Odkurzacze pionowe myjące podłogi na mokro na dobre zadomowiły się w naszych mieszkaniach, ale producenci wciąż szukają sposobów, by jeszcze skuteczniej wyręczać nas w walce z najbardziej uporczywym brudem. W ostatnim czasie Dreame wprowadziło do sprzedaży model T16 Pro Steam, który oferuje moc ssania sięgającą 30 000 Pa, a na dodatek ma rozpuszczać brud parą o temperaturze 200°C. Sprawdziłam, jak ten zaawansowany kombajn radzi sobie w codziennym użytkowaniu. Czy obietnica nieskazitelnie czystych podłóg bez smug rzeczywiście znajduje pokrycie w rzeczywistości?
Specyfikacja i cena
Odkurzacz Dreame T16 Pro Steam został wyceniony w polskich sklepach na 2799 zł, co od wejścia pozycjonuje go w segmencie urządzeń flagowych. W zamian otrzymujemy jednak imponujący zestaw możliwości, na czele z siłą ssania sięgającą aż 30 000 Pa oraz modułem parowym SaunaClean, zdolnym wygenerować parę o temperaturze 200°C.

Pojemności zbiorników na wodę czystą i brudną są niemałe, bo wynoszą odpowiednio 830 i 500 ml, a za zasilanie odpowiada akumulator o pojemności 5000 mAh, który w trybie Eco ma zapewniać do 72 minut nieprzerwanej pracy. Dopełnieniem tego urządzenia jest stacja ładująca, w której producent pozwala aktywować proces samooczyszczenia odkurzacza. Pełną specyfikację sprzętu umieściłam poniżej.
Dreame T16 Pro Steam – specyfikacja techniczna:
| Model: | Dreame T16 Pro Steam |
| Moc ssania: | 30 000 Pa |
| Pojemność zbiornika na czystą wodę: | 830 ml |
| Pojemność zbiornika na brudną wodę: | 500 ml |
| Czas pracy z mopowaniem: | Do 72 minut w trybie Eco |
| Funkcja samooczyszczenia: | Tak |
| Pojemność akumulatora: | 5000 mAh |
| Funkcje: | Sprzątanie na mokro i sucho, technologia SaunaClean z parą o temperaturze 200°C, system ThermoRinse, inteligentne dostosowywanie parametrów sprzątania AutoAdapt, sprzątanie pod kątem 180°, automatyczne czyszczenie i suszenie szczotki, system zapobiegający wplątywaniu się włosów, sterowanie przez aplikację Dreamehome |
| Czas ładowania: | Około 4 godziny |
| Zawartość zestawu: | Korpus urządzenia, uchwyt, stacja ładująca, szczoteczka do czyszczenia, płyn do czyszczenia, zapasowa rolka, zapasowy filtr, instrukcja obsługi |
Budowa i jakość wykonania
W sporym i dość ciężkim kartonie znalazłam tu zestaw akcesoriów, dzięki któremu przez długi czas nie trzeba martwić się o dokupowanie materiałów eksploatacyjnych. Poza korpusem urządzenia i wyprofilowanym uchwytem, producent dorzuca stację ładująca, dedykowany płyn do mycia podłóg, narzędzie do czyszczenia urządzenia, instrukcję obsługi w języku polskim, a także miły bonus w postaci zapasowego filtra HEPA oraz dodatkowego wałka mopującego. Taki pakiet startowy to duży plus.







Pod względem wizualnym Dreame T16 Pro Steam kontynuuje elegancką stylistykę, do której przyzwyczaiła nas ta marka. Dominuje matowa czerń z wyraźnymi akcentami w kolorze srebra, co sprawia, że sprzęt wygląda nowocześnie. Zastosowane tworzywa sztuczne są solidnie spasowane, a ich jakość nie budzi wątpliwości.

Samo urządzenie swoje waży, co wynika z obecności generatora pary, pojemnych zbiorników na ciecz oraz akumulatora 5000 mAh. Na szczęście ergonomiczna rączka z logicznie rozmieszczonymi przyciskami (włącznik, przycisk do zmiany zmiany trybów, przycisk do aktywacji samoczyszczenia) leży w dłoni bardzo pewnie, a zintegrowany, czytelny wyświetlacz LED na bieżąco informuje o poziomie naładowania baterii, aktywnym programie czy ewentualnych błędach.

