Ten robot koszący z LiDAR-em kosztuje mniej, niż myślisz. Test MOVA LiDAX Ultra 800

Mateusz PonikowskiSkomentuj
Ten robot koszący z LiDAR-em kosztuje mniej, niż myślisz. Test MOVA LiDAX Ultra 800

Roboty koszące bez przewodów ograniczających i stacji RTK szturmem podbijają rynek. MOVA LiDAX Ultra 800 to robot pozycjonowany w średnim segmencie cenowym, który za 3999 zł (a obecnie nawet 3699 zł w promocji) oferuje funkcje jeszcze niedawno zarezerwowane dla znacznie droższych konstrukcji. Na pokładzie znajdziemy m.in. system nawigacji oparty na technologii LiDAR 3D, automatyczne mapowanie ogrodu bez konieczności instalowania przewodów granicznych czy stacji RTK, inteligentne omijanie przeszkód oraz obsługę wielu stref koszenia.



Brzmi ambitnie, zwłaszcza że model LiDAX Ultra 800 został zaprojektowany z myślą o trawnikach o powierzchni do 800 m². Producent obiecuje nie tylko wygodną konfigurację i skuteczne koszenie, ale także sprawne poruszanie się w trudniejszym terenie.

Przez ostatnie tygodnie miałem okazję sprawdzić, jak te deklaracje wypadają w praktyce i czy MOVA LiDAX Ultra 800 rzeczywiście może zagrozić bardziej uznanym markom w swojej klasie cenowej.



Egzemplarz testowy został dostarczony redakcji przez producenta bezpłatnie do celów recenzenckich. Producent nie miał wpływu na treść niniejszej publikacji.

Seria robotów koszących MOVA LiDAX Ultra

W skład serii MOVA LiDAX Ultra wchodzą modele 800, 1000 i 1200, które pod względem konstrukcji oraz większości funkcji są praktycznie identyczne. Wszystkie korzystają z systemu nawigacji UltraView 2.0 bazującego na lidarze 3D i sztucznej inteligencji, oferują automatyczne mapowanie bez przewodów granicznych, obsługę dwóch map, wielostrefowe koszenie, funkcję TrueGuard oraz możliwość pokonywania wzniesień o nachyleniu do 45%.

Główne różnice dotyczą maksymalnej powierzchni pracy i wydajności. Testowany LiDAX Ultra 800 przeznaczony jest do trawników o powierzchni do 800 m² i wyposażono go w akumulator 4 Ah. Model 1000 zwiększa obsługiwany obszar do 1000 m², zachowując tę samą baterię, natomiast LiDAX Ultra 1200 otrzymał większy akumulator o pojemności 5 Ah, co przekłada się na dłuższy czas pracy (do 90 minut) oraz możliwość efektywnego koszenia terenów o powierzchni do 1200 m².

Dla większości właścicieli niewielkich i średnich ogrodów model 800 powinien okazać się w pełni wystarczający, oferując dokładnie ten sam zestaw inteligentnych funkcji co droższe warianty.

Najważniejsze elementy specyfikacji MOVA LiDAX Ultra 800

  • Przeznaczony do trawników o powierzchni do 800 m²
  • Nawigacja UltraView 2.0 oparta na lidarze 3D 360° i AI
  • Brak konieczności instalacji przewodów ograniczających i stacji RTK
  • Automatyczne mapowanie ogrodu oraz obsługa 2 niezależnych map
  • Wykrywanie i omijanie przeszkód z wykorzystaniem lidaru i sztucznej inteligencji
  • Koszenie w uporządkowanych ścieżkach w kształcie litery U
  • Regulowana wysokość cięcia w zakresie 3–10 cm
  • Szerokość koszenia: 20 cm
  • Funkcja UltraTrim 1.0 umożliwiająca koszenie bliżej krawędzi trawnika
  • Pokonywanie wzniesień o nachyleniu do 45% (24°)
  • Przejeżdżanie przez przeszkody o wysokości do 4 cm
  • Praca w wąskich przejazdach o szerokości od 60 cm
  • Akumulator 4 Ah, do 80 minut pracy na jednym ładowaniu
  • Funkcja TrueGuard z podglądem ogrodu i patrolowaniem posesji
  • Wodoodporność IPX6

Budowa i jakość wykonania

W pudełku (z którego uśmiecha się do nas spogląda na nas Luka Modrić) znajdziemy robota koszącego, stację dokującą wraz z zasilaczem, elementy montażowe do przymocowania bazy do podłoża oraz komplet dokumentacji. Miło, że producent dołącza także zapasowe ostrza, dzięki czemu nie trzeba od razu inwestować w dodatkowe akcesoria eksploatacyjne. Całość jest dobrze zabezpieczona na czas transportu, a montaż ogranicza się właściwie do ustawienia stacji dokującej i przeprowadzenia konfiguracji w aplikacji.

