Corsair Clipper Pro Mini 60 – recenzja. Marzenie dla gracza, ale do pisania jej nie kupuj

Anna BorzęckaSkomentuj
Corsair Clipper Pro Mini 60 – recenzja. Marzenie dla gracza, ale do pisania jej nie kupuj

Małe klawiatury mają to do siebie, że często wymagają pewnych kompromisów. Czy w przypadku jednego z nowszych modeli od Corsair, Corsair Clipper Pro Mini 60, jest podobnie? Ta klawiatura na papierze wygląda bardzo obiecująco, ale sprawdziłam, czy producentowi udało się tu połączyć kompaktowe rozmiary z wygodą i możliwościami, których można oczekiwać od nowoczesnej klawiatury dla graczy.



Specyfikacja i cena

Corsair Clipper Pro Mini 60 to  bardzo kompaktowa, przewodowa klawiatura w formacie 60%, stworzona głównie z myślą o graczach ceniących maksymalną przestrzeń na biurku i minimalne opóźnienia. Sercem urządzenia są przełączniki magnetyczne CORSAIR MGX Hyperdrive Core z efektem Halla, które wspierają ekstremalnie wysoką częstotliwość próbkowania, sięgająca aż 8000 Hz. Całość waży zaledwie 414 g i łączy się z komputerem za pośrednictwem odłączanego przewodu USB-C.

Pełną specyfikację klawiatury umieściłam poniżej. Jeśli zaś chodzi o jej cenę, to w Polsce trzeba za nią zapłacić na ten moment 439,99 złotych, a jest dostępna zarówno w czarnej, jak i białej wersji kolorystycznej.



Corsair Clipper Pro Mini 60 – specyfikacja techniczna:

Nazwa modelu:Corsair Clipper Pro Mini 60
Typ:Przewodowa
Rodzaj przełączników:CORSAIR MGX Hyperdrive Core (magnetyczne) z efektem Halla
Interfejs:USB
Częstotliwość próbkowania:Do 8000 Hz
Klawisze numeryczne:Nie
Klawisze funkcyjne:Tak
Obsługa makr:Tak
Wbudowana pamięć:Tak, 8 MB (na 5 profili zapisu)
Podświetlenie klawiszy:Tak, RGB
Złącza:1x USB-C
Podpórka pod nadgarstki:Nie
Kompatybilność:PC (Windows 10 lub nowszy), Mac (macOS 10.15 lub nowszy), Xbox One
Dodatkowe informacje:N-Key Rollover, Anti-Ghosting
Masa:414 g
Gwarancja:24 miesiące

Budowa i jakość wykonania

Corsair Clipper Pro Mini 60 to konstrukcja do bólu ascetyczna, w której każdy centymetr kwadratowy podporządkowano oszczędności miejsca. Zredukowany format 60% oznacza brak bloku numerycznego, bloku nawigacyjnego, a nawet dedykowanego rzędu klawiszy funkcyjnych czy strzałek – wszystkie te operacje przeniesiono na warstwę wywoływaną skrótem z klawiszem Fn.

Wizualnie sprzęt prezentuje się nowocześnie i schludnie. Poza tym całość jest niesamowicie lekka, co z pewnością docenią osoby często zabierające sprzęt na turnieje lub podróżujące ze swoim stanowiskiem.

Klawiaturę wykonano oczywiście w dużej mierze z tworzywa sztucznego. Spasowanie elementów stoi tu jednak na wysokim poziomie. Nic tu nie trzeszczy pod mocniejszym naciskiem, a zwarta bryła zachowuje należytą sztywność podczas intensywnego stukania w klawisze.

Na spodzie obudowy znalazły się antypoślizgowe gumowe podkładki, które radzą sobie z utrzymaniem tej lekkiej konstrukcji w ryzach na typowych podkładkach pod mysz i biurkach. Nie zabrakło też dwustopniowych podnóżek. Z tyłu umieszczono pojedynczy port USB-C, służący do podpięcia odłączanego przewodu zasilającego.

