Marki takie jak Dreame w ostatnim czasie regularnie udowadniają, że segment odkurzaczy pionowych nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. To powiedziawszy, choć na rynku nie brakuje urządzeń, które obiecują rewolucję w codziennych porządkach, to połączenie odkurzania z myciem podłóg pod pewnymi względami wciąż potrafi stanowić dla inżynierów spore wyzwanie. Najnowsza propozycja producenta, czyli Dreame Z30 AquaCycle Pro, ma ambicję zamknąć usta sceptykom. Ale jak wypada w starciu z rzeczywistością? Sprawdziłam to.
Specyfikacja i cena
Na papierze specyfikacja tego urządzenia prezentuje się wprost genialnie – moc ssania na poziomie kosmicznych 34 000 Pa, technologia AquaCycle 2.0 do pracy na mokro, filtracja HEPA H14 i bateria mająca pozwalać nawet na 90 minut pracy. Brzmi jak potężny i wielofunkcyjny kombajn.

W Polsce standardowa cena Dreame Z30 AquaCycle Pro wynosi 2399 złotych, jednakże w momencie pisania tego artykułu można go kupić 400 złotych taniej, za 1999 złotych. Jego pełną specyfikację znajdziecie poniżej.
Dreame Z30 AquaCycle Pro – specyfikacja techniczna:
| Rodzaj odkurzacza: | Bezprzewodowy, pionowy, z funkcją mopowania |
| Wyświetlacz: | Tak, LED |
| Masa: | 2,2 kg (jednostka centralna) |
| Moc ssania: | 34 000 Pa |
| Regulacja mocy ssania: | Tak (Tryby Auto, Eco i Turbo przy odkurzaniu na sucho; Tryby Standardowy i Ssania przy mopowaniu) |
| Rodzaj zasilania: | Akumulatorowe, 8 x 3200 mAh |
| Czas pracy na baterii: | Do 90 minut |
| Czas ładowania: | Ok. 4 h |
| Poziom hałasu: | Do 86 decybeli |
| Pojemność pojemnika na kurz: | 600 ml |
| Pojemność pojemnika na czystą wodę: | 400 ml |
| Pojemność pojemnika na brudną wodę: | 320 ml |
| Funkcja samooczyszczenia: | Tak |
| Typ filtra: | HEPA H14 |
| Funkcje: | AquaCycle 2.0 – sprzątanie na sucho i mokro, usuwanie sierści zwierząt, pięciowarstwowa filtracja, podświetlenie szczotki, różne końcówki do precyzyjnego sprzątania, rura zginana pod kątem 90° |
| Zawartość zestawu: | Jednostka główna, szczotka do czyszczenia na mokro, wielofunkcyjna elektroszczotka, rura przedłużająca, miękka szczotka, mini elektroszczotka, końcówka wielofunkcyjna, stacja bazowa, instrukcja obsługi |
| Gwarancja: | 2 lata |
Budowa i jakość wykonania
Już przy pierwszym kontakcie z Dreame Z30 AquaCycle Pro odniosłam wrażenie, że producent zaprojektował ten sprzęt tak, by był solidny i jednocześnie ładny. Konstrukcja została wykonana z wysokiej jakości tworzyw sztucznych o matowym wykończeniu, które wyglądają nowocześnie i elegancko. Zbierają odciski palców, ale można to przeżyć. Spasowanie poszczególnych elementów nie budzi wątpliwości, a mechanizmy zatrzaskowe działają z satysfakcjonującym klikiem, bez zbędnego oporu.

Sercem urządzenia jest jednostka główna, która zdaje się nie ważyć przesadnie dużo. Ma ona czytelny wyświetlacz, a także kilka fizycznych przycisków – jeden do włączania urządzenia, jeden do przełączania się między trybami, a kolejny do odpinania pojemnika na kurz. Uchwyt jest wygodny, a fakt, że podczas sprzątania nie musimy stale trzymać żadnego spustu, jest na plus.

