Huawei Mate X7 – test. Czy wyobrażasz sobie świat bez Google i 5G?

Maksym SłomskiSkomentuj
Huawei Mate X7 – test. Czy wyobrażasz sobie świat bez Google i 5G?

Huawei Mate X7 zadebiutował smuklejszy i wytrzymalszy od swojego poprzednika. Producent poprawił swojego składanego flagowca pod niemal każdym względem, a konkretne różnice opisywałem dla Was jeszcze w lutym. To mógł być jeden z najlepszych składaków na rynku. Huawei Mate X7 rozbija się jednak o jedną, dobrze znaną ścianę.



Specyfikacja Huawei Mate X7

Model:Huawei Mate X7
Procesor:Kirin 9030 Pro
Pamięć RAM:16 GB
Pamięć masowa:512 UFS 4.1
Możliwość rozbudowy pamięci:Nie
Wyświetlacz:Zewnętrzny: 6,49″ LTPO OLED 1080 x 2444 pikseli, 120 Hz z HDR
Wewnętrzny: 8″ LTPO OLED 2210 x 2416 pikseli, 120 Hz z HDR Vivid
Bezpieczeństwo:czytnik linii papilarnych (optyczny)
Akumulator:5600 mAh, ładowanie przewodowe 66 W, bezprzewodowe 50 W, bezprzewodowe zwrotne 7,5 W, przewodowe zwrotne 5 W
Aparat fotograficzny – tył:50 MPix 1/1.28″, główny, f/1.5-4.0 (24 mm), PDAF, OIS
50 Mpix, teleobiektyw peryskopowy, f/2.2 (81 mm) z OIS, PDAF
40 Mpix, ultraszerokokątny, f/2.2 (15 mm), PDAF
Aparat fotograficzny – przód:8 Mpix f/2.2 (ekran wewnętrzny)
8 Mpix f/2.4 (ekran zewnętrzny)
System operacyjny:Android 12 z EMUI 15
Transmisja danych:4G
Łączność i lokalizacja:Wi-Fi 6, NFC, Bluetooth 6.0 z A2DP, LE i L2HC, GNSS (GPS, GLONASS, GALILEO, BDS, QZSS)
Złącza:USB-C 3.1 z OTG i DisplayPort 1.2
Typ karty SIM:nano SIM + nano SIM
Klasa ochrony:IP58/IP59
Wymiary:156.8 x 73.8 x 9.5 mm – złożony
156.8 x 144.2 x 4.5 mm – rozłożony
Masa:236 g

Recenzja Huawei Mate X7: budowa i jakość wykonania

Zawartość pudełka z czarnym wariantem (w sprzedaży jest jeszcze czerwony) Huawei Mate X7 pozytywnie mnie zaskoczyła. W zestawie oprócz typowego przewodu USB-C znalazłem bowiem nietypowe etui z praktyczną podstawką. Ładowarki w pudełku nie ma, ale ewentualne pretensje za ten stan rzeczy należy kierować pod adresem europejskich polityków, a nie producenta.

Huawei przyzwyczaił nas do nienagannej jakości wykonania swoich urządzeń i nie inaczej jest w przypadku Huawei Mate X7. Na pierwszy rzut oka wygląda niemal identycznie jak Mate X6 – to jednak tylko wrażenie. Pierwszą niewidoczną zmianą są certyfikaty IP58 i IP59, potwierdzające wyższy stopień odporności na kurz i wodę od poprzednika, legitymującego się ochroną IPX8.



Plecki Huawei Mate X7 wykonano z wegańskiej skóry w czarnym lub czerwonym kolorze. Wegańskiej, czyli takiej z plastikowej świni – mam nadzieję, że wszyscy wiedzą, co mam na myśli. Ramka urządzenia z polerowanego aluminium wygląda świetnie i sprawia, że złożony smartfon przyjemnie leży w dłoni.

Producent w porównaniu do ubiegłorocznej konstrukcji poprawił stalowy zawias, niewywierający najmniejszego nacisku na delikatny, choć chroniony „potrójną warstwą kompozytową” ekran wewnętrzny. Tak, dalej da się go zarysować paznokciem i trzeba na to uważać. Panel usytuowany na zewnątrz już tak delikatny nie jest i chroni go odporne na zarysowania i inne uszkodzenia mechaniczne szkło Kunlun Glass 2.

Wyspa aparatów ma przypominać… portal czasoprzestrzenny, bo skąd w innym wypadku wzięłaby się jej angielska nazwa Time-Space Portal? W istocie, prezentuje się efektownie, lecz mocno wystaje poza obrys tylnego panelu, co nie każdemu przypadnie do gustu. Po złożeniu, z uwzględnieniem wyspy aparatów, smartfon ma 9,5 mm grubości.

