Kompaktowy tablet dla graczy z potężnym procesorem, ekranem OLED o zawrotnym odświeżaniu, a do tego… z układem chłodzenia cieczą i podwójnym portem USB-C? Brzmi jak mokry miłośnika gier mobilnych, prawda? Dokładnie rok po premierze tabletu Astra, marka REDMAGIC powraca z jego bezpośrednim następcą. I choć zeszłoroczny model udowodnił, że „kieszonkowy” tablet do grania może mieć sens, to nie ustrzegł się kilku bolesnych kompromisów – na czele z rozczarowującymi głośnikami czy przeciętnym czasem pracy na baterii.
REDMAGIC Astra 2 wkracza na salony z jasną misją: zaoferować w ten samej kompaktowej formie jeszcze bardziej imponujące możliwości. Ale czy udało się ją spełnić? Sprawdziłam to na własnej skórze.
Specyfikacja i cena
Podobnie jak w ubiegłym roku, REDMAGIC Astra 2 pozycjonowany jest jako bezkompromisowy, wydajnościowy potwór zamknięty w małej formie. W oficjalnym europejskim sklepie producenta tablet ten startuje z pułapu 699 euro (ok. 3000 zł) za wariant 12/256 GB, natomiast mocniejsza konfiguracja 16/512 GB została wyceniona na 799 euro (ok. 3450 zł). Tym razem wariant z 512 GB przestrzeni na dane nie trafia do sprzedaży.

Co oferuje ten sprzęt? Między innymi układ Qualcomm Snapdragon 8 Elite Gen 5, 9,06-calowy ekran LTPO OLED z odświeżaniem aż do 185 Hz, akumulator o pojemności 8300 mAh i ładowanie przewodowe z mocą 75 W. Do tego dochodzą układ chłodzenia wodnego, aluminiowa obudowa oraz podświetlenie RGB. Jego pełną specyfikację znajdziecie poniżej.
REDMAGIC Astra 2 – specyfikacja techniczna:
| Model: | RedMagic Astra 2 |
| Procesor: | Qualcomm Snapdragon 8 Elite Gen 5 |
| Pamięć RAM: | 12 GB, 16 GB lub 24 GB LPDDR5T |
| Pamięć masowa: | 256 GB lub 512 GB lub UFS 4.1 Pro |
| Możliwość rozbudowy pamięci: | Nie |
| Wyświetlacz: | 9,06”, OLED, 1504 x 2400 pikseli, 16:10, odświeżanie do 185 Hz, do 1600 nitów jasności szczytowej, do 1100 nitów jasności HBM, przyciemnianie PWM 5280 Hz, HDR, Corning Gorilla Glass |
| Bezpieczeństwo: | czytnik linii papilarnych w przycisku bocznym, rozpoznawanie twarzy |
| Akumulator: | 8300 mAh, ładowanie przewodowe 75 W |
| Aparat fotograficzny – tył: | 13 MP |
| Aparat fotograficzny – przód: | 9 MP, f/2.2 |
| System operacyjny: | Android 16, RedMagic OS 11.5 |
| Transmisja danych: | Nie |
| Łączność i lokalizacja: | WiFi 7, Bluetooth 6 |
| Złącza: | USB-C 3.2 Gen 2 z OTG oraz USB-C 2.0 |
| Klasa ochrony: | IP54 |
| Wymiary: | 207,1 x 134,2 x 6,9 mm |
| Masa: | 363 g |
Budowa i jakość wykonania
REDMAGIC Astra 2 pod względem designu kontynuuje myśl swojego poprzednika, bo producent postawił w nim na agresywny, gamingowy sznyt i wyjątkowo poręczną formę. Wizualnie tablet wygląda niemal identycznie jak poprzednik, co akurat należy zapisać na plus – aluminiowa obudowa typu unibody wciąż robi świetne wrażenie, jest sztywna, doskonale spasowana i nie poddaje się żadnym próbom wyginania. Trzymając urządzenie w dłoniach, od razu czuć, że mamy do z porządnym sprzętem, zaprojektowanym z myślą o ergonomii podczas długich sesji z grami.

Pewne różnice względem ubiegłego modelu tu jednak są. Najbardziej widoczną nowością jest przeprojektowane charakterystyczne „okienko” umieszczone na pleckach urządzenia. Jego modyfikacja może nie była koniecznością, ale producent najwyraźniej czuł potrzebę wyeksponowania nowego, bardziej zaawansowanego układu chłodzenia, który dba o kulturę pracy procesora. Teraz jest to układ chłodzenia wodnego – na marginesie pierwszy taki w tablecie.