Zbiornik na brudną wodę znajduje się tradycyjnie z tyłu urządzenia, a w dolnej części umieszczono zbiornik na wodę brudną, któremu towarzyszy także oddzielna komora na detergent, który jest przez urządzenie inteligentnie dozowany. Moduł ten zawiera też oczywiście zestaw kółek i rolkę myjącą – z grzebieniem który ma ograniczać wplątywanie się włosów oraz elastycznym zgarniaczem, który ma usuwać z wałka nadmiar wilgoci. Jest tu też oświetlenie LED, które ma pomagać dostrzec kurz.
Przygotowanie do użycia i aplikacja Dreamehome
Zanim po raz pierwszy użyjemy Dreame T16 Pro trzeba przede wszystkim zdjąć wszelkie zabezpieczenia oraz naładować jego akumulator, umieszczając urządzenie w stacji. To trochę trwa, bo pełne ładowanie zajmuje aż 4 godziny. Kolejną koniecznością jest napełnienie zbiornika na czystą wodę i detergent. Jednak każda z tych czynności jest prosta, bo pojemnik wyjmuje się łatwo i wystarczy włożyć go pod kran, a detergent dodany do zestawu ma wygodny zwężany dziubek.

Można też od razu sparować odkurzacz z telefonem i aplikacją Dreamehome, ale już to zajmuje dosłownie chwilę. Możecie zastanawiać się, po co to robić.
Aplikacja Dreamehome pozwala wygodnie spersonalizować ustawienia urządzenia, w tym ilość dozowanego detergentu, a także sprawdzić zużycie akcesoriów i historię sprzątania oraz stan naładowania akumulatora. Z jej poziomu można ponadto aktywować funkcję samoczyczenia lub suszenia wałka oraz stworzyć spersonalizowany tryb mycia podłóg. Według mnie warto tam też włączyć inteligentne suszenie, by sprzęt wykrywał poziom wilgotności rolki.





Co najważniejsze, aplikacja Dreamehome jest przejrzysta i łatwa w obsłudze, między innymi dlatego, że jej interfejs został w pełni przetłumaczony na język polski.
Dreame T16 Pro Steam w praktyce
Podczas codziennego sprzątania Dreame T16 Pro Steam wypada bardzo dobrze. Choć sam odkurzacz swoje waży, to w trakcie pracy zupełnie się tego nie odczuwa – silnik napędowy rolek sam ciągnie urządzenie do przodu, sprawiając, że prowadzi się je z zaskakującą lekkością.

Odkurzacz może pracować w kilku trybach – Smart, Eko, Turbo, trybie mycia gorącą wodą i w trybie pary. Domyślnie działa w trybie Smart i w nim bez problemu radził sobie z większością zanieczyszczeń podłóg w moim mieszkaniu. Wciągał zarówno sierść kotów, jak i większe drobiny, na przykład koci żwirek, a gdy wykrywał trudniejszy brud, automatycznie dostosowywał moc ssania i dozowanie wody.

T16 Pro Steam sprawnie zmywa też zaschnięte plamy, zwłaszcza w trybie Steam, w którym pokazywał swoją prawdziwą moc. Na podłodze w mojej łazience, pod prysznicem, zwykle jest sporo tłustych plam po odżywce do włosów, a dzięki gorącej parze wodnej nie pozostał po nich żaden ślad. Zatem ten dodatek oceniam bardzo pozytywnie. Trzeba natomiast mieć na uwadze to, że po włączeniu trybu Steam musi minąć chwila, zanim urządzenie faktycznie będzie w stanie generować parę – cóż, woda ze zbiornika musi zostać odpowiednio nagrzana.


Podobnie bezproblemowo odkurzacz radzi sobie z wciąganiem rozlanych cieczy. Ja sprawdziłam go na przykładzie kawy, która zniknęła z podłogi błyskawicznie. Po procesie mycia nie zostały nawet smugi.

Świetną robotę robą także podświetlenie LED na froncie szczotki, które ułatwia dostrzeżenie brudu, a także konstrukcja pozwalająca położyć sprzęt pod kątem 180°. Udało mi się nim wjechać nawet pod moją kanapę, gdzie podłoga jest myta raczej rzadko. Wyświetlacz na uchwycie jest tu mały, ale w trakcie sprzątania pozwala bezproblemowo odczytać stan baterii czy przypomnieć sobie, z jakiego trybu korzystamy.


Chyba najsłabszym punktem jest tu kwestia mycia przy krawędziach. Z przodu wałek mopujący znajduje się dość daleko od brzegu sprzętu, przez co podjeżdżając pod meble czy ściany tylko przodem, zostawiamy spory kawałek nieumytej podłogi. Jest to problemem, bo o ile boczna strona zostawia minimalny margines, tak trudno dojechać bokiem do każdej ściany i każdego zakamarka, mimo że głowica jest zaskakująco zwrotna. W kuchni w ogóle nie mogłam dojechać do mebli bokiem, ponieważ głowica jest po bokach zbyt wysoka w stosunku do listwy, która jest nieco schowana względem frontów tych mebli.

