Corsair 3200D RS ARGB – recenzja. Ładna i przewiewna obudowa, ale mam sugestię

Maksym SłomskiSkomentuj
Corsair 3200D RS ARGB – recenzja. Ładna i przewiewna obudowa, ale mam sugestię

Corsair ma w ostatnim czasie dobrą passę we wprowadzaniu kolejnych godnych uwagi obudów komputerowych. Przeważnie są to propozycje ze średniego i wyższego segmentu cenowego, ale nowość w postaci Corsair 3200D RS ma podbić serca osób szukających oszczędności i skłonnych do pewnych kompromisów. Sprawdziłem, czy kosztujący w oficjalnym sklepie 409 złotych Corsair 3200D RS ARGB odbierze koronę opłacalności, jaką jakiś czas temu przyznałem tylko nieco droższej Corsair Frame 4000D.



Specyfikacja Corsair 3200D RS ARGB

  • Kompatybilność: ATX, MicroATX, Mini-ITX
  • Wentylatory: 3×120 mm (2×140 mm) góra, 3×120 mm (2×140 mm) przód, 2×120 mm dół, 1×120 mm tył
  • Wymiary chłodnic: 360/280/240 mm (góra), 360/280/240 mm (przód), 120 mm (tył)
  • Zatoki: 1x 3,5″, 2x 2,5″
  • Maks. długość GPU: 400 mm
  • Maks. wysokość cooler CPU: 165 mm
  • Maks. długość zasilacza: 180 mm
  • Przednie I/O: 1x USB-C 3.2 Gen 2×2, 1x USB-A 2.0, jack 3.5 mm
  • Wymiary: 495 x 458 x 219 mm (wys. x dług. x szer.)
  • Masa: 8,5 kg

Zawartość opakowania

Obudowa Corsair dotarła do mnie w zwykłym, najbardziej podstawowym kartonie z nadrukowanym logo producenta. O ile opakowanie nie wywołuje absolutnie żadnych emocji, to zabezpieczenie obudowy owszem, pozytywne. Corsair 3200D RS ARGB owinięto przezroczystą folią, a do tego umieszczono ją w styropianowych elementach chroniących ją przed uszkodzeniem w transporcie.

Oprócz samej obudowy w pudełku znalazłem jeszcze zestaw śrubek montażowych, element gumowy do umieszczenia na zintegrowanej podpórce GPU oraz opaski zaciskowe, ułatwiające prowadzenie przewodów. Instrukcja obsługi? Po zeskanowaniu kodu QR, wyłącznie w formie cyfrowej.



Budowa i jakość wykonania

Do sprzedaży trafiły trzy wersje kolorystyczne Corsair 3200D RS ARGB – biała, czarna oraz „dymiona”, każda w cenie 409 złotych (oficjalny sklep wyświetla wciąż błędne, zawyżone ceny). W ofercie pojawiła się też kilkadziesiąt złotych tańsza wersja Corsair 3200D RS, w zestawie z którą nie ma trzech 120-milimetrowych wentylatorów ARGB. Corsair potrafi robić ładne obudowy, a względnie „budżetowy” Corsair 3200D RS ARGB nie jest w tej kwestii wyjątkiem.

Efektowny front obudowy to pierwsze miejsce, gdzie widać oszczędności. Perforowany panel wykonano z plastiku, a nie metalu, jak zwykł to robić producent w droższych modelach. Po wyszarpnięciu go z zacisków oczom ukazuje się podstawowy filtr przeciwkurzowy, dobrze spełniający swoje zadanie. Trzy dobrej klasy podświetlane wentylatory ARGB zamontowano od wewnętrznej strony – oczywiście wtłaczają one powietrze do wnętrza obudowy. To właśnie one w znaczący sposób podnoszą cenę obudowy.

W górnej części panelu usytuowano dość podstawowy panel I/O. W asyście przycisku zasilania znalazło się złącze jack 3.5 mm, jeden port USB-C 3.2 Gen2 oraz pojedynczy port USB-A w rozczarowującym standardzie USB 2.0. Od obudowy za nieco ponad 400 złotych można wymagać więcej.

Panel boczny ze szkła hartowanego o grubości 3 mm osadzono na dwóch wciskowych pinach i dodatkowo zabezpieczono standardową śrubką. Chciałoby się tu widzieć w całości beznarzędziowy montaż. Z drugiej strony mamy jednolity, metalowy panel z symbolem korespondującym z charakterystyczną perforacją obecną w obudowach Corsair.

Miejsca jest tu całkiem sporo

Dolna część obudowy ma trzy godne uwagi elementy. Pierwszym są nóżki z gumowymi podstawkami redukującymi przenoszenie wibracji na przykład na blat biurka. Drugi stanowi bardzo podstawowy metalowy filtr przeciwkurzowy, zapobiegający zasysaniu zanieczyszczeń przez zasilacz. Wreszcie, widnieją tam otwory pomagające zamocować nośniki danych w przestrzeni przed zasilaczem. Aby przykręcić je do obudowy, należy przewrócić ją na bok.


polecane wideo - obserwuj nas na YouTube



Góra Corsair 3200D RS ARGB to przestrzeń zarezerwowana dla filtra przeciwkurzowego mocowanego do metalowej konstrukcji za pomocą magnesów. Uwaga: filtry tego rodzaju po zdjęciu łatwo zgnieść i trwale zniekształcić. Filtr pełni swoją rolę skutecznie, więc moja uwaga to w gruncie rzeczy mało znaczący detal. W górnej części da się zamocować trzy wentylatory 120-milimetrowe lub dwa 140-milimetrowe. W całej obudowie jest przestrzeń na łącznie 9 wentylatorów 120 mm.