Drugą, dla części użytkowników praktyczną zmianą, jest dodanie drugiego portu USB-C. Na krawędziach znajdziemy teraz zarówno port USB-C 3.2 Gen 2 z obsługą OTG, jak i pomocniczy port USB-C 2.0. Dzięki nim można na przykład jednocześnie ładować tablet i korzystać z przewodowych akcesoriów, takich jak słuchawki czy kontrole, bez dodatkowych adapterów. Oprócz tych elementów krawędzie zawierają maskownice głośników i mikrofonów, przycisk zasilania z czytnikiem linii papilarnych, przycisk do zmiany głośności oraz suwak uruchamiający tak zwaną Przestrzeń gier.




Na marginesie, REDMAGIC Astra 2 został wyposażony nie w cztery (jak większe tablety), a w dwa głośniki. Graja one jednak dość głośno i oferują więcej niż przyzwoitą jakość audio – na pewno lepszą niż w zeszłorocznym modelu.
Co ciekawe, mimo że REDMAGIC Astra 2 ma pojemniejszą baterię, a jego wymiary nie są większe niż wymiary pierwszej Astry, to mowa o konstrukcji delikatnie lżejszej – odchudzonej o dokładnie 7 gramów. To kolejne urządzenie odporne co najwyżej na zachlapania i częściowo pyłoszczelne, ale dobrze, że tablet spełnia przynamniej normę IP54.
Wyświetlacz
Front urządzenia w 90,1% wypełnia 9,06-calowy panel OLED o proporcjach 16:10 i rozdzielczości 2400 x 1504 pikseli. Wąskie ramki wokół ekranu mierzą 4,9 mm, co nadaje konstrukcji nowoczesny wygląd. Wcięcie na przedni aparat jest bardzo małe, dzięki czemu rzadko rzuca się w oczy podczas codziennego użytkowania. Całość pokryto szkłem Corning Gorilla Glass 3, co może nie stanowi najnowszego standardu ochrony, ale przynajmniej jest jakimś.

Jakość generowanego obrazu stoi na wysokim poziomie, co jest bezpośrednią zasługą zastosowania matrycy OLED. Możecie tu liczyć na głęboką czerń, bardzo wysoki kontrast oraz szerokie kąty widzenia. Odwzorowanie barw wypada oczywiście bardzo dobrze.
Głównym wyróżnikiem tej generacji jest podkręcenie częstotliwości odświeżania do 185 Hz (w porównaniu do 165 Hz w ubiegłorocznym modelu). Tym razem jednak ekran nie może obniżać się do częstotliwości 1 Hz, bo nie jest to panel LTPO. Szkoda, bo przez to urządzenie jest mniej energooszczędne, a przecież pytanie brzmi czy dla wartości 185 Hz można znaleźć zastosowanie. O tym jednak za chwilę.

Maksymalna jasność panelu wypada poprawnie, ale nie bije rynkowych rekordów. Wartość szczytowa sięga 1600 nitów, z kolei w trybie automatycznym na całej powierzchni ekran potrafi wygenerować 1100 nitów. Pozwala to na zachowanie zadowalającej czytelności w jasnym otoczeniu, natomiast nawet z dala od ostrego światła słonecznego pojawiają się tu odblaski, zwłaszcza że powierzchnia ekranu jest błyszcząca.

Warto dodać, że wyświetlacz sprawnie reaguje na dotyk. Aby zapewnić tu odpowiednie próbkowanie, producent zastosował nawet dedykowany układ scalony.
Oprogramowanie i łączność
Oprogramowanie dostępne na urządzeniach marki REDMAGIC w przeszłości często wywoływało u mnie mieszane uczucia – z jednej strony zachwycało rozbudowanym zapleczem dla graczy, z drugiej potrafiło irytować drobnymi niedociągnięciami w tłumaczeniach interfejsu czy znakami zapytania w temacie długofalowego wsparcia. Jak te kwestie wyglądają w przypadku najnowszego tabletu?
Przede wszystkim musicie wiedzieć, że na start dostajemy tutaj Androida 16 z nakładką REDMAGIC OS 11.5. Stylistyka interfejsu zachowała swój charakterystyczny, futurystyczno-gamingowy sznyt, jednak możliwości personalizacji pozostają na tyle duże, że bez problemu zniwelujemy nadmiar „agresywnych” akcentów graficznych, jeśli preferujemy bardziej stonowany wygląd. Co istotne, płynność działania nakładki w połączeniu ze Snapdragonem 8 Elite Gen stoi na absolutnie najwyższym poziomie. Jest tu trochę preinstalowanych aplikacji, ale dużą część z nich można usunąć.




