realme Watch S5 – test. Smartwatch za 449 zł pozytywnie zaskakuje

Maksym SłomskiSkomentuj
realme Watch S5 – test. Smartwatch za 449 zł pozytywnie zaskakuje

Polski rynek urządzeń ubieralnych nie jest łatwy dla firm spoza wielkiej trójki. Huawei, Apple i Samsung zdominowały go na tyle, że nawet takie marki jak Xiaomi i realme muszą mocno walczyć o uwagę kupujących. O ile jednak Xiaomi ma już swoje „pewniaki” w postaci całej serii inteligentnych opasek Smart Band, to realme nadal szuka urządzenia, które mogłoby realnie przebić się do szerokiej świadomości konsumentów. Sprawdziłem, czy wyceniony na jedyne 449 złotych realme Watch S5 pozwoli tej marce namieszać na rynku.



Smartwatch za mniej niż 500 złotych? Da się!

realme Watch S5 próbuje zagospodarować stosunkowo niski segment smartwatchy sprzedawanych w cenie poniżej 500 złotych, na którym nie ma obecnie zbyt wielu mocnych propozycji. No, może poza CMF Watch 3 Pro oraz ubiegłorocznym Huawei Watch Fit, który ze względu na prostokątną kopertę nie każdemu przypadnie do gustu. realme Watch S5 kosztuje dokładnie 449 złotych i sprzedawany jest w kolorach białym i szarym. Producent mocno akcentuje wodoodporność 5 ATM, do 20 dni działania na jednym ładowaniu oraz 110 trybów sportowych. Naturalnie jest też GPS, czy raczej GNSS i to nawet pięciosystemowy.

Zawartość opakowania jest nad wyraz skromna. Oprócz smartwatcha umieszczonego na korespondującym kolorystycznie pasku znalazłem w nim jeszcze bezprzewodową magnetyczną podstawkę ładującą. W zestawie zabrakło przewodu USB-C, ale producent zapewne założył, że każdy nabywca takowym dysponuje.



realme Watch S5 nie wygląda na drogi, ale jego siłą jest ekran

realme Watch S5 nie udaje drogiego smartwatcha. Powiedziałbym, że jego wygląd przed włączeniem zdradza wręcz, iż mamy do czynienia z urządzeniem relatywnie niedrogim. Silikonowy pasek nie jest teksturowany i oferuje użytkownikowi wyłącznie jedną szlufkę. Zakres regulacji jest przy tym szeroki, a 22-milimetrowy pasek w razie potrzeby bajecznie łatwo wymienialny.

Urządzenie zamknięto w wykonanej z aluminium okrągłej kopercie o średnicy ok. 45,5 mm i grubości 11,8 mm. Masa realme Watch S5 to zaledwie 32 gramy bez paska i mniej niż 50 gramów z paskiem, zatem łatwo zapomnieć o jego obecności na nadgarstku. Spód koperty wykończono tworzywem sztucznym – usytuowano tam dwa piny ładowania oraz czujniki, w tym ten najważniejszy: nadgarstkowy czujnik tętna.

Na kopercie realme Watch S5 znajdują się zawsze mile widziane i ułatwiające obsługę w rękawiczkach trzy przyciski fizyczne. Jednym z nich jest funkcjonalna, obrotowa koronka. Zapewnia dość podstawową reakcję haptyczną, ale mając na uwadze niską cenę zegarka, można docenić samą jej obecność i to, że po prostu działa. Funkcjami zegarka da się naturalnie zarządzać również z poziomu dotykowego ekranu. Ten stanowi bezapelacyjnie jedną z większych zalet urządzenia.

Wyświetlacz w realme Watch S5 nikogo nie zawiedzie

Wyświetlacz to jeden z ważniejszych elementów każdego smartwatcha, bo to przecież on przykuwa wzrok użytkownika oraz uwagę innych. 1,43-calowy ekran AMOLED o rozdzielczości 466×466 pikseli w realme Watch S5 nie budzi najmniejszych zastrzeżeń i tak po prostu cieszy oko. Obraz jest jasny (szczytowo 1500 nitów) i czytelny w pełnym słońcu. Kolory są żywe, miłe dla oczu, a sam panel wspiera nawet tryb Always On Display. Częstotliwość odświeżania to 60 Hz, lecz nikt nie powinien oczekiwać niczego więcej w tej klasie cenowej. Po wybraniu czarnej tarczy nie widać, że otacza go dość gruba ramka.