Po rozłożeniu Huawei Mate X7 ma jedyne 4,5 mm grubości i w dłoniach leży znakomicie, wygodnie. Masa wynosząca zaledwie 236 gramów rozkłada się wtedy idealnie na dwie dłonie, a sprzęt wydaje się lekki jak piórko.

Ekran i głośniki

Oba wyświetlacze w Huawei Mate X7 robią piorunująco dobre wrażenie. Ten składany, wewnętrzny, to 8-calowy panel LTPO OLED o rozdzielczości 2210×2416 pikseli, odświeżaniu 120 Hz i 10-bitowej głębi kolorów. Wspiera 1440 Hz przyciemnianie PWM i dobrze sprawdza się podczas oglądania filmów i treści HDR. Jego maksymalna szczytowa jasność wynosi 2500 nitów, czyli jest… niższa od jasności ekranu zewnętrznego, w przypadku którego wartość ta sięga 3000 nitów. Zewnętrzny panel to 6,49-calowy wyświetlacz LTPO OLED o rozdzielczości 1080×2444 pikseli, odświeżaniu 120 Hz i dimmingu PWM 1440 Hz.


polecane wideo - obserwuj nas na YouTube



Ekrany wewnętrzny i zewnętrzny w Huawei Mate X7 cechuje adaptacyjne odświeżanie od 1 Hz, choć w trakcie pomiarów widziałem głównie 60 Hz, 120 Hz lub 90 Hz. Jeśli chodzi o treści HDR to również jest różnie. Oficjalnie urządzenie obsługuje otwarty format HDR Vivid oraz Widevine L3 DRM, a to sprawia, iż nie wszystkie serwisy streamingowe rozpoznają go jako sprzęt kompatybilny z wyświetlaniem treści w HDR10. Na pocieszenie: Netflix wyświetlał na smartfonie filmy w tej „jakości”.

Poza opisywanymi tu kwestiami stricte technicznymi, czysto subiektywnie oba ekrany w Huawei Mate X7 wyświetlały piękny obraz, choć realna jasność w trybie automatycznym oscylowała w granicach 1200 nitów. W szkolnym systemie ocen panele otrzymałyby 4+ lub 5-.

Głośniki stereo w Huawei Mate X7 znajdują się w górnej i dolnej części ramki obudowy telefonu. Po rozłożeniu znajdują się na przeciwległych krańcach ramki, po skosie. Nie wpływa to w żaden sposób na postrzeganie dźwięku. Przetworniki grają bardzo donośnie, z przyjemnie, choć lekko zaznaczonym dolnym pasmem. Nie liczcie na żadne audiofilskie uniesienia, a raczej poprawne brzmienie rodem z wysokiej średniej klasy smartfonowych głośników.

Wydajność i oprogramowanie

Huawei Mate X7 wykorzystuje autorski układ Huawei Kirin 9030 wykonany w 6-nanometrowym procesie technologicznym. Producent nie osiągnął jeszcze wyczekiwanego kamienia milowego i nie przeszedł na nowocześniejszą technologię, starając się wycisnąć maksimum potencjału z procesu SMIC N+3. 9-rdzeniowy czip wykorzystuje GPU Maleoon 935 i współpracuje z pamięcią RAM w formacie LPDDR5X. Co to wszystko oznacza dla użytkownika? Nieflagową wydajność.

De facto średniopółkowy czipset wykręca w benchmarku AnTuTu 11 wyniki na poziomie około 1608000 punktów – tak złożony, jak i rozłożony. Dopiero długotrwałe obciążenie pokazuje jednak, że urządzenie rozłożone chłodzone jest znacznie skuteczniej i dłużej utrzymuje wyższą wydajność. Tak czy siak do akcji prędzej czy później wkracza throttling, skutecznie ograniczający moc obliczeniową, celem obniżenia temperatur.

W codziennym użytkowaniu trudno odczuć jakiekolwiek większe deficyty w wydajności Huawei Mate X7 do czasu montowania wideo na smartfonie w CapCut lub po otwarciu kilkunastu dużych aplikacji i próbie sprawnego przełączania się pomiędzy nimi. Wydajność nadal będzie przyzwoita, ale nie flagowa, a tego chcielibyśmy spodziewać się po smartfonie za około 8000 złotych.