Oprócz jednostki głównej w zestawie dostajemy instrukcję obsługi i kartę gwarancyjną, łamaną rurę przedłużającą, szczotkę do czyszczenia na mokro AquaCycle 2.0, wielofunkcyjną elektroszczotkę TangleCut, a także miękką szczotkę, małą końcówkę wielofunkcyjną, mini elektroszczotkę oraz stację bazową. Szczotka AquaCycle 2.0 ma pojedynczy rotujący wałek oraz pojemniki na czystą i brudną wodę – niestety zabrakło dozownika na detergent. Ponadto instrukcja nie wspomina, czy w tym urządzeniu w ogóle można używać jakiegokolwiek deterfentu. Wielofunkcyjna elektroszczotka oferuje przydatne oświetlenie LED.




Stacja bazowa pozwala nie tylko na ładowanie akumulatora w urządzeniu, ale też na przechowywanie wszystkich znajdujących się w zestawie końcówek. Ponadto po umieszczeniu w niej odkurzacza możemy uruchomić funkcję samooczyszczenia, ale o tym powiem więcej potem. Co ważne, nie wymaga ona podpinania pod odkurzacz żadnego kabla, bo odkurzacz ma w dolnej części odpowiednie styki, za pośrednictwem których odbywa się ładowanie.

Warto poświęcić chwilę na różnice, jakie dzielą Dreame Z30 AquaCycle Pro od tańszego i starszego modelu Dreame Z30 AquaCycle. Przede wszystkim, wariant Pro cechuje się wyższą mocą ssania, oferuje wspomnianą funkcję samooczyszczenia, a jego stacja bazowa jest solidniejsza. Jednocześnie jednak jego zestaw akcesoriów jest uboższy, bo z wersją „bazową” dostajemy dodatkowo podświetlaną elektroszczotkę stricte do podłóg twardych, narzędzie do usuwania sierści zwierząt, końcówkę szczelinową, obrotową miękką szczotkę do kurzu oraz miękką rurę.
Dreame Z30 AquaCycle Pro w akcji
Teoria i sucha specyfikacja to jedno, ale prawdziwym sprawdzianem dla każdego odkurzacza jest starcie z codziennym brudem w salonie, kuchni czy łazience. Jak moc 34 000 Pa i technologia AquaCycle 2.0 przekładają się na realne porządki?
Główna gwiazda tego zestawu, czyli głowica myjąca, została przeze mnie rzucona na głęboką wodę i poradziła sobie rewelacyjnie. Podczas testów na panelach w kuchni i salonie oraz na kafelkach w łazience bez zająknięcia wciągała sypkie zanieczyszczenia, takie jak rozsypany żwirek czy zmielona kawa, jednocześnie skutecznie myjąc podłogę. Sprzęt doskonale radzi sobie także z awaryjnymi sytuacjami, co udowodnił bezproblemowo wciągając rozlaną ciecz. Na waszym miejscu unikałabym jednak wciągania wszystkiego co słodkie i lepkie – na przykład ketchupu.


Co ciekawe, mimo braku dedykowanego detergentu w zestawie, urządzenie świetnie poradziło sobie z tłustymi plamami w łazience przy użyciu samej wody i nawet nie pozostawiło smug. Konstrukcja szczotki zasługuje na pochwałę ze względu na możliwość podjechania niemal do samych ścian i rogów, zostawiając naprawdę minimalny margines niesprzątanej przestrzeni. Ogromnym plusem jest również to, że odkurzacz sprawnie zarządza dozowaniem i zbieraniem płynu – na podłodze pozostaje bardzo mała ilość wody, która błyskawicznie wysycha, co ma kluczowe znaczenie w przypadku delikatniejszych paneli.



Po odpięciu modułu myjącego i przejściu do klasycznego sprzątania na sucho, elektroszczotka główna pokazuje nieco inną specyfikę. W praktyce jest to szczotka głównie do dywanów. Jej konstrukcja sprawia, że na twardych podłogach odpycha większe zabrudzenia, takie jak koci żwirek, i ma problem z ich zebraniem. Sytuacja zmienia się jednak o 180 stopni, gdy wjedziemy nią na dywan – tam radzi sobie znakomicie i dogłębnie czyści włókna. Super, że ma oświetlenie, które podświetla kurz. Dla mnie jednak brak elektroszczotki stricte do odkurzania podłóg twardych jest wadą, bo niejednokrotnie zdarza mi się, że chcę tylko odkurzyć kawałek mieszkania – bez jednoczesnego mycia podłogi.