Producent postawił na nowoczesne wzornictwo z dominującą ciemnoszarą obudową i czerwonymi akcentami stylistycznymi. Konstrukcja prezentuje się bardziej futurystycznie niż większość robotów koszących dostępnych na rynku.

Na górnej części obudowy umieszczono charakterystyczny moduł nawigacyjny UltraView 2.0 wykorzystujący lidar 3D do mapowania i orientacji w terenie. Tuż za nim znajduje się duży, czerwony przycisk awaryjnego zatrzymania (STOP), który pozwala natychmiast przerwać pracę urządzenia w razie potrzeby.

Producent zastosował także otwieraną klapkę w górnej części obudowy. Po jej uniesieniu uzyskujemy dostęp do niewielkiego wyświetlacza oraz podstawowych przycisków sterujących.

Z przodu znalazły się dodatkowe czujniki wspomagające wykrywanie przeszkód, natomiast pod obudową pracuje układ tnący z elektryczną regulacją wysokości koszenia w zakresie od 3 do 10 cm. Warto też docenić, że adaptacyjny mechanizm Floating Cutting System automatycznie dostosowuje położenie ostrza do nierówności terenu.

Po bokach uwagę zwracają duże koła terenowe z agresywnym bieżnikiem. To właśnie one odpowiadają za dobrą przyczepność podczas jazdy po nierównościach, mokrej trawie czy wzniesieniach o nachyleniu sięgającym 45%.

Cała konstrukcja jest solidna i dobrze spasowana. Obudowa spełnia normę IPX6, dzięki czemu robota można bez obaw czyścić wodą po zakończonym koszeniu. Przy wymiarach 666 × 444 × 273 mm i masie 13,7 kg LiDAX Ultra 800 należy do średnich robotów koszących.

Przycisk stop i przyciski sterowania
Przycisk stop i przyciski sterowania

Konfiguracja i obsługa z aplikacji

Seria LiDAX Ultra charakteryzuje się wyjątkowo prostą konfiguracją. Pod tym względem MOVA LiDAX Ultra 800 bardzo przypomina testowany przeze mnie rok temu model MOVA 1000. Cały proces uruchomienia zajmuje zaledwie kilkanaście minut i nie wymaga ani układania przewodów ograniczających, ani montażu stacji RTK.

Po ustawieniu stacji dokującej wystarczy sparować robota z aplikacją MOVAhome i rozpocząć proces mapowania. Robot może samodzielnie skanować otoczenie i utworzyć mapę ogrodu, ja skorzystałem z opcji ręcznego mapowania. Sterowanie urządzeniem z poziomu smartfona nie budzi zastrzeżeń – bez problemu można precyzyjnie objechać wszystkie przeszkody i granice trawnika.

Interfejs aplikacji MOVAhome jest czytelny, działa płynnie, a najważniejsze funkcje są łatwo dostępne z poziomu ekranu głównego. Już po uruchomieniu aplikacji możemy sprawdzić poziom naładowania akumulatora, aktualny status robota, rozpocząć koszenie lub jednym przyciskiem odesłać urządzenie do stacji dokującej.

Jednym z największych atutów aplikacji jest rozbudowany edytor map. Użytkownik może dowolnie dzielić ogród na strefy, tworzyć przejazdy pomiędzy nimi, wyznaczać obszary wyłączone z koszenia czy zmieniać kształt poszczególnych stref. W razie potrzeby mapę można obracać, przywrócić wcześniejszą wersję lub wykonać jej kopię zapasową.

Edycja mapy z poziomu aplikacji
Edycja mapy z poziomu aplikacji

Nie zabrakło również rozbudowanych ustawień pracy robota. Możemy zdecydować, czy urządzenie ma automatycznie wznawiać koszenie po zakończeniu ładowania, ustawić zachowanie podczas dłuższego postoju czy skonfigurować harmonogram pracy. Do dyspozycji użytkownika oddano także funkcje bezpieczeństwa, takie jak alarm antykradzieżowy, zmiana kodu PIN czy blokada rodzicielska uniemożliwiająca przypadkowe uruchomienie robota.

