Logitech Signature Comfort Plus Combo MK880 – recenzja. Biurowy zestaw, który nie kosztuje krocia

Anna BorzęckaSkomentuj
Logitech Signature Comfort Plus Combo MK880 – recenzja. Biurowy zestaw, który nie kosztuje krocia

Spędzanie ośmiu (lub więcej) godzin przed monitorem to dla wielu z nas chleb powszedni. Nic więc dziwnego, że rynek akcesoriów biurowych pęka w szwach od urządzeń, które obiecują ulgę dla naszych zmęczonych dłoni i nadgarstków. Logitech zjadł zęby na peryferiach dla profesjonalistów, a ich najnowsza propozycja – zestaw Logitech Signature Comfort Plus Combo MK880 – ma być idealnym balansem między funkcjonalnością a ergonomią. Bez zmuszania nas do przesiadki na dziwaczne, „łamane” konstrukcje. Ja sprawdziłam jednak, czy faktycznie wypada on w codziennym użytkowaniu tak dobrze, jak obiecuje producent.



Specyfikacja i cena

Zanim przejdziemy do głębszej analizy tego, jak zestaw Logitech Signature Comfort Plus Combo MK880 sprawdza się w praktyce, warto zacząć od kwestii, która dla wielu z Was będzie kluczowa – od ceny. Urządzenia peryferyjne tego producenta rzadko należą do najtańszych, ale ten zestaw został wyceniony w Polsce na około 459 złotych. Czy to wysoka kwota? Spoglądając na rynkową konkurencję i biorąc pod uwagę, że w jednym pakiecie otrzymujemy zarówno pełnowymiarową klawiaturę ze zintegrowaną podpórką, jak i mysz, cena wydaje się być uczciwie skalkulowana.

Co dokładnie otrzymujemy za tę kwotę „na papierze”? Po pierwsze, imponujący czas pracy na baterii – producent deklaruje aż 3 lata dla klawiatury i 2 lata dla myszki. Po drugie, łączność Bluetooth Low Energy. Sama mysz została wyposażona w optyczny sensor Pluto ONE o czułości do 4000 DPI, a klawiatura to model membranowy. Więcej szczegółów znajdziecie w poniższej tabelce.



Logitech Signature Comfort Plus Combo MK880 – specyfikacja techniczna:

 Klawiatura (Logitech MK880)Mysz (Logitech MK850L)
Typ urządzenia:Klawiatura membranowa, bezprzewodowaMysz bezprzewodowa
Łączność:Bluetooth Low Energy lub odbiornik Logi Bolt USB (brak w zestawie)Technologia Bluetooth Low Energy
Klawisze numeryczne:TakNie dotyczy
Klawisze multimedialne, funkcyjne:Tak  Nie dotyczy
Liczba przycisków:Nie dotyczy6 (prawy/lewy, kółko przewijania ze środkowym przyciskiem, przyciski boczne, przycisk DPI)
Czujnik:Nie dotyczyPluto ONE, Optyczny, do 4000 DPI
Obsługa makr:NieNie
Oświetlenie:NieNie
Zasilanie:2x bateria AAA1x bateria AA
Złącza:brak
Podpórka pod nadgarstki:TakNie dotyczy
Czas pracy na baterii:36 miesięcy24 miesiące
Zawartość zestawu:Klawiatura Logitech MK880, Mysz Logitech MK850L, 2x baterie AAA, 1x bateria AA, niezbędna dokumentacja
Obsługiwane systemy:Windows 10, 11 lub nowszy, macOS 12 lub nowszy, Linux, ChromeOS, iPadOS 15 lub nowszy, iOS 15 lub nowszy, Android 12 lub nowszy
Dodatkowe funkcje:Easy-Switch, wskaźnik klawisza Caps Lock i wskaźnik stanu akumulatora,Easy-Switch
Wymiary:211,74 x 444,15 x 29,88 mm121,8 x 74,3 x 44,2 mm
Masa (z bateriami):685 g z bateriami107,9 g z baterią
Gwarancja:2 lata

