GIGABYTE UD1000GM PG5 V2 – zasilacz 1000 W ATX 3.1 za mniej niż 500 zł

Maksym SłomskiSkomentuj
GIGABYTE UD1000GM PG5 V2 – zasilacz 1000 W ATX 3.1 za mniej niż 500 zł

Nowoczesny zasilacz z ATX 3.1, natywnym złączem 12V-2×6 i 10-letnią gwarancją za mniej niż 500 zł? GIGABYTE UD1000GM PG5 V2 wygląda jak okazja, ale czy niska cena wymusiła kompromisy?



GIGABYTE UD1000GM PG5 był w 2022 roku jednym z pierwszych na świecie zasilaczy z dedykowanym złączem 12+4-pin, spełniającym normę PCIe 5.0. Dziś w sklepach kupić można nową generację modelu, nieco tańszą od poprzednika. Nowy GIGABYTE UD1000GM PG5 V2 legitymuje się nie tylko zgodnością z ATX 3.1, ale i wsparciem nowszego standardu PCIe Gen 5.1. Niejedna osoba budująca wydajny komputer do gier i wymagającej pracy zwróci uwagę nie tylko na wysoką moc, ale i kuszącą cenę. Przyjrzyjmy się mu bliżej.

1000 W i ATX 3.1 za mniej niż 500 zł

Jeszcze do niedawna zasilacze PCIe 5.0/ATX 3.0 o wysokiej mocy zniechęcały swoimi cenami. GIGABYTE UD1000GM PG5 V2 da się kupić za mniej niż 500 złotych, przez co wydaje się bardzo opłacalny w zakupie. Czarny wariant o mocy 1000 W wyceniono na około 489 złotych, a biały da się obecnie kupić kilkadziesiąt złotych taniej. W skład serii V2 wchodzą jeszcze modele o mocy 750 i 850 W.



Zasilacz jest w pełni modularny, dlatego w obudowie można pozostawić wyłącznie potrzebne przewody. Certyfikat 80 Plus Gold potwierdza poziom sprawności pod obciążeniem. W tym wypadku powinna wynosić ona co najmniej 90% przy obciążeniu 20%, 92% przy obciążeniu 50% i 89% przy 100-procentowym obciążeniu. W pudełku z zasilaczem GIGABYTE znalazły się przewody:

  • ATX 20+4-pin – 1 przewód, 1 złącze,
  • EPS12V 4+4-pin – 1 przewód, 2 złącza,
  • 12V-2×6 12+4-pin 600 W – 1 przewód, 1 złącze,
  • PCIe 6+2-pin – 2 przewody, łącznie 4 złącza,
  • SATA – 2 przewody, łącznie 8 złączy,
  • Molex/FDD – 1 przewód z 3 złączami Molex i 1 złączem FDD.

Zestaw złączy powinien wystarczyć również do bardzo wydajnego komputera. Warto jednak zauważyć, że obie wtyczki EPS12V znajdują się na jednym przewodzie 18 AWG. Dla większości procesorów nie będzie to problemem, lecz w komputerze z wyjątkowo prądożernym CPU lub przy mocnym podkręcaniu dwa niezależne przewody byłyby bezpieczniejszym i bardziej eleganckim rozwiązaniem. Jak na zasilacz o mocy 1000 W jest to pewnego rodzaju oszczędność – atrakcyjna cena musi z czegoś wynikać.

Producent podkreśla obecność kluczowych zabezpieczeń, którymi powinien cechować się każdy dobrej klasy zasilacz:

  • OCP – Przed zbyt wysokim prądem,
  • OVP – Przeciwprzepięciowe,
  • UVP – Przed zbyt niskim napięciem,
  • OTP – Termiczne,
  • OPP – Przeciwprzeciążeniowe,
  • SCP – Przeciwzwarciowe.

Budowa i złącza

Lakierowaną na czarno obudowę wykonano z dość grubej i sztywnej blachy stalowej. 120-milimetrowy wentylator z łożyskiem hydraulicznym osłania perforowana kratka. Z tyłu znajdują się otwory wentylacyjne, gniazdo zasilające oraz mechaniczny wyłącznik. Od strony wizualnej i jakości wykonania trudno tutaj cokolwiek zarzucić.

Najważniejszą zmianą względem poprzednika jest przejście ze złącza 12VHPWR na jego poprawioną wersję 12V-2×6. W nowym standardzie zmodyfikowano długość wewnętrznych styków, choć sama wtyczka przewodu zachowała kompatybilność. Złącze może dostarczyć kompatybilnej karcie graficznej do 600 W bez stosowania przejściówki.


reklama


Wersja V2 nie jest starym modelem z kosmetycznymi zmianami. Cybenetics identyfikuje zastosowaną platformę jako dzieło firmy Guangzhou Pansheng. Wykorzystuje ona półmostek LLC, synchroniczne prostowanie linii +12 V oraz przetwornice DC-DC dla linii +5 V i +3,3 V. To nowoczesna, choć wyraźnie projektowana z myślą o utrzymaniu rozsądnej ceny konstrukcja.