Na uwagę zasługują również dodatkowe funkcje zwiększające komfort użytkowania. Aplikacja pozwala aktywować ochronę przed deszczem oraz mrozem, dzięki czemu robot automatycznie wstrzyma pracę w niesprzyjających warunkach pogodowych. Dostępna jest również opcja omijania przeszkód znajdujących się na trasach przejazdu oraz definiowania tzw. stref dostępnych, czyli miejsc z wysokimi obiektami, pod którymi robot może bezpiecznie przejeżdżać bez błędnego wykrywania przeszkód.

Aplikacja pozwala wybrać jeden z kilku trybów koszenia, dzięki czemu nie zawsze trzeba uruchamiać robota na całym trawniku. Do dyspozycji użytkownika są:

  • Cały obszar – koszenie całego ogrodu.
  • Krawędź – przycinanie wyłącznie obrzeży trawnika.
  • Strefa – koszenie wybranego fragmentu ogrodu.
  • Miejsce – punktowe koszenie niewielkiego obszaru.
  • Tryb ręczny – samodzielne sterowanie robotem z poziomu aplikacji.

Całość uzupełniają statystyki pracy, dziennik aktywności robota oraz sekcja konserwacji przypominająca o wymianie materiałów eksploatacyjnych. W praktyce aplikacja MOVAhome oferuje wszystkie funkcje, których można oczekiwać od nowoczesnego robota koszącego.

Praca w ogrodzie i wydajność koszenia

MOVA LiDAX Ultra 800 imponuje ilością funkcji, jak na jego cenę, ale warto sprawdzić kluczowy element tego sprzętu czyli jakość i wydajność koszenia trawy.

Rejestr pracy pozwala dokładnie przeanalizować efektywność robota. W jednym z cykli MOVA LiDAX Ultra 800 skosił 246,8 m² w czasie 193 minut, pracując z wysokością koszenia ustawioną na 4 cm. Należy jednak pamiętać, że nie był to ciągły czas koszenia – obejmuje on również przerwy na ładowanie akumulatora oraz powroty do stacji dokującej.

Według specyfikacji, powierzchnia koszenia na jedno ładowanie wynosi 160-180 m2, podczas testów robot po skoszeniu 150 m2 miał jeszcze 15% baterii i w tym momencie powrócił do bazy, aby doładować baterię. Czas ładowania do pełna wynosi około 60 minut i jest to naprawdę przyzwoita wartość.

Robot nie porusza się oczywiście po trawniku w losowy sposób. Urządzenie wykorzystuje planowanie ścieżki w kształcie litery U, dzięki czemu kosi trawę równoległymi pasami. MOVA zapewnia równomierne pokrycie całej powierzchni i nie pozostawia przypadkowo nieskoszonych miejsc.

Wiele kosiarek wciąż nie potrafi precyzyjnie ciąć trawy w bliskiej odległości od ścian, żywopłotów i podwyższonych krawędzi. Jak na tym polu wypada MOVA LiDAX Ultra 800? Jest całkiem dobrze – dzięki UltraTrim 1.0 robot zostawia około 5-6 cm przy wyższych przeszkodach. Tam, gdzie trawnik jest zlicowany z obrzeżem, może kosić do samej krawędzi.

Za jednym przejazdem robot ścina pas trawy o szerokości 20 cm. Nie jest to rekordowa wartość na rynku, jednak w przypadku ogrodów do 800 m² okazuje się w zupełności wystarczająca.

Producent postawił na napęd na tylne koła, które posiadają terenowy bieżnik. Maksymalne możliwości pokonywania wzniesień wynoszą 45% (24°). Trzeba powiedzieć sobie jasno, to nie jest model typowo terenowy z napędem AWD, a poruszanie się po mocno nierównym i grzęskim terenie może skutkować nieprawidłową pracą urządzenia.

Jak MOVA LiDAX Ultra 800 radzi sobie z rozpoznawaniem i omijaniem przeszkód? Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem. Marka słynie z porządnych robotów sprzątających, które bardzo sprawnie poruszają się po domowych zakamarkach, a sporo tych technologii przeniesiono do sprzętu ogrodowego.