Jak wspomniałam, do odświeżania mebli producent dołączył mini elektroszczotkę. To niezwykle przydatne i wydajne narzędzie, które idealnie sprawdza się podczas dokładnego odkurzania tapicerki, zbierając brud z kanap czy foteli. Trzeba jednak przyznać, że w tej konfiguracji mocno odczuwalny jest brak klasycznej, wąskiej końcówki szczelinowej, która ułatwiłaby odkurzanie najciaśniejszych zakamarków.

Konstrukcja odkurzacza sprawia, że manewrowanie podczas sprzątania jest bardzo proste. Głowna jednostka nie ciąży w ręce. Głowica myjąca może się obrócić nawet o 90 stopni, ułatwiając wjeżdżanie na przykład pod krzesła, a ponadto płynie po podłodze z lekkością. Zginana rura pozwala wygodniej dostać się do prześwitów mebli. Muszę jednak przyznać, że konstrukcja głowicy mopującej nie pozwoliła wjechać jej pod moją kanapę.


Czas pracy urządzenia zależy oczywiście od trybu sprzątania i tego, jakich akcesoriów używamy. Deklarowane 90 minut jest osiągalne tylko w trybie Eko, i to z najdrobniejszymi końcówkami, a nie gdy odkurzamy lub myjemy jedną z elektroszczotek. To powiedziawszy, w trybie automatycznym można nim na jednym ładowaniu posprzątać duże mieszkanie. W trybie automatycznym nie jest też na tyle głośne, by irytowało. Gdy jednak włączałam tryb Turbo, to cieszyłam się, że musiałam to robić tylko na chwilę.

Co po sprzątaniu? Higiena, konserwacja i funkcja samooczyszczenia
Zakończenie porządków to moment, w którym każdy odkurzacz bezprzewodowy, a zwłaszcza hybrydowy mop, wymaga od nas chwili uwagi. Dreame Z30 AquaCycle Pro oferuje w tej kwestii sporo nowoczesnych rozwiązań ułatwiających życie, choć codzienna eksploatacja ujawnia też pewne specyficzne cechy konstrukcyjne, o których warto wiedzieć.
Pozbywanie się suchych zanieczyszczeń z pojemnika o pojemności 600 ml wymaga odrobiny cierpliwości przy demontażu. Aby go opróżnić, nie wystarczy samo podejście do kosza – musimy najpierw odpiąć główną jednostkę centralną od rury, a następnie całkowicie wyjąć sam pojemnik z korpusu urządzenia. Dopiero po jego odłączeniu zyskujemy dostęp do mechanizmu otwierania. Na pochwałę zasługuje jednak fakt, że sam proces wyrzucania śmieci jest niezwykle higieniczny. Na dole pojemnika znajduje się klapka, która odskakuje po naciśnięciu jednego przycisku, dzięki czemu brud trafia bezpośrednio do kosza, a my nie musimy brudzić sobie rąk.

W przypadku modułu mopującego kluczowym elementem codziennej obsługi są dwa niezależne zbiorniki. Pojemnik na czystą wodę ma pojemność 400 ml, co w praktyce okazuje się wartością dość skromną. Podczas mycia realnie około 20 metrów kwadratowych powierzchni podłóg, konieczna była dolewka wody w trakcie pracy. Z kolei zbiornik na brudną wodę (320 ml) jest bardzo wygodny w otwieraniu, a jego opróżnianie nie przysparza żadnych problemów.

Wewnątrz tego pojemnika znajduje się specjalny filtr, na którym osadzają się stałe zanieczyszczenia. Dbanie o jego czystość to absolutna konieczność, zwłaszcza jeśli w domu mieszkają czworonogi. Przy sporej ilości sierści odkurzacz potrafi zakomunikować potrzebę wyczyszczenia tego elementu nawet w trakcie jednego cyklu sprzątania, co udowadnia, jak dużą ilość włosów i puchu potrafi zebrać z podłogi wałek mopujący.
Po zakończeniu pracy i odstawieniu Dreame Z30 AquaCycle Pro do stacji dokującej, możemy odetchnąć i zdać się na automatykę. Urządzenie oferuje funkcję samooczyszczenia, choć aby ją uruchomić, musimy spełnić trzy warunki: odkurzacz nie może być kompletnie rozładowany, zbiornik na czystą wodę musi być pełny, a ten na brudną wodę – opróżniony.