EMUI 15, ale Android 12…

Huawei Mate X7 pracuje w oparciu o najnowsze oprogramowanie EMUI 15, ale mało kto zdaje sobie sprawę, że bazuje ono jeszcze na Androidzie 12. Powód? Ograniczenia nałożone na firmę Huawei kilka lat temu przez USA. Skutek? Brak oficjalnego dostępu do usług Google, które da się pośrednio ominąć. Problem w tym, że o ile GBox daje dostęp do wielu popularnych aplikacji Google, jak Mapy, Gmail i YouTube, to niektóre nie działają poprawnie. Android Auto? Nie działa. Portfel Google? Zapomnij. Na Huawei Mobile Services nie ma też aplikacji niektórych banków, przez co płacenie smartfonem w sklepie jest utrudnione. Huawei oferuje własny, wcale nie taki zły ekosystem aplikacji, ale nie każdy będzie w stanie korzystać z Google „na pół gwizdka”, bądź wziąć całkowity rozbrat z rozwiązaniami tej firmy.

W sklepie z aplikacjami Huawei AppGallery wciąż brakuje części aplikacji znanych z Androida, ale sklep ułatwia pobieranie ich ze źródeł zewnętrznych i skanuje pliki APK pod kątem zagrożeń. Niestety nawet to nie rozwiąże braków na polu sztucznej inteligencji. Na smartfonie nie da się skorzystać z Gemini, nie działa także aplikacja ChatGPT. Użytkownicy są zdani na rozwiązania dostępne w Huawei AppGallery, czyli chociażby chiński DeepSeek.

EMUI 15 oferuje całkiem sporo w zakresie wielozadaniowości, a to bardzo ważne w przypadku składanego smartfona takiego jak Huawei Mate X7. Nic nie stoi na przeszkodzie, by otwierać je na dzielonym oknie w układzie pionowym lub poziomym bądź wyświetlać w niewielkich okienkach.

Aparaty i jakość zdjęć Huawei Mate X7

Ilekroć robię zdjęcia smartfonami Huawei, tyle razy wspominam, jak wiele ten konkretny producent wniósł do świata mobilnej fotografii. W mojej ocenie to seria Huawei P20 i Huawei Mate 20 na dobre zmotywowały konkurentów do zintensyfikowania wysiłków w tym zakresie. Od tamtego czasu flagowce Huawei corocznie są w czołówce najlepszych smartfonów do robienia zdjęć, a Huawei Mate X7 kroczy tą samą drogą.

W smartfonie zastosowano trio głównych aparatów. Składają się na nie aparat główny z dużym sensorem LOFIC CMOS 50 Mpix (1/1.28″) i obiektywem o zmiennym świetle f/1.5-4.0 z OIS, aparat 50 Mpix RYYB z teleobiektywem peryskopowym (f/2.2), OIS i 3,5-krotnym zoomem optycznym oraz sensor 40 Mpix z obiektywem ultraszerokokątnym bez OIS. Wszystkie aparaty tylne mogą rejestrować wideo w rozdzielczości 4K w 60 klatkach na sekundę.

Aparaty przednie są – jak przystało na składaka – dwa. Nad ekranem zewnętrznym mamy sensor 8 Mpix z obiektywem f/2.4, a nad wewnętrznym (w prawym górnym rogu) 8 Mpix z obiektywem f/2.2 – oba bez autofokusa. Przednie aparaty nagrywają filmy w rozdzielczości 4K i 30 klatkach na sekundę.

Huawei Mate X7 bardzo pozytywnie zaskoczył mnie możliwościami fotograficznymi, zwłaszcza jak na smartfon składany. Główny aparat robi zdjęcia szczegółowe, kontrastowe i efektowne, ale bez przesadnego, sztucznego podbijania obrazu. W dzień dostajemy świetną ostrość, szeroki zakres dynamiczny i przyjemne kolory, a po zmroku Mate X7 pokazuje, że duży sensor główny nie jest tu wyłącznie ozdobą. Najbardziej podoba mi się to, że telefon dobrze radzi sobie nie tylko przy klasycznych ujęciach 1x, ale też przy zbliżeniu 2x i teleobiektywie 3,5x. Portrety wypadają naturalnie, twarze mają dużo detali, a tryb makro i zdjęcia z bliska potrafią wyglądać naprawdę efektownie. Zdarza się okazjonalna niekonsekwencja balansu bieli, ale w ogólnym rozrachunku to jeden z najmocniejszych zestawów fotograficznych, jakie można dziś znaleźć w składanym smartfonie.