Zgodność ze standardem ATX 3.1 oznacza przygotowanie zasilacza na krótkotrwałe skoki zapotrzebowania na energię. Według specyfikacji jednostka powinna poradzić sobie z chwilowym poborem sięgającym dwukrotności mocy całego systemu oraz trzykrotności mocy przypisanej karcie graficznej. Nie są to wartości przeznaczone do ciągłej pracy, lecz zabezpieczenie przed nagłymi skokami obciążenia współczesnych GPU.

GIGABYTE UD1000GM PG5 V2 w praktyce – bez problemów, z małymi kompromisami

Nie mam aparatury potrzebnej do laboratoryjnego badania zasilaczy, dlatego samodzielnie oceniłem montaż, kulturę pracy i zachowanie komputera pod obciążeniem. W ocenie parametrów elektrycznych opieram się na wynikach niezależnych pomiarów.

Kompaktowa, mierząca zaledwie 140 mm długości obudowa faktycznie ułatwia montaż. Płaskie przewody można stosunkowo łatwo ukryć za tacką płyty głównej, chociaż przewód 12V-2×6 jest wyraźnie grubszy i wymaga nieco więcej miejsca na łagodne wyprowadzenie z karty graficznej. Wtyczkę należy wsunąć do samego końca i nie zaginać przewodu bezpośrednio przy złączu.

Zasilacz trafił do komputera z prądożernym procesorem Intel Core i9-13900K i kartą graficzną NVIDIA GeForce RTX 5080. Przez dwa tygodnie grania i pracy pod dużym obciążeniem nie odnotowałem restartów, piszczenia cewek ani innych problemów. Brak restartów powinien być oczywiście normą, ale w przypadku zasilacza jest to jedna z niewielu rzeczy, które można rzetelnie ocenić bez specjalistycznej aparatury.

Cichy, ale nie bezgłośny

Przy niewielkim obciążeniu wentylator pozostaje wyłączony, dzięki czemu zasilacz nie dokłada własnego hałasu podczas pracy biurowej czy przeglądania internetu. Tryb półpasywny działa jednak tylko do około 20 procent obciążenia i nie można go wyłączyć. Przy większym zapotrzebowaniu na moc wentylator uruchamia się, a w bardzo wydajnym komputerze pod wysokim obciążeniem może stać się słyszalny. Nie jest to zatem konstrukcja projektowana przede wszystkim z myślą o absolutnej ciszy.

Wyniki niezależnych testów laboratoryjnych pokazują, że model V2 dobrze tłumi tętnienia na najważniejszej linii +12 V, oddaje pełną moc również w podwyższonej temperaturze, a jego zabezpieczenia działają prawidłowo. Niższa cena ma jednak swoje konsekwencje. Reakcja na gwałtowne zmiany obciążenia jest przeciętna, a próbę chwilowego obciążenia linii +12 V na poziomie 200 proc. zasilacz zaliczył z niewielkim zapasem. Parametry są więc dobre, ale nie należą do najlepszych w segmencie.

GIGABYTE UD1000GM PG5 V2 – dużo mocy w dobrej cenie

Największym atutem GIGABYTE UD1000GM PG5 V2 jest bardzo dobra relacja ceny do możliwości. Zasilacz bez problemów poradził sobie z wymagającym zestawem wyposażonym w procesor Intel Core i9-13900K i kartę graficzną GeForce RTX 5080, a kompaktowa obudowa i w pełni modularne okablowanie wyraźnie ułatwiły montaż. Przy wysokim obciążeniu wentylator staje się słyszalny, a obie wtyczki EPS umieszczono na jednym przewodzie, ale w codziennym użytkowaniu nie okazało się to przeszkodą.

GIGABYTE UD1000GM PG5 V2 test

Za mniej niż 500 złotych model oferuje 1000 W mocy, zgodność z ATX 3.1 i PCIe Gen 5.1, natywny przewód 12V-2×6 600 W oraz aż 10 lat gwarancji producenta. To przemyślany wybór do wydajnego komputera gamingowego lub stacji roboczej, zwłaszcza gdy zależy nam na dużym zapasie mocy i nowoczesnym wyposażeniu bez przepłacania. W tej cenie GIGABYTE UD1000GM PG5 V2 ma zdecydowanie więcej mocnych stron niż odczuwalnych kompromisów.

Artykuł powstał w ramach współpracy z GIGABYTE

Maksym SłomskiMaksym Słomski Z dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, a z nowymi technologiami właściwie od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP SA i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Newsman, tester, ten od wideo. Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i biegania. Wyznawca filozofii xD.