Kto w 2026 roku kupuje mobilny router za ponad tysiąc złotych, skoro każdy smartfon potrafi udostępnić sieć? Okazuje się, że segment profesjonalnych terminali mobilnych ma się dobrze, a ZTE U60 Pro 5G celuje dokładnie w tę niszę. Zamiast plastikowej mydelniczki dostajemy tu układ Qualcomm Snapdragon X75, obsługę standardu Wi-Fi 7 dla 64 urządzeń jednocześnie oraz akumulator o pojemności 10 000 mAh. A ten może też pełnić funkcję powerbanku i wychodzi mu to całkiem dobrze.
Egzemplarz testowy został dostarczony redakcji przez producenta bezpłatnie do celów recenzenckich. Producent nie miał wpływu na treść niniejszej publikacji.
Konstrukcja i ergonomia. Router mobilny prawie jak telefon
Zestaw, który do mnie dotarł nie wyróżnia się niczym szczególnym. W opakowaniu znajdziemy oczywiście sam router, kabel USB-C oraz krótką instrukcję. I to właściwie tyle.


Konstrukcja głównego urządzenia dość mocno odbiega od budżetowych routerów, które zwykle dorzucają w promocji operatorzy komórkowi. Przy wymiarach 158 x 73 x 16 mm i wadze 278 gramów, ZTE U60 Pro 5G przypomina masywnego smartfona w pancernej obudowie lub solidny powerbank. Tył wykończono przyjemną w dotyku fakturą, co poprawia chwyt, ale trzeba mieć świadomość, że noszenie w kieszeni spodni blisko 300 gramów elektroniki na dłuższą metę bywa uciążliwe. Lepiej nada się do tego plecak.


Z przodu zamontowano 3,5-calowy dotykowy ekran o rozdzielczości HD. Panel nie służy tu oczywiście do konsumpcji multimediów, ale stanowi świetnie zaprojektowane narzędzie administracyjne. Bez odpalania przeglądarki na laptopie czy sięgania po telefon, użytkownik ma natychmiastowy podgląd na parametry połączenia, siłę sygnału z nadajnika, aktualny transfer oraz licznik zużytych danych.


Slot na kartę w formacie nano SIM oraz przycisk hard reset ukryto pod dedykowaną klapką, co zapobiega przypadkowemu wyzerowaniu sprzętu w plecaku czy torbie. Na dolnej krawędzi znajdziemy port USB-C 3.1. Największym brakiem jest jednak całkowita rezygnacja ze złączy na anteny zewnętrzne. Użytkownik musi polegać wyłącznie na antenach zintegrowanych z płytą główną, co w takim sprzęcie mobilnym można uznać za spore przeoczenie.



Snapdragon X75 w praktyce
Sercem routera jest modem Qualcomm Snapdragon X75. To jednostka odpowiadająca za łączność w smartfonach, stworzona do obsługi sieci 5G w architekturze SA i NSA oraz agregacji pasm LTE. Wewnątrz obudowy upchnięto dziewięć anten dookólnych. Lokalną dystrybucję sygnału oparto na standardzie Wi-Fi 7 (802.11be) w pasmach 2,4 oraz 5 GHz. Sprzęt potrafi w teorii obsłużyć do 64 klientów jednocześnie, dynamicznie zarządzając pasmem przy wsparciu algorytmów sztucznej inteligencji. Marketingowe foldery obiecują transfery w sieci 5G sięgające 4,29 Gb/s, ale zderzenie z polską infrastrukturą telekomunikacyjną sprowadza te liczby – w moim przypadku – do poziomu czystej abstrakcji.
W lokalizacji z trudnym zasięgiem poza dużą aglomeracją router notował stabilne, choć niskie wyniki na poziomie około 15 Mb/s pobierania i 30 Mb/s wysyłania. Żaden, nawet najdroższy procesor nie przeskoczy fizyki i wciąż kulejącej miejscami infrastruktury operatora. Zaletę układu Snapdragona było jednak wyraźnie widać podczas testów w terenie górzystym, przy lepszym pokryciu sygnałem. Tam ZTE U60 Pro wyciągnął 374 Mb/s przy pobieraniu oraz 65 Mb/s przy wysyłaniu, podczas gdy leżący obok smartfon w tej samej sieci ledwo dobijał do 150 Mb/s.