Z tyłu obudowy widnieje 7 slotów PCIe oraz przestrzeń na zasilacz. W przypadku tej obudowy nie ma żadnego rozwiązania ułatwiającego jego montaż. Ot, na miejscu są dwie odkręcane śrubki, które można wykorzystać do jego montażu.

Pojemność, przewiewność, wygoda montażu komponentów

W obudowie Corsair 3200D RS ARGB mieszczą się karty graficzne o długości aż 400 mm, coolery procesora o wysokości do 165 mm i zasilacze o długości do 180 mm. Z przodu zamiast zastosowanych tu wentylatorów da się wsadzić dwa większe, 140-milimetrowe lub zamocować tam radiator 360-milimetrowy. Ze względu na bliskość zabudowy „piwnicy” na zasilacz nie może być to jednak zbyt gruby radiator. Optymalnie chłodnicę lepiej by było umieścić w górnej części obudowy, aby wentylatory wywiewały z niej ciepłe powietrze na zewnątrz. Warto jednak pamiętać o wpięciu przewodów zasilających do płyty głównej przy gnieździe procesora przed jego montażem.

Interesującym i unikalnym dla tej obudowy zabiegiem marki Corsair jest bez wątpienia umieszczenie w środku obudowy płytki na wentylator skierowanej w stronę GPU. Chłodne powietrze wywiewane z tego miejsca powinno jeszcze skuteczniej dmuchać w kartę graficzną. Przy tej okazji trzeba zaznaczyć, że producent nie przewidział możliwości pionowego montażu GPU w środku Corsair 3200D RS ARGB.

Kolejna ważna informacja dotyczy montażu nowoczesnych płyt głównych. Corsair 3200D RS ARGB pozwala skorzystać z płyt głównych w formacie BTF, a więc wyposażonych w złącza zasilania skierowane do wewnątrz tacki – ta legitymuje się stosownymi wycięciami. A jeśli przy wycięciach jesteśmy, to kolejne miejsce, gdzie widać cięcia kosztów. Producent zrezygnował z sięgnięcia po gumowe osłonki otworów, poprawiające estetykę wnętrza, ale i zapobiegające ewentualnemu przecieraniu się przewodów przy częstym montażu i demontażu.

Corsair 3200D RS ARGB oferuje całkiem spore możliwości w zakresie prowadzenia przewodów, choć trudno tu mówić o byciu rozpieszczanym przez przeróżne zintegrowane rozwiązania. Poza dwoma paskami velcro w obudowie i opaskami zaciskowymi, jesteście zdani na siebie. We własnym zakresie musicie zorganizować sobie też ewentualny kontroler ARGB lub ten odpowiadający za kontrolę pracy wentylatorów.

W obudowie zmieszczą się trzy dyski 2,5-calowe i jeden 3,5-calowy, rzecz jasna w dedykowanych do tego przestrzeniach. Możecie wrzucić tam luzem więcej dysków, nikt tego nie sprawdza. Całość straci jednak wtedy sporo na swojej estetyce.

Corsair 3200D RS ARGB – czy warto?

Corsair 3200D RS ARGB to obudowa, która bardzo dobrze pokazuje, jak powinien wyglądać rozsądny kompromis między ceną a możliwościami. Za nieco ponad 400 złotych otrzymujemy konstrukcję przewiewną, estetyczną i wystarczająco pojemną, by bez problemu złożyć w niej wydajny komputer do gier lub pracy. Producent nie uniknął jednak kilku cięć kosztów – widać je w podstawowym panelu I/O, braku bardziej zaawansowanych rozwiązań ułatwiających montaż czy ograniczeniach w konfiguracji chłodzenia.

Największą zaletą testowanego modelu jest dobry przepływ powietrza, trzy wentylatory ARGB w zestawie oraz wsparcie dla nowoczesnych płyt głównych BTF, co w tej cenie wciąż nie jest standardem. Z drugiej strony osoby budujące bardziej rozbudowany komputer lub oczekujące większej wygody montażu mogą poczuć niedosyt.

@instalki.pl

sponsorowane Obudowa z doskonałym chłodzeniem? 💨 CORSAIR 3200D Mid Tower zaskakuje! Dostępna jest w 3 wersjach kolorystycznych: czarnej, białej i nowej, z półprzezroczystym panelem przednim. 💨

♬ oryginalny dźwięk – Instalki.pl – Instalki.pl

Biorąc powyższe pod uwagę, Corsair 3200D RS ARGB to propozycja przede wszystkim dla osób szukających możliwie taniej, ale wciąż solidnej i efektownej obudowy z podświetleniem i dobrą wentylacją. Jeśli jednak możecie dopłacić około 100 złotych, polecam model Corsair 4000D Airflow. To nieco droższa, a pod wieloma względami lepsza propozycja.

Mocne strony:

  • efektowny wygląd
  • wysoka jakość wykonania i spasowania
  • przewiewna konstrukcja
  • trzy wentylatory ARGB 120 mm w zestawie
  • filtry przeciwkurzowe na froncie, górze i spodzie
  • obsługa płyt głównych w standardzie BTF
  • sporo miejsca na chłodzenie, z wyłączeniem chłodnic 420 mm
  • zintegrowana regulowana podpórka dla GPU
  • złącze USB-C 3.2 Gen2 na przednim panelu
  • mimo pewnych braków kusząca cena

Słabe strony:

  • brak pionowego montażu GPU
  • niezbyt wygodny montaż nośników danych w dolnej części obudowy
  • ograniczony wybór chłodnic 360 mm do montażu z przodu
  • bardzo podstawowy panel I/O (port USB-A w standardzie 2.0)

Maksym SłomskiZ dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, z nowymi technologiami od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Obecnie newsman, tester oraz "ten od TikToka". Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i aktywnego uprawiania sportu. Wyznawca filozofii xD.