Jak podaje producent, sztuczna inteligencja wykrywa ponad 300 przeszkód i chroni zwierzęta domowe. Faktycznie – większe przedmioty pozostawione na trawniku były skutecznie omijane (wąż ogrodowy, gumowa zabawka przypominająca jeża, rękawice). Jedyna wpadka miała miejsce w przypadku solarnej figurki, którą widzicie na zdjęciach poniżej:

Zdarza się, że AI bywa zbyt ostrożna, gdy robot trafi na większe kępki nieskoszonej trawy, może uznać je za przeszkodę. To sporadyczne problemy, z pewnością producent ma jeszcze szansę na usprawnienia za pośrednictwem aktualizacji.

Ciekawym dodatkiem jest system TrueGuard, który potrafi monitorować ogród przez całą dobę (patrolowanie posesji poza godzinami pracy). System monitoruje otoczenie, wykrywa potencjalne zagrożenia i w razie potrzeby ostrzega użytkownika za pośrednictwem aplikacji mobilnej.

Widok z kamery wbudowanej w robota koszącego MOVA
Widok z kamery wbudowanej w robota koszącego MOVA

Co więcej, za pośrednictwem aplikacji MOVAhome, można samodzielnie sterować kosiarką aby podejrzeć otoczenie i prowadzić rozmowy na żywo.

Na pokładzie znalazła się funkcja monitorowania LTE w czasie rzeczywistym, która będzie dostępna po zakupieniu dodatkowego modułu Link (ok. 429 zł). Po jego podłączeniu, położenie kosiarki można śledzić na żywo za pomocą Google Maps i otrzymywać natychmiastowe powiadomienia, jeśli opuści ona wyznaczone obszary – nawet bez łączności z siecią Wi-Fi.

Na pochwałę zasługuje również kultura pracy. MOVA należy do grona naprawdę cichych robotów koszących – podczas normalnej pracy generuje około 57 dB, dzięki czemu jego obecność w ogrodzie szybko przestaje zwracać uwagę.

Robot koszący MOVA serii LiDAX Ultra, czy warto?

Po kilku tygodniach testów mogę śmiało stwierdzić, że MOVA LiDAX Ultra 800 to jeden z najciekawszych robotów koszących w swojej klasie cenowej. Producent dobrze wykorzystał doświadczenie zdobyte przy robotach sprzątających i przeniósł wiele sprawdzonych rozwiązań do sprzętu ogrodowego. Efektem jest urządzenie, które jest proste w konfiguracji, dobrze radzi sobie z nawigacją i zapewnia bardzo wysoką kulturę pracy.

Oczywiście nie jest to sprzęt pozbawiony wad. System rozpoznawania przeszkód oparty na AI nadal wymaga dopracowania i sporadycznie zdarza mu się błędnie interpretować niektóre obiekty lub wyższe kępki trawy. Trzeba również pamiętać, że opcjonalny moduł Link odpowiedzialny za łączność LTE jest dodatkowo płatny, podczas gdy niektóre kosiarki w tej cenie mają już go na pokładzie (np. Navimow i2 AWD).

Jeżeli jednak dysponujesz ogrodem o powierzchni do około 800 m² i zależy Ci na robocie, który po prostu wykonuje swoją pracę bez konieczności ciągłego doglądania, MOVA LiDAX Ultra 800 jest propozycją zdecydowanie wartą uwagi. Zwłaszcza obecna cena promocyjna wynosząca około 3699 zł sprawia, że trudno znaleźć urządzenie oferujące równie bogaty zestaw funkcji w tym budżecie.

Zalety

  • bardzo prosta instalacja bez przewodu ograniczającego i stacji RTK,
  • szybkie i dokładne mapowanie ogrodu,
  • skuteczna nawigacja oparta na LiDAR-ze 3D,
  • bardzo dobra aplikacja MOVAhome,
  • elektryczna regulacja wysokości koszenia,
  • wysoka jakość koszenia i dobre docinanie przy krawędziach (UltraTrim 1.0),
  • rozbudowane możliwości konfiguracji stref i harmonogramów,
  • funkcja monitoringu TrueGuard,
  • dobra kultura pracy,
  • atrakcyjny stosunek ceny do możliwości.

Wady

  • AI sporadycznie błędnie rozpoznaje przeszkody lub wyższą trawę,
  • moduł Link z LTE wymaga dopłaty,
  • nie jest to model przeznaczony do bardzo trudnego, grząskiego terenu.
dobry produkt - WYBÓR REDAKCJI
Urządzenie otrzymało wyróżnienie „Dobry produkt – WYBÓR REDAKCJI”

Mateusz PonikowskiWspółzałożyciel serwisu instalki.pl od ponad 18 lat aktywny w branży mediów technologicznych.