Ekranu nie chroni szafir, a specjalne szkło Panda Glass. Koperta spełnia klasę wodoodporności 5 ATM, co pozwala bez obaw pływać w zegarku lub brać z nim prysznic. Tu uwaga: prysznic nie powinien być przesadnie gorący. Podobnie jak pobyt w saunie może popsuć zegarek ze względu na brak odporności na wnikanie pary.

System i możliwości zegarka

Tanie smartwatche mają nierzadko problem z tarczami. Nie chodzi tyle o ich wybór, co kiepski design. W przypadku realme Watch S5 sytuacja wygląda zgoła inaczej. Na zegarku znajduje się 12 preinstalowanych tarcz i każda z nich ma w sobie coś ciekawego. Gdyby komuś mimo wszystko ten zestaw nie przypadł do gustu, po sparowaniu z aplikacją realme Link da się skorzystać z łącznie ponad 100 ich wariantów. Lokalnie limitu 12 przekroczyć się nie da. Co więcej, jeśli marzy Wam się dogłębna personalizacja każdej z nich – będziecie zawiedzeni. Da się zmienić kolor akcentów i… to tyle. Szkoda!

realme Watch S5 działa pod kontrolą lekkiego systemu RTOS. Nie jest to Wear OS, więc nie ma tu sklepu Google Play ani swobody instalowania aplikacji znanej z droższych smartwatchy. To lekki i dość nieskomplikowany system, którego praca jest na ogół płynna. Nie zawsze idealnie, bo procesor ATS3089 i 16 MB RAM nie są zestawem z najwyższej półki, ale wystarczają do sprawnej obsługi urządzenia.

Osoby lubiące wykorzystywać smartwatch do odbierania połączeń z telefonu lub odczytywania i odpisywania na wiadomości Messengera, Instagrama lub WhatsAppa będą… częściowo usatysfakcjonowane. realme Watch S5 ma mikrofon i głośnik, co umożliwia prowadzenie rozmów telefonicznych poprzez sparowany przez Bluetooth smartfon. Jakość nie jest najwyższych lotów, ale w awaryjnych sytuacjach w zupełności wystarczy. Co do powiadomień, korzystający ze smartfonów z Androidem i iOS mogą je odczytywać, jednak udzielanie szybkich odpowiedzi zarezerwowane jest dla systemu Google.

realme Watch S5 może pełnić rolę wyzwalacza migawki aparatu, ma kalendarz, kompas i kalkulator, stoper oraz ułatwia znalezienie sparowanego smartfona. Da się też korzystać z Gemini (działa to średnio), przechowywać na nim muzykę (do 200 MB) i przesyłać ją na sparowane słuchawki Bluetooth. A Spotify? Cóż…

Czy na smartwatchu realme da się instalować aplikacje? Tak, ale są jedynie cztery. Nie, nie pomyliłem się. Jedynymi dostępnymi apkami są Mapy, TickTick oraz gry Beat a gopher i 2048. Te pierwsze pozwalają wygodnie nawigować z poziomu zegarka, lecz nie działają w trybie offline. Dobrze, że w ogóle są.

Śledzenie aktywności działa jak należy

W temacie sportu realme Watch S5 solidnie mnie zaskoczył, a nie spodziewałem się po nim w zasadzie niczego. Realme obiecuje możliwość śledzenia ponad 110 trybów sportowych, przy czym wiele robi użytek z jednozakresowego i pięciosystemowego GNSS. Dokładność w terenie zalesionym i zurbanizowanym jest taka sobie, choć wystarczająca do serwowania wiarygodnych danych dotyczących przebytego dystansu. Nadgarstkowy czujnik tętna nie reaguje na zmianę tętna przy interwałach tak szybko jak sportowe zegarki Garmin lub Huawei. Robi to z większym opóźnieniem, podając przy tym dostatecznie dokładne odczyty. Sporadycznie zdarzało mu się zacząć aktywność ze zbyt wysokim odczytem tętna, ale szybko sytuacja wracała do normy. Jak na zegarek za 449 złotych? Jest w porządku.

Naturalnie jest też pomiar kroków (ponownie: nieidealnie dokładny), badanie nasycenia krwi tlenem (raczej do weryfikacji trendów), snu, cyklu menstruacyjnego i stresu. Zegarek potrafi proponować modne ostatnio ćwiczenia oddechowe i aktywizować użytkownika.

