HUAWEI nova 14 Pro – recenzja. Ekran LTPO i zmienna przysłona w średniej półce

Anna BorzęckaSkomentuj
HUAWEI nova 14 Pro – recenzja. Ekran LTPO i zmienna przysłona w średniej półce

Jaka jest sytuacja ze smartfonami HUAWEI chyba wie każdy, ale mimo to chiński producent nadal wypuszcza kolejne, także na polskim rynku. Teraz na sklepowe półki trafił nowy model ze średniej półki – HUAWEI Nova 14 Pro, między innymi z pojemniejszym akumulatorem niż poprzednik. Ale czy warto sięgnąć po ten smartfon? Mimo jego pewnych ograniczeń? Sprawdzam!



Specyfikacja i cena

HUAWEI nova 14 Pro zadebiutował w Polsce w cenie 2999 złotych (nie uwzględniając promocji na start). Za te pieniądze otrzymujemy urządzenie z ekranem LTPO OLED o przekątnej 6,78”, akumulatorem o pojemności 5500 mAh, 12 GB pamięci RAM, 512 GB pamięci wewnętrznej oraz układem Kirin 8020.

Całość pracuje pod kontrolą systemu EMUI 15, obsługuje przewodowe ładowanie z mocą 100 W i spełnia normę IP65. Pełną specyfikację urządzenia umieściłam poniżej.



HUAWEI Nova 14 Pro – specyfikacja techniczna:

Model:HUAWEI nova 14 Pro
Procesor:Kirin 8020
Pamięć RAM:12 GB
Pamięć masowa:512 GB (najpewniej UFS 3.1, wg aplikacji Geekbench 6)
Możliwość rozbudowy pamięci:Nie
Wyświetlacz:LTPO OLED, 6,78”, 2776 x 1224 piksele, 447 PPI, odświeżanie do 120 Hz, jasność HBM do 1200 nitów, HDR, szkło hartowane
Bezpieczeństwo:czytnik linii papilarnych w ekranie (optyczny), rozpoznawanie twarzy
Akumulator:5500 mAh (Li-poly), ładowanie przewodowe 100 W
Aparat fotograficzny – tył:50 MP, f/1.4-4.0, 24 mm, PDAF, OIS 12 MP, f/2.4, 68 mm, PDAF, OIS, zoom optyczny 3x (teleobiektyw) 8 MP, f.2.2, 16 mm, AF (ultraszerokokątny)
Aparat fotograficzny – przód:8 MP, f/2.2, 52 mm, AF, zoom optyczny 2x (teleobiektyw) 50 MP, f/2.0, PDAF (ultraszerokokątny)
System operacyjny:EMUI 15
Transmisja danych:4G
Łączność i lokalizacja:Wi-Fi 7, Bluetooth 5.2, GPS, GLONASS, BDS, GALILEO, QZSS, NavIC, NFC
Złącza:USB-C 2.0 z OTG
Typ karty SIM:Nano-SIM + Nano-SIM
Klasa ochrony:IP65
Wymiary:163,4 x 75 x 7,8 mm
Masa:207 g

Budowa i jakość wykonania

Smartfonu z serii nova nie miałam w rękach od dawna, ale jasne jest dla mnie to, że w przypadku nowego modelu HUAWEI nie zdecydował się na żadną stylistyczną rewolucję. Tak jak wcześniejsze urządzenia ma on wyspę aparatu w kształcie elipsy, spory ekran z zaokrągleniami, podwójny aparat z przodu.

Jakość wykonania tego telefonu nie wzbudza we mnie żadnych wątpliwości, ale ramki sa tu niestety plastikowe i plecki najprawdopodobniej też. Tworzywo sztuczne ma oczywiście do siebie to, że w przeciwieństwie do szkła pęka niełatwo, natomiast trzeba zauważyć, że zwłaszcza w przypadku ramek to aluminium jest obecnie w tym przedziale cenowym standardem. Dobra wiadomość? Plecki nie zbierają tu odcisków palców. Są natomiast śliskie.