Budowa i jakość wykonania

Rozpakowując pudełko z zestawem Logitech Signature Comfort Plus Combo MK880, od razu widać, że producent stawia na minimalizm i ekologię – opakowanie jest w pełni kartonowe, pozbawione zbędnego plastiku. W środku znajdziemy klawiaturę MK880, mysz MK850L, dokumentację oraz fabrycznie zainstalowane baterie (dwie AAA w klawiaturze i jedną AA w myszce). Urządzenia są więc gotowe do działania niemal natychmiast po wyjęciu z pudełka. Szkoda jedynie, że w zestawie zabrakło fizycznego odbiornika Logi Bolt, bo klawiatura może nim współpracować.

Klawiatura i mysz trafiły do mnie w wersji Off-White, białawej, która prezentuje się niezwykle świeżo, nowocześnie i estetycznie. To idealny wybór dla osób, które zamiast ciężkich, ciemnych plastików wolą jasny, minimalistyczny design.

W przypadku klawiatury elementem, który natychmiast przykuwa wzrok, jest zintegrowana, szeroka podpórka pod nadgarstki. Co ważne, nie jest to twardy plastik. Materiał ma przyjemną fakturę i oferuje delikatną, miękką amortyzację pod dłońmi. Całe urządzenie ma subtelny, ergonomiczny profil – nie jest to agresywnie „łamana” klawiatura, a raczej delikatnie zakrzywiona linia klawiszy, która ma na celu naturalne ułożenie dłoni podczas pisania. Tworzywa sztuczne użyte do produkcji MK880 są świetnej jakości, a matowe wykończenie sprawia, że sprzęt nie zbiera tłustych śladów. Nic tu nie skrzypi pod naciskiem, a spasowanie elementów stoi na najwyższym poziomie. Na spodzie znajdziemy solidne gumowe nóżki zapobiegające przesuwaniu się urządzenia po blacie oraz tradycyjne, odchylane stopki regulujące kąt nachylenia.

Niestety klawisze nie mają tu podświetlenia. O ile podczas pracy za dnia mi to nie przeszkadza, tak wieczorem bywa problematyczne, bo nie lubię rozświetlać całego pomieszczenia, w którym przebywam. Trzeba też zauważyć że choć membrana jest bardzo cicha, to nie zapewnia tak przyjemnego kliku, jak mechaniki, z wyraźną odpowiedzią.

Dołączona do zestawu mysz MK850L w jasnej wersji kolorystycznej idealnie dopełnia klawiaturę. To gryzoń stworzony z myślą o osobach praworęcznych – jej asymetryczny, mocno profilowany kształt z wyraźnym oparciem na kciuk sprawia, że dłoń spoczywa na niej bardzo naturalnie.

Biały grzbiet myszy to w dużej mierze twardy plastik, ale jego grzbiet ma ciekawy element – miękką poduszkę, która ma poprawiać komfort użytkowania. Boki są tu zaś gumowane. To tworzywo gwarantuje pewny chwyt, ale ze względu na swoją teksturę może łatwo zbierać zabrudzenia.

Na lewym boku, tuż pod kciukiem, osadzono dwa przyciski funkcyjne (wstecz/dalej), a na grzbiecie, obok solidnej rolki przewijania, znalazł się dedykowany przycisk do zmiany DPI. Od spodu, oprócz sensora i dwóch dużych ślizgaczy, widać przełącznik Easy-Switch oraz włącznik urządzenia.

Parowanie I łączność

Jak już wspomniałam przy okazji specyfikacji, w tym konkretnym zestawie głównym kanałem komunikacji z komputerem, tabletem czy smartfonem jest technologia Bluetooth Low Energy (BLE). Klawiatura współpracuje też z odbiornikiem Logi Bolt i o dziwo tylko klawiatura – Logitech nie wspomina o nim w specyfikacji myszy,

Proces pierwszego parowania jest banalnie prosty i nie wymaga wertowania instrukcji obsługi. Po wyciągnięciu zabezpieczeń baterii urządzenia automatycznie wchodzą w tryb parowania. Wystarczy wejść w ustawienia Bluetooth w systemie operacyjnym, kliknąć „Połącz” i… to właściwie wszystko. Z resztą przynajmniej Windows 11 wykrywa je automatycznie i wyświetla monit z propozycją połączenia. Jedynie w przypadku klawiatury, dla bezpieczeństwa, trzeba wyklikać wyświetlany na ekranie kod.