Na osobną pochwałę zasługuje natomiast kultura pracy po zakończonym sprzątaniu. Po pierwsze dzięki wbudowanemu grzebieniowi w głowicy długie włosy oraz sierść zwierząt nie owijają się ciasno wokół wałka, lecz trafiają prosto do zbiornika na brudną wodę. Po drugie po odstawieniu sprzętu do bazy i kliknięciu przycisku wałek odkurzacza myje się, a następnie suszy sam. Nie jest to proces cichy – moje zwierzaki nie kryły niezadowolenia z hałasu, ale za to skuteczny. Po codziennym sprzątaniu wałek mopujący był czysty i puszysty, bez nieprzyjemnego zapachu. Opróżnianie pojemnika na brudną wodę też nie jest przykrym obowiązkiem, bo wyjmuje się go łatwo, a wbudowana rączka ułatwia wyjęcie filtra przed wylaniem wody.



Co do akumulatora, to w trybie Smart, podczas sprzątania normalnych zabrudzeń, starcza on na około 40 minut działania. To czas wystarczający by posprzątać podłogi nawet w sporym mieszkaniu. W trybach pary, gorącej wody oraz turbo energia jest jednak zużywana znacznie szybciej, więc warto po nie sięgać tylko wtedy, gdy naprawdę ich potrzebujemy.
Podsumowanie: Czy warto kupić Dreame T16 Pro Steam?
Dreame T16 Pro Steam to bez wątpienia jeden z najbardziej zaawansowanych i bezkompromisowych odkurzaczy myjących, jakie miałam okazję testować. Połączenie potężnej siły ssania z technologią gorącej pary wodnej oraz mycia podwyższoną temperaturą sprawia, że sprzęt radzi sobie nie tylko ze standardowym kurzem, sierścią czy rozlanymi płynami, ale przede wszystkim z uciążliwym, zaschniętym i tłustym brudem. Przy tym to sprzęt bardzo wygodny w użytkowaniu.

Nie jest to jednak urządzenie pozbawione wad. Przy cenie wynoszącej 2799 zł nieco rozczarowuje konstrukcja przedniej części głowicy, przez którą podjeżdżając na wprost do ścian czy mebli, zostawiamy zauważalny pasek niedomytej podłogi. Spore gabaryty i wysokość bocznych krawędzi szczotki mogą też utrudnić manewrowanie przy głębiej cofniętych cokołach kuchennych. Ponadto korzystanie z najbardziej energożernych trybów parowych drastycznie skraca czas pracy na baterii, a sam proces suszenia i czyszczenia w stacji potrafi wygenerować sporo hałasu.
Mimo tych drobnych potknięć, jeśli szukacie wszechstronnego, solidnie wykonanego i w pełni zautomatyzowanego sprzętu, który za jednym zamachem odkurzy i gruntownie domyje twarde podłogi bez używania agresywnych chemikaliów, Dreame T16 Pro Steam jest propozycją jak najbardziej wartą rozważenia. To prawdziwy pogromca domowego brudu, który realnie skraca czas poświęcany na porządki.
Mocne strony:
- Rewelacyjna skuteczność mycia dzięki parze wodnej i trybowi gorącej wody
- Ogromna moc ssania (30 000 Pa)
- Konstrukcja kładąca się na płasko pod kątem 180° – bezproblemowy wjazd pod łóżka i kanapy
- Bardzo skuteczne automatyczne mycie i suszenie wałka w stacji dokującej
- Grzebień w głowicy zapobiegający wplątywaniu się włosów i sierści
- Wygodne prowadzenie urządzenia
- Doświetlenie LED ułatwiające dostrzeżenie zabrudzeń na podłodze
- Bogaty zestaw startowy (zapasowy wałek, filtr i dedykowany detergent)
- Dopracowana, przejrzysta aplikacja Dreamehome
Słabe strony:
- Konstrukcja głowicy zostawia pasek niedomytej powierzchni przy podjeżdżaniu do krawędzi przodem
- Zbyt wysokie boki głowicy, które mogą blokować się o cofnięte cokoły mebli
- Zauważalnie krótszy czas pracy na jednym ładowaniu w trybach Steam i Turbo
- Głośny proces samooczyszczania i suszenia w stacji dokującej
- Długi czas pełnego ładowania akumulatora
- Dość wysoka cena wyjściowa