Za sprawą tej śliskości i zaokrągleń smartfon nie leży w dłoni przesadnie pewnie, ale użytkuje się go w miarę wygodnie. Na plus jest jego wyważenie. Wyświetlacz podobno ochroniono szkłem hartowanym, a na nim mamy jeszcze fabryczną folię ochronną, ale jednak faktem jest, że ekran zaokrąglony łatwiej uszkodzić. W codziennym użytkowaniu trzeba zatem bardzo uważać, by telefonu nie upuścić.

Zawartość ramek novy 14 Pro to żadne zaskoczenie. Nie zabrakło tu maskownic głośników i mikrofonów, tacki na karty SIM oraz portu USB-C. Są też przyciski zasilania i do zmiany głośności. A co w pudełku?

Wyświetlacz

HUAWEI przyzwyczaił nas do tego, że ekrany w jego smartfonach – nawet tych tańszych niż flagowce – trzymają wysoki poziom. Nie inaczej jest w przypadku modelu nova 14 Pro. Do dyspozycji otrzymujemy tutaj spory panel OLED o przekątnej 6,78 cala i rozdzielczości 2776 x 1224 piksele. Daje to zagęszczenie pikseli na poziomie 447 PPI, co w praktyce oznacza obraz bardzo ostry, na którym trudno dostrzec poszczególne punkty gołym okiem.


To, co szczególnie cieszy w tej półce cenowej to zastosowanie technologii LTPO. Dzięki niej ekran potrafi dynamicznie dostosowywać częstotliwość odświeżania w zakresie od 1 do 120 Hz. To nie tylko poprawia płynność animacji, gdy tego potrzebujemy, ale przede wszystkim oszczędza energię, gdy wyświetlamy statyczne obrazy.

Jakość wyświetlanego obrazu jest świetna. Kolory są nasycone i żywe, a czernie – jak to w OLEDzie – perfekcyjnie głębokie. Kąty widzenia są szerokie, więc nawet patrząc na telefon pod dużym skosem, nie zauważymy degradacji barw. A jak wypada jasność? Producent deklaruje, że ta powinna sięgać w trybie automatycznym 1200 nitów. W dzisiejszych czasach nie jest to wynik rekordowy, zwłaszcza gdy konkurencja potrafi chwalić się wartościami rzędu 2000 nitów i więcej, ale w codziennym użytkowaniu jest to wartość wystarczająca. Podczas testów nie miałam problemów z odczytaniem zawartości ekranu w słoneczny dzień.

W przeszłości wielokrotnie wspominałam, że preferuję ekrany płaskie względem tych zaokrąglonych i to się nie zmieniło. Tu przeszkadza mi zwłaszcza fabryczna folia ochronna, która ma ostre krawędzie i utrudnia wykonywanie gestów.

Pod ekranem umieszczono optyczny czytnik linii papilarnych. Działa on szybko i precyzyjnie – w zasadzie tak, jak można by tego oczekiwać od smartfonu za 3000 złotych. Ramki otaczające wyświetlacz wydają się w miarę symetryczne, ale wcięcie na przedni aparat jest spore, bo zawiera dwa obiektywy.

Audio

W kwestii audio HUAWEI nova 14 Pro wypada po prostu poprawnie. Do dyspozycji otrzymujemy układ stereo, co w tej półce cenowej jest absolutnym standardem. Jeden głośnik umieszczono na dolnej krawędzi, a rolę drugiego pełni głośnik do rozmów.

Ten zestaw gra głośno i czysto, nawet gdy przesuniemy suwak w okolice maksimum. Oczywiście brakuje tu jednak basu, co jest problemem wielu urządzeń tego typu.

Oprogramowanie i łączność

Najnowszy średniak od HUAWEI pracuje pod kontrolą EMUI 15. Jest to oczywiście oprogramowanie, które bazuje na Androidzie 12, i w którym od dawna nie zaszły większe zmiany, ale jasne, niektórzy z Was mogą to docenić. Z resztą podczas codziennego użytkowania system działa tu płynnie i bez zarzutu. Ja z niecierpliwością czekam jednak na odświeżenie pod względem wizualnym.

Nie powiedziałabym, że nova 14 Pro zawiera przesadnie dużo zbędnych dodatków, ale są tu niestety foldery z propozycjami aplikacji do instalacji. Na szczęście można je usunąć. Aplikacji Google oczywiście nie ma, ale do wielu z nich można uzyskać dostęp po pobraniu takich rozwiązań jak Gbox i MicroG. Działają na przykład Google Chrome, YouTube i Gmail. Nie działa Android Auto. Większym problemem jest dla mnie fakt, że na urządzeniach Huawei nie działa część aplikacji bankowych i od jakiegoś czasu dotyczy to również aplikacji mojego banku. O ile w przypadku tabletów mi to kompletnie nie przeszkadza, to na smartfonie już tak.