Aplikacja realme Link niestety sprawia wrażenie dość ubogiej, zaprojektowanej w sposób chaotyczny i nienajlepiej przemyślanej. Korzystanie z poszczególnych opcji nie jest zbyt intuicyjne i wymaga przyzwyczajenia się. Wirtualne urządzenia, udające prawdziwy sprzęt (serio!) to jakieś kuriozum – zajmują tylko miejsce i nie da się ich usunąć. Interfejs jest dość prosty od strony graficznej. Tłumaczenie ekranu głównego jako „Dom” nie pomaga. Dane dotyczące aktywności są raczej podstawowe, ale realme Watch S5 stara się serwować przez apkę na przykład wartość VO2 maks (o dziwo dość dokładnie), wskazuje czas regeneracji i sugeruje, jaką korzyść przyniósł dany trening.

Czas pracy na baterii

To kolejna bardzo mocna strona realme Watch S5. Producent obiecuje nawet 20 dni działania bez konieczności sięgania po ładowarkę, co dogania zapewnienia najlepszych, takich jak Huawei. Faktycznie jest to wynik osiągalny, jednakże bez jakichkolwiek pomiarów zdrowotnych i w specjalnym trybie, z którego nikt nie będzie korzystał.

Realnie, nosząc zegarek 24 godziny na dobę z aktywnym trybem Always-On Display i regularnymi, codziennymi ćwiczeniami, uzyskacie 6-7 dni działania. Użytkownicy bez zacięcia sportowego być może przekroczą wynik 11-12 dni.

Być może właśnie ze względu na długi czas pracy na baterii producent nieco po macoszemu potraktował ładowanie. Od zera do pełna realme Watch S5 ładuje się przy pomocy magnetycznej ładowarki niecałe trzy godziny, co w dzisiejszych czasach stanowi rezultat daleki od idealnego.

realme Watch S5 – czy warto?

realme Watch S5 nie jest zegarkiem dla osób, które oczekują namiastki smartfona na nadgarstku. Brakuje mu NFC, sklepu z prawdziwego zdarzenia, bardziej rozbudowanego zestawu czujników i dopracowanej aplikacji. Trzeba też pogodzić się z tym, że system RTOS ma swoje ograniczenia, a cztery aplikacje do zainstalowania brzmią dziś bardziej jak ciekawostka niż realna przewaga.

Tyle że realme Watch S5 nie próbuje być alternatywą dla Apple Watcha albo sprzętu Garmin lub Huawei. To prosty, tani smartwatch dla osób, które chcą ładnego ekranu AMOLED, długiego czasu pracy na baterii, podstawowych funkcji zdrowotnych, powiadomień, rozmów z nadgarstka i całkiem przyzwoitego śledzenia aktywności. W tej roli sprawdza się naprawdę dobrze, zwłaszcza że kosztuje 449 złotych.

Największą zaletą tego modelu jest rozsądne dobranie priorytetów. realme postawiło na ekran, baterię, wygodną obsługę i funkcje, z których przeciętny użytkownik faktycznie będzie korzystał. Osoby wymagające więcej powinny dopłacić do droższego modelu. Dla mniej wymagających użytkowników realme Watch S5 może okazać się jednym z ciekawszych smartwatchy do 500 złotych.

Czy realme Watch S5 pozwoli marce namieszać na rynku? W segmencie tanich smartwatchy jak najbardziej ma na to szansę. Nie jest idealny, ale za te pieniądze oferuje wystarczająco dużo, by można było mu wiele wybaczyć.

Mocne strony:

  • naprawdę ładny ekran AMOLED 60 Hz
  • mnogość miłych dla oka tarcz zegarka do wyboru
  • ponadprzeciętny czas pracy na baterii
  • zadowalająca w tej cenie dokładność GPS
  • dość dokładny pomiar tętna
  • korona z reakcją haptyczną
  • atrakcyjna cena
  • głośnik i mikrofon to w tej cenie nieoczywiste dodatki
  • opcja synchronizacji danych ze Strava i Apple Zdrowie

Słabe strony:

  • zawrotne cztery (!) aplikacje do zainstalowania
  • brak NFC
  • podstawowy zakres czujników – brak żyroskopu, wysokościomierza
  • aplikacja realme Link wymaga dopieszczenia
  • brak możliwości odpowiadania na powiadomienia z poziomu zegarka na iOS

Maksym SłomskiMaksym Słomski Z dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, a z nowymi technologiami właściwie od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP SA i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Newsman, tester, ten od wideo. Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i biegania. Wyznawca filozofii xD.