Jakość wideo

Bardzo dobrze wypada też wideo. Huawei Mate X7 nagrywa materiały 4K przy 60 kl./s ze wszystkich tylnych aparatów, a stabilizacja działa na tyle skutecznie, że telefon sprawdza się nie tylko przy statycznych ujęciach, ale też podczas spaceru czy nagrywania z ręki. Obraz ma szeroki zakres dynamiczny, dobrą szczegółowość i przyjemną kolorystykę, a przełączanie między ogniskowymi jest płynne. Szczególnie pozytywnie oceniam nagrania po zmroku, bo główny aparat zachowuje sporo detali, dobrze kontroluje światła i nie zamienia nocnych scen w rozmazaną papkę. To nie jest tylko składak z dobrym aparatem „jak na składaka”. To po prostu bardzo dobry fotosmartfon.

Bateria i czas ładowania

Czas pracy na baterii Huawei Mate X7 to niewątpliwy atut tego smartfona. Składaki nie brylują zazwyczaj w tej kwestii, ale to urządzenie wypada na tym polu nad wyraz przyzwoicie. Ponadprzeciętnie długo smartfon jest w stanie odtwarzać materiały wideo, co doceniałem każdorazowo udając się w długą podróż pociągiem lub samolotem. Nieco gorzej wypadał czas pracy w grach, a zupełnie dobrze czas przeglądania zasobów sieci. Akumulator o pojemności 5600 mAh jest przy tym pojemniejszy niż w modelu Mate X6 (5110 mAh).

Huawei Mate X7 wspiera ładowanie przewodowe SuperCharge z mocą 66 W i bezprzewodowe z mocą aż 50 W – w obu przypadkach po dokupieniu odpowiednich ładowarek. Po sięgnięciu po akcesoria zapewniające maksymalną obsługiwaną moc ładowania, ładowanie do pełna zajmowało zaledwie 45 minut drogą przewodową i mniej więcej 1 godzinę i 5 minut bezprzewodowo.

Warto odnotować, że składany smartfon Huawei oferuje możliwość ładowania zwrotnego bezprzewodowego z mocą 7,5 W i przewodowego z mocą 5 W. Dzięki temu za pomocą smartfona da się uzupełnić stan akumulatora na przykład w słuchawkach umieszczonych w etui.

Huawei Mate X7 – czy warto? Mógł być jednym z najlepszych składaków

Składane smartfony są drogie, a Huawei Mate X7 nie jest w tej kwestii wyjątkiem. To właśnie dlatego, w obliczu niemałej przecież listy zasadniczych mankamentów, trudno jest polecić urządzenie szerokiemu gronu odbiorców. Powiedziałbym raczej, że to propozycja dla specyficznej grupy osób. Być może uczulonych na Google?

Huawei Mate X7 zachwyca jakością wykonania, bardzo długim jak na składaka czasem pracy na baterii i fenomenalnymi ekranami. To smartfon efektowny, robiący ładne zdjęcia i filmy oraz ładujący się w mgnieniu oka, także bezprzewodowo. Niestety, lista wad wykracza poza sam tylko utrudniony dostęp do usług Google.

EMUI 15 w Huawei Mate X7 bazuje na leciwym już Androidzie 12. O ile niektóre usługi Google da się zainstalować, to korzystanie z Android Auto lub Portfela Google jest niemożliwe. Zapomnijcie też o Gemini i innych funkcjach związanych z AI. Składany flagowiec Huawei nie ma też dostępu do 5G, ani… flagowego procesora. Wydajność pozostawia nieco do życzenia, a i występujący tu throttling trudno zignorować.

W cenie Huawei Mate X7 (obecnie 7999 złotych) można kupić wiele innych „foldów”, które wprawdzie odstają od propozycji Huawei na gruncie mobilnej fotografii, ale w temacie oprogramowania i łączności zostawiają swojego konkurenta w tyle.

Mocne strony:

  • świetna jakość wykonania
  • przepiękne, jasne ekrany OLED wewnętrzny i zewnętrzny
  • rewelacyjne aparaty
  • wysoka jakość rejestrowanych filmów
  • szybkie ładowanie przewodowe i bezprzewodowe
  • certyfikaty IP58/IP59
  • długi czas działania na baterii

Słabe strony:

  • brak obsługi 5G
  • brak oficjalnego wsparcia dla usług Google
  • brak sztucznej inteligencji na pokładzie (Android 12)
  • wydajność poniżej poziomu flagowców
  • throttling
  • zaporowa cena w kontekście powyższych ograniczeń

Maksym SłomskiZ dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, z nowymi technologiami od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Obecnie newsman, tester oraz "ten od TikToka". Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i aktywnego uprawiania sportu. Wyznawca filozofii xD.