Kluczowym elementem oprogramowania pozostaje Przestrzeń gier (Game Space), uruchamiana m.in. za pomocą ulepszonego, dedykowanego suwaka/przycisku Magic Key na obudowie (do którego w tej generacji można wreszcie przypisać także do inne czynności, np. włączania latarki, dyktafonu czy wyzwalacza aparatu). Przestrzeń gier oferuje kompletne centrum dowodzenia: pozwala monitorować obciążenie CPU/GPU, zmieniać tryby chłodzenia, a nawet korzystać z bogatego pakietu wtyczek wspierających rozgrywkę (m.in. zmiana proporcji obrazu, nakładanie celowników czy korekcja dźwięku do wyłapywania kroków w grach FPS). Być może zapaleni gracze docenią ten cały pakiet funkcji, ale muszę przyznać, że ja osobiście nie czułam potrzeby, by uruchamiać przestrzeń gier i włączać cokolwiek poza licznikiem klatek na sekundę oraz interpolacją klatek.



Warto wspomnieć, że tablet wykorzystuje funkcjonalność określaną mianem Gravity X, by ułatwiać łączenie go z zewnętrznymi monitorami, klawiaturą i myszką – tak by można było pracować na nim i grać w środowisku zbliżonym do peceta. Zawartość tabletu można też jednak streamować na komputer z systemem Windows – po instalacji na komputerze aplikacji Smartcast Studio. To jednak chyba głównie rozwiązanie dla tych, którzy chcieliby grać na pececie w swoje ulubione mobilne tytuły.
Na pokładzie tabletu znajdziemy oczywiście kilka funkcji AI, ale nie zauważyłam tu ważniejszych nowości względem wcześniejszych urządzeń REDMAGIC. Do dyspozycji jest niezmiennie charakterystyczna wirtualna asystentka Mora, która może zająć przestrzeń głównego ekranu.

Mimo zauważalnej poprawy w tłumaczeniach oprogramowania, w głębszych zakamarkach nakładki wciąż można natrafić na sporadyczne niedociągnięcia językowe lub angielskie wtrącenia. Co do polityki aktualizacji, na terenie Unii Europejskiej producent obiecuje 5 lat wsparcia, „w tym aktualizacji systemu i regularnych poprawek zabezpieczeń”, ale nie jest jasne czy na przestrzeni tych pięciu lat dostaniemy aż 5 dużych aktualizacji Androida.
Co do łączności, to REDMAGIC Astra 2 nie pozwala korzystać z łączności komórkowej. Możemy cieszyć się natomiast najnowszymi standardami Wi-Fi 7 oraz Bluetooth 6.0.
Wydajność
REDMAGIC Astra zawierał pod maską układ Snapdragon 8 Elite. REDMAGIC Astra 2 ma już Snapdragona 8 Elite Gen 5, a to procesor o jeszcze wyższej wydajności – na tyle dużej, że według mnie większość graczy długo nie wykorzysta jego potencjału.
Suche cyferki z benchmarków jasno wskazują na to, że mowa o jednym z najwydajniejszych mobilnych układów na rynku. REDMAGIC Astra 2, wraz z 16 GB RAMu LPDDR5T uzyskał bowiem blisko 4 miliony punktów w benchmarku AnTuTu 11. Wyniki z Geekbench 6 również są godne pochwały. Ponadto tablet przetrwał stress test, chociaż throttling mocno wpłynął tu na jego ostateczny wynik.



Oczywiście ważniejsze jest jednak, jak to urządzenie wypada na co dzień. Jak wspomniałam wcześniej, podczas poruszania się w obrębie systemu tablet działa bez zająknięcia. Aplikacje uruchamiają się błyskawicznie.
Co do gier, to na tym urządzeniu można śmiało grać w najbardziej wymagające tytuły, przy najwyższych ustawieniach graficznych. W Genshin Impact tablet wyciąga 60 klatek na sekundę, a po włączeniu interpolacji klatek aż 120. Oczywiście niełatwo znaleźć gry, które są w stanie wyświetlić więcej klatek, ale istnieje szansa (choć na ten moment niewielka), że właśnie dzięki funkcji interpolacji klatek uda Wam się wykorzystać maksymalne odświeżanie ekranu w tym tablecie (185 Hz).

Co ważne, choć w stress teście tablet przeciętnie poradził sobie z throttlingiem, podczas samego grania nie nagrzewa się mocno. Na, w moim odczuciu z zewnątrz robi się co najwyżej lekko ciepły, a przynajmniej w Genshin Impact. Wygląda więc na to, że w faktycznym użytkowania układ chłodzenia wodnego sprawdza się dobrze.