Cały proces składa się z dwóch etapów. Najpierw następuje intensywne pranie rolki mopującej, które trwa około 2 minut, a następnie urządzenie przechodzi w fazę suszenia wałka gorącym powietrzem o temperaturze 70 stopni Celsjusza, co ze zrozumiałych względów zajmuje znacznie więcej czasu. Wszystko to pozwala utrzymać sprzęt w relatywnej czystości bez naszej ingerencji. Relatywnej – bo woda w zbiorniku była bardzo brudna nawet wtedy, gdy włączyłam samooczyszczenie dwa razy z rzędu. Dlatego oraz z uwagi na to, że proces ten odbywa się bez użycia detergentu, raz na jakiś czas warto wyjąć rolkę, wyprać ją ręcznie oraz dokładnie przemyć towarzyszące jej elementy plastikowe w głowicy, aby zachować idealną higienę na dłużej. Poza tym właśnie dlatego, że urządzenie nie używa do mycia detergentu, nie warto wciągać nim słodkich, lepkich cieczy.
Dobra wiadomość jest taka, że ani w rolkę mopa, ani w rolkę elektroszczotki do dywanów nie wplątują się włosy. Obydwie elektroszczotki mają bowiem specjalne ząbki, które te włosy zbierają, a w elektroszczotce do dywanów są one też przecinane.

Podsumowanie – czy warto postawić na Dreame Z30 AquaCycle Pro?
Dreame Z30 AquaCycle Pro to bez wątpienia potężny i wszechstronny kombajn sprzątający, który udowadnia, że hybrydowe odkurzacze pionowe mają sens. Urządzenie zachwyca przede wszystkim kulturą pracy na mokro – głowica Aqua Cycle 2.0 bez problemu radzi sobie z codziennymi zabrudzeniami, tłustymi plamami w łazience oraz rozlanymi płynami, pozostawiając podłogę niemal suchą. Dodatkowym atutem jest świetna wydajność odkurzania na dywanach oraz bezobsługowy system automatycznego czyszczenia i suszenia rolki w stacji bazowej, który zdejmuje z nas przykry obowiązek ręcznego mycia sprzętu po każdym użyciu.

Z drugiej strony, decydując się na ten model, trzeba zaakceptować kilka kompromisów. Dość skromny zbiornik na czystą wodę zmusza do przerw na dolewanie płynu nawet przy mniejszych mieszkaniach, a wysoka konstrukcja głowicy mopującej uniemożliwia wjazd pod niskie meble. Szkoda również, że producent nie dołączył do zestawu dedykowanej szczotki do podłóg twardych na sucho oraz klasycznej ssawki szczelinowej, przez co wielofunkcyjna elektroszczotka musi przejąć wszystkie zadania, a w niektórych scenariuszach radzi sobie przeciętnie.
W ostatecznym rozrachunku, biorąc pod uwagę bardzo wysoką moc ssania na poziomie 34 000 Pa, filtrację HEPA H14 oraz solidną jakość wykonania, Dreame Z30 AquaCycle Pro to świetna inwestycja dla osób szukających jednego, mocnego urządzenia do kompleksowego dbania o dom. Szczególnie docenią go właściciele zwierząt oraz posiadacze dużych powierzchni dywanowych i kafelków, dla których funkcja jednoczesnego odkurzania i aktywnego mycia okaże się prawdziwym zbawieniem w codziennej rutynie.
Mocne strony:
- Imponująca skuteczność mopowania
- Minimalny margines przy krawędziach
- Efektywne zbieranie cieczy
- Wysoka moc ssania
- Wysoka skuteczność odkurzania dywanów
- Funkcja samooczyszczenia oraz suszenia
- Ergonomia i wykonanie
- Higieniczne opróżnianie pojemnika na kurz
Słabe strony:
- Mały zbiornik na czystą wodę
- Zbyt wysoka głowica mopująca
- Brak dedykowanej elektroszczotki do podłóg twardych
- Ubogi zestaw akcesoriów w wersji Pro
- Brak dozownika na detergent i brak detergentu w zestawie