Maksymalna prędkość zarejestrowana podczas całokształtu testów nie przekroczyła granicy 400 Mb/s. To zaledwie jedna dziesiąta laboratoryjnych obietnic. Ale w codziennej pracy terenowej taka stabilność i przepustowość w zupełności wystarczają do bezproblemowego obsłużenia kilku pracujących na raz laptopów.
Siła sygnału
Jakość nadawanego przez urządzenie sygnału Wi-Fi w otwartej przestrzeni jest dobra, ale przeszkody architektoniczne szybko weryfikują moc wbudowanych anten. Poniższa tabela pokazuje realny spadek siły sygnału w zależności od dystansu i przeszkód.
| Lokalizacja punktu pomiarowego | Siła sygnału (%) | Warunki pomiarowe |
| 1 metr od routera | 99% – 100% (-18 dbm) | Brak przeszkód, bezpośrednia widoczność |
| 5 metrów od routera | 89% (-56 dbm) | Otwarta przestrzeń |
| 10 metrów od routera | 81% (-64 dbm) | Otwarta przestrzeń |
| 15 metrów od routera | 72% (-67 dbm) | Otwarta przestrzeń |
| Około 50 metrów od routera | 32% (-77 dbm) | Otwarta przestrzeń na zewnątrz |
| Około 40 metrów od routera | 2% (-89 dbm) | Przeszkoda w postaci ściany budynku |



O ile w otwartym terenie z sieci można swobodnie korzystać w odległości kilkudziesięciu metrów od urządzenia, o tyle wstawienie na trasie sygnału murowanej ściany przy 40 metrach dystansu drastycznie odcina zasięg do symbolicznych 2 procent. Wewnątrz budynków router musi znajdować się blisko podłączonych stacji roboczych.
Zasilanie i konfiguracja. Akumulator 10 000 mAh z funkcją powerbanku oraz łączność NFC
Najmocniejszym punktem specyfikacji jest sekcja zasilania. Wbudowane ogniwo o pojemności 10 000 mAh faktycznie zapewnia pełną dobę intensywnej pracy pod obciążeniem bez szukania gniazdka. A przy oszczędniejszym korzystaniu z sieci bez problemu osiąga deklarowane przez producenta 29 godzin. Co istotne, urządzenie pełni także funkcję powerbanku z szybkim ładowaniem o mocy 18 W. W trakcie testów uzupełnienie energii w baterii mojego smartfona od zera do stu procent zajęło niespełna półtorej godziny. To w warunkach wyjazdowych jest dobrym parametrem. Naładowanie do pełna samego routera przy użyciu odpowiednio mocnej ładowarki trwa około dwóch godzin.


Od strony oprogramowania konfiguracja została uproszczona i nie wymaga instalowania zewnętrznych aplikacji ani zakładania kont w chmurze. Menu na ekranie dotykowym pozwala na szybką zmianę ustawień zapory sieciowej, limitów roamingu czy zarządzanie pasmem. Bardzo dobrze rozwiązano kwestię parowania. Poza tradycyjnym kodem QR, router wyposażono w sprawnie działający moduł NFC. Wystarczy zbliżyć smartfon z Androidem do obudowy, by połączyć się z siecią bez wpisywania jakichkolwiek haseł.
Werdykt
ZTE U60 Pro 5G to solidnie zaprojektowane, wydajne narzędzie sieciowe, które w oficjalnym sklepie wyceniono na 1129 złotych. Nie ma tu mowy o magii. Urządzenie nie wyczaruje gigabitów tam, gdzie stacja bazowa operatora ledwo zionie życiem (mapa zasięgu to jedno, a życie to drugie). Całkowity brak gniazd na anteny zewnętrzne to przy tej cenie trudna do wybaczenia wada.
Jeśli jednak szukamy mobilnego routera, który w terenie utrzyma stabilne parametry połączenia, rozdzieli sieć w standardzie Wi-Fi 7 na kilkadziesiąt urządzeń, a do tego bez zająknięcia przepracuje dobę na baterii i w razie potrzeby naładuje telefon, propozycja ZTE spełnia te oczekiwania. Stosunkowo wysoka cena sprawia jednak, że to sprzęt skrojony ściśle pod wymagających użytkowników pracujących zdalnie i osób, dla których stabilne łącze w podróży jest priorytetem.





Plusy:
- Obsługa standardu Wi-Fi 7 oraz stabilny modem Qualcomm Snapdragon X75,
- Realny czas pracy na baterii (10 000 mAh) przekraczający pełną dobę oraz w pełni funkcjonalny powerbank 18 W,
- Czytelny, 3,5-calowy ekran dotykowy pozwalający na pełną kontrolę nad routerem bez użycia aplikacji,
- Błyskawiczne parowanie z urządzeniami dzięki wbudowanemu modułowi NFC oraz kodom QR.
Minusy:
- Całkowity brak złączy do podłączenia zewnętrznych anten 5G/LTE,
- Dość wysoka cena (1129 zł),
- Wyczuwalna waga (278 g) i gabaryty.