Zarówno klawiatura MK880, jak i mysz MK850L utrzymują stabilne połączenie. Podczas moich testów nie zauważyłam żadnych opóźnień w rejestrowaniu kliknięć czy wpisywanego tekstu, a urządzenia natychmiast wybudzały się z trybu uśpienia po dłuższej przerwie w pracy.

To, co najbardziej cenię w peryferiach Logitecha – i co rewelacyjnie sprawdza się w moim codziennym, dynamicznym trybie pracy – to obecność technologii Easy-Switch. Zarówno klawiatura, jak i mysz potrafią zapamiętać do trzech różnych urządzeń jednocześnie, a dedykowane klawisze/przyciski pozwalają błyskawicznie się między nimi przełączać.

Aplikacja Logi Options+

Samo wyciągnięcie sprzętu z pudełka i sparowanie go przez Bluetooth to zaledwie połowa zabawy. Żeby wycisnąć z tego zestawu pełen potencjał, musimy zainstalować dedykowane oprogramowanie producenta – Logi Options +.

Aplikacja wita nas niezwykle przejrzystym, nowoczesnym i intuicyjnym interfejsem, przetłumaczonym w pełni na język polski. Nie ma tu miejsca na chaos – po uruchomieniu programu od razu widzimy graficzne miniatury naszej klawiatury i myszki wraz z dokładnym, procentowym wskaźnikiem naładowania baterii.

Co możemy w tym programie zrobić? Zmienić role sporej części klawiszy klawiatury i większości przycisków myszy, stworzyć profile dedykowane wybranym aplikacjom czy zmienić DPI gryzonia. W Logi Options+ zaszyto też dwie potężne funkcje. Pierwsza z nich to Smart Actions czyli zaawansowane makra, które pozwalają za pomocą jednego kliknięcia wywołać cały ciąg zdarzeń. Druga to Logi Flow, która pozwala na a płynną pracę na dwóch komputerach jednocześnie. Aha, aplikacja daje też dostęp do pierścienia Actions Ring, który pozwala szybko skorzystać z szeregu narzędzi i funkcji, na przykład klawiatury emoji czy eksploratora Windows.

Codzienne użytkowanie

No właśnie, jak zestaw Logitech Signature Comfort Plus Combo MK880 radzi sobie w zderzeniu z rzeczywistością? Na przy komputerze pracuję codziennie, więc do takiego sprzętu mam duże wymagania, ale te urządzenia pod wieloma względami pozytywnie mnie zaskoczyły.

Choć klawiatura to klasyczna konstrukcja membranowa, Logitech zdołał wykrzesać z niej bardzo satysfakcjonujący, sprężysty i niezwykle cichy klik. Klawisze nie są „gąbczaste” – stawiają przyjemny, wyraźny opór, dzięki czemu liczba literówek podczas szybkiego pisania bezwzrokowego wynosiła u mnie do minimum. Samo ułożenie klawiszy okazało się bardzo wygodne, bo natychmiast i intuicyjnie mogłam pisać na tej klawiaturze bezwzrokowo.

Prawdziwym bohaterem w codziennej pracy okazała się jednak ta zintegrowana podpórka pod nadgarstki. Ręce spoczywają na niej pod bardzo naturalnym kątem, co sprawiło że podczas wielogodzinnego pisania nie czułam dyskomfortu w nadgarstkach. Największą wadą tego urządzenia jest wspomniany już brak podświetlenia.