Co do samych klawiszy, to mają one dość niski profil – ich nakładki na pewno nie należą do tych najwyższych. Magnetyczne przełączniki pracują miękko i mają płynny skok. Ogólnie rzecz biorąc charakterystykę ich pracy można porównać do tego, jak działają mechaniczne przełączniki liniowe. Dźwięk generowany przez klawisze jest wyraźny, ale dość przyjemny.

Ale dlaczego zastosowano tu właśnie magnetyczne przełączniki? Po pierwsze cechują się dłuższą żywotnością, a po drugie są bardziej precyzyjne, bo w przeciwieństwie do przełącznika mechanicznego, który rozpoznaje tylko stan „włączony” lub „wyłączony”, przełącznik magnetyczny zawsze dokładnie wie, jak głęboko wciśnięty jest przycisk.

Dopełnieniem całości jest podświetlenie RGB, które równomiernie doświetla legendy klawiszy i efektownie rozprasza się między przełącznikami, nadając całości typowo gamingowego charakteru. Z racji miniaturowych gabarytów w zestawie nie znajdziemy podpórki pod nadgarstki, jednak niski profil samej podstawy sprawia, że dłonie nie męczą się nadmiernie nawet podczas dłuższych sesji.

Aplikacja CORSAIR WEB HUB

Jedną z największych zalet modelu Clipper Pro Mini 60 jest porzucenie konieczności instalowania w systemie oprogramowania Corsair iCUE. Zamiast rozbudowanego, zasobożernego pakietu otrzymujemy CORSAIR WEB HUB – lekkie narzędzie działające bezpośrednio z poziomu przeglądarki internetowej.

Wystarczy wejść na odpowiednią stronę, by uzyskać pełną kontrolę nad parametrami sprzętu, a wszelkie zmiany zapisać bezpośrednio w 8 MB pamięci wbudowanej klawiatury (do dyspozycji jest 5 niezależnych profili). To genialne rozwiązanie dla każdego, kto ceni porządek w systemie lub często przepina klawiaturę między różnymi komputerami. W razie potrzeby można jednak zainstalować CORSAIR WEB HUB w systemie jako przeglądarkową aplikację PWA.

Mimo webowej formy, możliwości tej aplikacji są stosunkowo szerokie. Można w niej między innymi włączyć funkcję Rapid Trigger dla wybranych lub wszystkich klawiszy i dostosować jej czułość, zmienić funkcje przypisane do klawiszy, skonfigurować własne makra, skalibrować klawisze. Nie zabrakło też opcji personalizacji podświetlenia.

Aplikacja oferuje też w parze z klawiaturą funkcję Tap Lock, która pozwala zamienić trzymanie klawisza w tryb przełącznika (na przykład by na stałe włączyć kucanie w grze, a potem wyłączyć je jednym kliknięciem). Z kolei funkcja Smart Tap pozwala przypisać do jednego klawisza dwie różne funkcje (oddzielne dla kliknięcia i przytrzymania), a funkcja FlashTap, która ma ułatwiać w grach szybki strafing. Wisienką na torcie jest możliwość aktywacji Trybu Gry, który domyślnie zmienia częstotliwość próbkowania klawiatury na 8000 Hz. Oczywiście pytanie brzmi, czy 8000 Hz to nie overkill, ale o tym więcej za chwilę.

Corsair Clipper Pro Mini 60 – wrażenia z użytkowania

W codziennej praktyce Corsair Clipper Pro Mini 60 błyskawicznie pokazuje swoje prawdziwe przeznaczenie – to sprzęt bezkompromisowo skrojony pod dynamiczną rozgrywkę. Niewielki format 60% uwalnia mnóstwo przestrzeni na biurku, pozwalając na swobodne, zamaszyste ruchy myszą, co w przypadku wielu gier jest zaletą.

