 i modulacji 4096QAM, jest w stanie obsłużyć prędkości do 19000 Mbps) zawsze będzie jedynie dostawca internetu.
Siła sygnału wewnątrz budynku również robi wrażenie, co obrazuje poniższa tabela pomiarów:
| Lokalizacja punktu pomiarowego | Siła sygnału (%) | Parametr siły (dBm) |
| Przy samym routerze | 99% – 100% | -15 dBm |
| Kilka metrów (brak przeszkód) | 98% | -42 dBm |
| Ok. 20 metrów (otwarta przestrzeń) | 83% | -62 dBm |
| Powyżej 20 metrów (dwie ściany) | 56% | -71 dBm |
Nawet przez dwie ściany i na sporym dystansie, połączenie pozostawało stabilne. Wszystko ładowało się bez opóźnień.




Werdykt. ZTE G5 Ultra Style czy Gaming?
ZTE G5 Ultra to solidny kawałek technologii, niezależnie od wybranej wersji. Jeżeli twoje mieszkanie utrzymane jest w jasnych, stonowanych barwach i zależy ci na tym, by router wtopił się w otoczenie przypominając gustowny głośnik – wybierz testowaną wcześniej wersję Style.

Jeśli jednak w twoich żyłach płynie choć odrobina gamingowej krwi, doceniasz techniczny, nowoczesny sznyt półprzezroczystej obudowy i zależy ci na sprzętowej optymalizacji pingów dla konsol i PC dzięki usłudze GearUP – ZTE G5 Ultra Gaming będzie strzałem w dziesiątkę. Dodatkowy tryb agregacji sieci i potężne możliwości konfiguracyjne czynią z niego domowe centrum dowodzenia na absolutnie najwyższym poziomie. No i obsłużysz nim maksymalnie do 384 urządzeń jednocześnie, o ile tyle posiadasz, no chyba, że zawołasz wszystkich sąsiadów z okolicy.
Plusy:
- Półprzezroczysty czarno-czerwony design, który nie przypomina tandetnej choinki.
- Obsługa Wi-Fi 7 oraz porty pozwalające na wyciśnięcie maksimum z każdego łącza.
- Błyskawiczne łączenie przez zbliżenie telefonu.
- Technologia GearUP realnie redukująca opóźnienia i utratę pakietów w grach.
- Rozbudowany panel administratora z podziałem pasma przez AI i trybem agregacji sieci.
- Znaczna poprawa zasięgu i prędkości względem starszych routerów konkurencji.
Minusy:
- Tak samo jak w przypadku wersji Style – wysoka cena sprzętu.
- Dla osób korzystających z internetu sporadycznie, zaledwie do przeglądania stron, jego technologiczny potencjał będzie po prostu niewykorzystany.