HUAWEI nie chwali się, jak długo zamierza wspierać ten telefon aktualizacjami, ale jest to producent, który raczej wspiera swoje urządzenia długo – a przynajmniej tymi drobniejszymi aktualizacjami, bo nowe wersje EMUI debiutują rzadko. A co z funkcjami bazującymi na AI?

W tym temacie HUAWEI niestety jeszcze nie dogonił konkurencji. W edytorze zdjęć jest opcja wymazywania obiektów czy retuszowania z użyciem sztucznej inteligencji, a asystenka Celia pozwala głosowo rozpocząć połączenie czy ustawić alarm. Mamy też funkcję Obiektyw AI, która pozwala tłumaczyć tekst w czasie rzeczywistym i skanować kody QR, ale to w zasadzie tyle. Oczywiście jeśli jednak na bardziej zaawansowanych opcjach AI Wam nie zależy, absolutnie to rozumiem.

HUAWEI nova 14 Pro pozwala korzystać z Wi-Fi 7, Bluetooth 5.2 i NFC, ale łączność komórkowa jest niestety ograniczona do standardu 4G – no cóż, sankcje. To jednak nie koniec złych wieści, bo dla części z Was może mieć znaczenie to, że o ile ten telefon obsługuje fizyczne karty SIM, tak kart eSIM już nie.

Wydajność

HUAWEI od dawna korzysta w smartfonach z autorskich układów i nie inaczej jest w przypadku tego smartfonu. Tutaj za wydajność odpowiada 12-rdzeniowy Kirin 8020. Do tego jest 12 GB pamięci RAM (prawdopodobnie LPDDR5X) oraz 512 GB pamięci wewnętrznej (według aplikacji Geekbench 6 najpewniej w standardzie UFS 3.1).

Poniżej umieściłam wyniki, jakie powyższa konfiguracja zdobyła w benchmarkach. Gdyby jednak cyferki nic Wam nie mówiły, wiedzcie, że są one niższe niż te uzyskiwane przez większość dzisiejszych urządzeń z podobnego przedziału cenowego.

Ale czy w codziennym użytkowaniu nova 14 Pro sprawia jakiekolwiek kłopoty? Nie, jak już wspomniałam działa płynnie i bez spowolnień, a aplikacje uruchamia szybko. Ponadto się nie nagrzewa. Jeśli jesteście miłośnikami gier mobilnych, powinniście sięgnąć raczej po inne urządzenie, chyba że gracie w te mało wymagające tytuły.

Bateria

HUAWEI nova 14 Pro został wyposażony w ogniwo o pojemności 5500 mAh, czyli większe niż w poprzedniku. Czy w codziennym użytkowaniu czuć, że zapasu energii jest sporo? Tak, ten telefon jest w stanie spokojnie wytrzymać dwa dni umiarkowanego użytkowania. Mój standardowy test odtwarzania wideo z platformy YouTube ukończył z wynikiem 19 godzin i 52 minut.

Nie zabrakło tu szybkiego ładowania, choć jest ono tylko przewodowe. Zasilacz o mocy 100 W może naładować novę 14 Pro od 0 do 100 procent w ciągu 45 minut.

Możliwości fotograficzne

HUAWEI od lat udowadnia, że na fotografii mobilnej zna się jak mało kto, i nova 14 Pro nie jest tu wyjątkiem, choć kilka decyzji projektowych może zaskakiwać. Na pleckach znajdziemy trzy aparaty, a gwiazdą wieczoru jest jednostka główna 50 MP ze zmienną przysłoną w zakresie f/1.4-4.0. Oprócz niej dostajemy teleobiektyw z matrycą 12 MP i zoomem optycznym 3x oraz aparat ultraszerokokątny 8 MP. Z przodu umieszczono dwie matryce – 50 MP z obiektywem ultraszerokokątnym oraz… 8 MP z teleobiektywem zapewniającym zoom optyczny 2x. Jak to wszystko wypada w praktyce?