Bateria
Czas pracy na jednym ładowaniu był jednym z tych elementów ubiegłorocznego modelu, który pozostawiał lekki niedosyt. REDMAGIC Astra 2 przynosi w tej kwestii pewne usprawnienia, choć rewolucji po stronie pojemności nie ma. Urządzenie wyposażono w akumulator o pojemności 8300 mAh, co oznacza delikatny wzrost o 100 mAh względem poprzednika. W smukłej obudowie o grubości zaledwie 6,9 mm trzymamy więc całkiem spore ogniwo, ale gdyby było to ogniwo krzemowo-węglowe, jego pojemność byłaby zdecydowanie wyższa.

W moim teście odtwarzania wideo z platformy YouTube tablet nie wytrwał zbyt długo, bo rozładował się już po 10 godzinach i 7 minutach. Rzecz jasna podczas grania jego zapas energii jeszcze szybciej, znacznie szybciej.
Żeby ładować tej sprzęt, musicie wyposażyć się w ładowarkę, najlepiej o mocy 75 W, bo tej nie znajdziecie w zestawie. Przy użyciu takiej kostki potrzeba około godziny, by uzupełnić energię tabletu od 0 do 100 procent, co jest niezłym wynikiem.
Możliwości foto i wideo
Chyba nikt, kto sięga po typowo gamingowy tablet, nie oczekuje od niego fotograficznych cudów. Ja także niczego takiego nie oczekiwałam, więc nie mogłam się zawieść. Producent podszedł tu do tematu zdjęć bardzo pragmatycznie, montując po prostu najbardziej podstawowe sensory, które mają wystarczyć do codziennych, użytkowych zadań i tyle.

Z tyłu mamy dokładnie jeden obiektyw główny o rozdzielczości 13 MP. Z kolei na froncie umieszczono aparat o rozdzielczości 9 MP. To zestaw, który nada się zeskanowania dokumentu czy wzięcia udziału w wideokonferencji. Kilka przykładowych zdjęć zostawiam do Waszej oceny poniżej.




Podsumowanie
REDMAGIC Astra 2 to przemyślany, udany następca niszowego, ale bez wątpienia niezwykle ciekawego urządzenia. Wygląda na to, że producent odrobił lekcje i z dużym wyczuciem usprawnił te elementy, które w pierwszej Astrze kłuły w oczy.
Dostajemy tu ekosystem bezkompromisowy pod kątem surowej mocy: procesor Snapdragon 8 Elite Gen 5 i 185-hercowy ekran OLED tworzą duet idealny do mobilnego grania, a chłodzenie wodne zdaje egzamin w realnych zastosowaniach, dbając o komfort dłoni. Do tego dochodzi zestaw dwóch portów USB-C oraz szereg software’owych rozwiązań dedykowanych graczom.

Oczywiście tablet nie jest jednak wolny od kompromisów. Zmiana baterii na zaledwie 8300 mAh to niewielki skok, przez co przy wyciąganiu pełnych osiągów w grach zapas energii topnieje w oczach (tym bardziej szkoda, że producent nie sięgnął po gęstsze ogniwo krzemowo-węglowe). Zwykłych użytkowników może uwierać błyszczący ekran podatny na odblaski, kompletny brak wersji z modemem LTE/5G, niejasna kwestia 5-letniego wsparcia oraz sporadyczne babole językowe w głębszych warstwach oprogramowania. Jeśli jednak szukacie bardzo wydajnej, „kieszonkowej” maszyny do gier, REDMAGIC Astra 2 w swojej klasie gabarytowej po prostu nie ma sobie równych. To urządzenie skrojone pod konkretny profil odbiorcy – i w tej roli sprawdza się znakomicie.
Mocne strony:
- Bardzo wysoka wydajność
- Jasny ekran OLED o wysokim odświeżaniu
- Kompaktowa, aluminiowa obudowa unibody
- Bardzo praktyczny, podwójny port USB-C
- Wydajny układ chłodzenia
- Szybkie ładowanie
- Niezłe audio
- Płaska konstrukcja plecków – brak wystającego modułu aparatu
Słabe strony:
- Czas pracy na baterii podczas intensywnego grania nadal pozostawia niedosyt
- Brak wariantu z obsługą łączności komórkowej
- Powłoka ekranu jest podatna na odblaski w jasnym otoczeniu
- Drobne niedociągnięcia w tłumaczeniu