Dołączona do zestawu mysz MK850 polubiła się z moją dłonią. Asymetryczny kształt sprawia, że cała dłoń opiera się na gryzoniu w sposób naturalny, a kciuk ląduje idealnie na przeznaczonej dla niego wypustce. Nawet ja, z dość małymi rękami, chciałabym jednak, by ten gryzoń był nieco większy.

Gumowane boki robią genialną robotę – mysz nie ślizga się w dłoni. Oczywiście w przypadku białawej wersji pytanie brzmi jednak, czy zastosowane tu tworzywo z czasem nie zmieni swojego koloru.

Sensor optyczny o rozdzielczości do 4000 DPI radzi sobie bezbłędnie na większości powierzchni – testowałam go zarówno na klasycznej podkładce materiałowej, jak i bezpośrednio na drewnianym blacie biurka. Ruch kursora jest płynny i precyzyjny. Szkoda natomiast, że rolka myszy może pracować tylko w jednym trybie.

Co do kwestii zasilania, to bardzo trudno przewidzieć, czy obydwa urządzenia będą działać na baterii tak długo, jak deklaruje producent. Myślę, że po prostu warto mieć kilka paluszków w pogotowiu, na wypadek, gdyby te w klawiaturze i myszy miały rozładować się w najgorszym momencie. To, że nie ma tu wbudowanych akumulatorów to raczej zaleta, bo nie musimy bawić się w podłączanie do ładowania jakichkolwiek kabli.

Podsumowanie: Czy warto kupić Logitech Signature Comfort Plus Combo MK880

Logitech Signature Comfort Plus Combo MK880 to zestaw, który wnosi sporo świeżości na biurko i do pewnego stopnia realizuje obietnicę producenta dotyczącą ergonomii. Delikatnie zakrzywiona linia klawiszy w połączeniu ze świetną, zintegrowaną podpórką pod nadgarstki realnie odciąża dłonie podczas wielogodzinnego klepania tekstu. Ogromną zaletą jest też kultura pracy – klawiatura jest niezwykle cicha, a aplikacja Logi Options+ pozwala wycisnąć z tego duetu maksimum produktywności. To wszystko dostajemy w rozsądnej cenie około 459 złotych, z obietnicą świętego spokoju od ładowania na kolejne dwa czy trzy lata.

Oczywiście nie jest to zestaw pozbawiony wad. Najbardziej boli całkowity brak podświetlenia klawiszy, co utrudnia pracę po zmroku, oraz brak fizycznego odbiornika Logi Bolt w pudełku. Sama mysz, mimo świetnego profilu, dla niektórych (nawet mniejszych) dłoni może wydać się odrobinę za krótka, a jej gumowane boki w jasnej wersji kolorystycznej rodzą uzasadnione obawy o podatność na zabrudzenia z biegiem czasu.

Ja pozostaję przy moim mechanika, ale jeśli Wy szukacie estetycznego, cichego i przede wszystkim wygodnego narzędzia do codziennej, wielozadaniowej pracy biurowej, MK880 będzie bardzo solidnym i bezpiecznym wyborem, który Wasze nadgarstki z pewnością docenią.

Mocne strony:

  • Przemyślany design
  • Wizualna świeżość
  • Wysoka kultura pracy – ciche klikanie klawiszy i przycisków
  • Przydatna aplikacja Logi Options+
  • Długi czas pracy na baterii
  • Błyskawiczne parowanie

Słabe strony:

  • Brak podświetlenia klawiszy w klawiaturze
  • Brak odbiornika Logi Bolt w zestawie
  • Mysz mogłaby być trochę większa

Anna BorzęckaSwoją przygodę z dziennikarstwem rozpoczęła w 2015 roku. Na co dzień pisze o nowościach ze świata technologii i nauki, ale jest również autorką felietonów i recenzji. Chętnie testuje możliwości zarówno oprogramowania, jak i sprzętu – od smartfonów, przez laptopy, peryferia komputerowe i urządzenia audio, aż po małe AGD. Jej największymi pasjami są kulinaria oraz gry wideo. Sporą część wolnego czasu spędza w World of Warcraft, a także przyrządzając potrawy z przeróżnych zakątków świata.