Klawiatura błyskawicznie rejestruje wciśnięcia klawiszy, ale czy w praktyce różnica między standardowym dziś 1000 Hz, a 8000 Hz jest odczuwalna? Słuchajcie no – będę z Wami szczera. Ja w przypadku tego sprzętu nie widzę jej wcale. Ogólnie rzecz biorąc gra się na niej dobrze, ale wysoka częstotliwość próbkowania nie ma na to żadnego wpływu.

Jeżeli na swoim komputerze nie tylko dużo gracie, ale też wykonujecie inne czynności, a zwłaszcza piszecie, to według mnie ten model nie będzie najlepszym wyborem. Same przełączniki są wygodne do pisania, podobnie jak profil klawiszy. Ich układ to jednak zupełnie inna bajka.  Nie odczułam w niej braku bloku numerycznego, ale normalnych klawiszy strzałek już tak. Poza tym zupełnie nie odpowiada mi tu położenie prawego przycisku Alt, bo nie umieszczono go bezpośrednio przy spacji, a klawisz dalej, zaś jego miejsce zajął klawisz Fn. W rezultacie, korzystając z tej klawiatury regularnie przypadkowo aktywowałam nie te skróty klawiaturowe, co trzeba.

Podsumowanie: Czy warto kupić klawiaturę Corsair Clipper Pro Mini 60?

Corsair Clipper Pro Mini 60 to sprzęt bardzo wyspecjalizowany, który doskonale wie, czym chce być – to bezkompromisowe narzędzie do rywalizacji w grach sieciowych, a nie uniwersalna klawiatura do wszystkiego. W swojej głównej roli sprawdza się znakomicie: magnetyczne przełączniki MGX z technologią Rapid Trigger, niska masa, kompaktowy format dający mnóstwo miejsca na ruchy myszą oraz genialna w swojej prostocie aplikacja webowa CORSAIR WEB HUB to potężne atuty.

Z drugiej strony zredukowany układ 60% wymaga sporych wyrzeczeń w codziennej pracy. Brak dedykowanych strzałek oraz niefortunne przesunięcie prawego klawisza Alt na rzecz klawisza Fn sprawiają, że pisanie dłuższych tekstów i wprowadzanie polskich znaków diakrytycznych potrafi być na początku drogą przez mękę. Z kolei próbkowanie 8000 Hz to w praktyce bardziej marketingowy slogan niż funkcja realnie zmieniająca wrażenia z rozgrywki.

Jeśli szukasz typowo turniejowego, turniejowo-mobilnego sprzętu skupionego wyłącznie na graniu, w cenie 439,99 zł jest to propozycja zdecydowanie warta rozważenia. Jeżeli jednak Twój komputer służy Ci w równym stopniu do pracy, nauki czy pisania – warto rozejrzeć się za nieco większym formatem (np. 75% lub TKL).

Mocne strony:

  • Świetne przełączniki magnetyczne z technologią Rapid Trigger i regulacją aktywacji
  • Lekka, zwarta i dobrze spasowana konstrukcja
  • Znakomita aplikacja CORSAIR WEB HUB działająca w przeglądarce
  • Wbudowana pamięć mieszcząca do 5 profili
  • Równomierne i jasne podświetlenie RGB
  • Odłączany przewód USB-C i dwustopniowe nóżki

Słabe strony:

  • Nietypowy układ dolnego rzędu, utrudniający wygodne pisanie
  • Próbkowanie 8000 Hz nie przynosi odczuwalnych korzyści w typowym użytkowaniu

Anna BorzęckaSwoją przygodę z dziennikarstwem rozpoczęła w 2015 roku. Na co dzień pisze o nowościach ze świata technologii i nauki, ale jest również autorką felietonów i recenzji. Chętnie testuje możliwości zarówno oprogramowania, jak i sprzętu – od smartfonów, przez laptopy, peryferia komputerowe i urządzenia audio, aż po małe AGD. Jej największymi pasjami są kulinaria oraz gry wideo. Sporą część wolnego czasu spędza w World of Warcraft, a także przyrządzając potrawy z przeróżnych zakątków świata.