Słuchajcie, nie będę owijać w bawełnę. Pod tym względem HUAWEI nova 14 Pro nie wypada źle, ale jednocześnie pozostawia niedosyt. Na pewno mogę pochwalić selfie z ultraszerokokątnego aparatu z przodu, a przynajmniej te dzienne. Są bardzo szczegółowe, kontrastowe i z dobrym odwzorowaniem kolorów. Tryb portretowy zapewnia ładne rozmycie tła. Nocą ich jakość niestety mocno spada. Przedni teleobiektyw uważam za mało praktyczny, zwłaszcza że bazuje na malutkim sensorze.

Spośród aparatów tylnych to ten główny robi najlepsze zdjęcia. Pozostałe oczywiście dają radę, ale ze względu na swoje parametry przede wszystkim w dobrych warunkach oświetleniowych. Dotyczy to także teleobiektywu z 3-krotnym zoomem optycznym. Większy zoom cyfrowy jest już mało praktyczny, bo w parze z nim zdjęcia mocno tracą na szczegółowości.

Nagrywanie wideo

HUAWEI nova 14 Pro pozwala na rejestrowanie filmów maksymalnie w rozdzielczości 4K przy 60 klatkach na sekundę. Takie parametry obowiązują w przypadku każdego obiektywu, z wyjątkiem aparatu ultraszerokokątnego z tyłu i teleobiektywu z przodu, które w 4K dają dostęp maksymalnie do 30 FPS. Na pochwałę zasługuje tu na pewno stabilizacja obrazu, bo ta działa naprawdę skutecznie.

Podsumowanie: Czy warto kupić smartfon HUAWEI Nova 14 Pro?

HUAWEI nova 14 Pro, który trudno ocenić. Z jednej strony otrzymujemy urządzenie z fenomenalnym ekranem LTPO OLED, świetnym czasem pracy na baterii i aparatami, które – zwłaszcza w przypadku selfie i jednostki głównej ze zmienną przysłoną – potrafią zawstydzić niejednego konkurenta. Z drugiej strony, trudno przymknąć oko na fakt, że za blisko 3000 złotych dostajemy plastikowe ramki, procesor o wydajności niższej niż u rywali oraz brak takich oczywistości jak 5G.

Dla kogo jest ten telefon? Na pewno dla fanów marki, którzy wiedzą, jak radzić sobie bez natywnych usług Google i cenią unikalny design oraz możliwości fotograficzne. Jeśli jednak szukacie urządzenia bezobsługowego, z pełnym wsparciem dla wszystkich aplikacji bankowych i najszybszą łącznością, wybór novy 14 Pro może być ryzykowny. To solidny sprzęt, ale w tej cenie konkurencja jest wyjątkowo silna i często oferuje po prostu więcej „smartfonu w smartfonie”

Mocne strony:

  • Bardzo dobry wyświetlacz LTPO OLED
  • Szybkie ładowanie 100 W
  • Solidny czas pracy na baterii
  • Bardzo dobry aparat do selfie
  • Wysoka jakość zdjęć w dobrych warunkach oświetleniowych
  • Obudowa odporna na zachlapania (IP65)
  • Wysoka płynność działania
  • Dobre głośniki

Słabe strony:

  • Nadal utrudniony dostęp do usług Google (część z nich nie działa, podobnie jak część aplikacji bankowych)
  • Brak eSIM
  • Brak 5G
  • Plastikowe ramki i plecki, co w tej cenie jest lekkim rozczarowaniem
  • Wydajność układu Kirin 8020 odstaje od bezpośredniej konkurencji.
  • Przeciętna jakość zdjęć po zmroku

Anna BorzęckaSwoją przygodę z dziennikarstwem rozpoczęła w 2015 roku. Na co dzień pisze o nowościach ze świata technologii i nauki, ale jest również autorką felietonów i recenzji. Chętnie testuje możliwości zarówno oprogramowania, jak i sprzętu – od smartfonów, przez laptopy, peryferia komputerowe i urządzenia audio, aż po małe AGD. Jej największymi pasjami są kulinaria oraz gry wideo. Sporą część wolnego czasu spędza w World of Warcraft, a także przyrządzając potrawy z przeróżnych zakątków świata.