Inteligentne okulary AR jakich jeszcze nie było. Komputer z Linuksem na nosie

Paweł BliźniukSkomentuj
Inteligentne okulary AR jakich jeszcze nie było. Komputer z Linuksem na nosie

Poznajcie Raven Prism – inteligentne okulary, które w środku kryją pełnoprawny, samodzielny komputer z Linuksem na pokładzie. Sprzęt nie wymaga żadnego połączenia ze smartfonem, stanowiąc w pełni niezależną jednostkę obliczeniową.



Specyfikacja nie robi wrażenia, ale za to cena zwala z nóg

Zacznijmy od tego, co zazwyczaj boli najbardziej, czyli od portfela. Żeby stać się posiadaczem Raven Prism, trzeba wyciągnąć z kieszeni równo 1499 dolarów, co przelicza się na jakieś 5 900 PLN. Do tego należy dodać podatki.

Przesada? Zależy jak na to spojrzeć. Z jednej strony mówimy o cenie flagowego smartfona, z drugiej – o czymś, co jest absolutną nowością. Jeśli ktoś czuje w sobie żyłkę gadżeciarza i chce mieć to jako pierwszy, rezerwacje właśnie ruszyły. Jednak na starcie oficjalnie kupicie to tylko w USA – Europa musi poczekać na swoją kolej.



W środku oprawek okularów znalazł się czterordzeniowy, 64-bitowy procesor ARM wspierany przez 4 GB pamięci RAM oraz skromne 32 GB przestrzeni na dane. W realiach 2026 roku taka ilość pamięci operacyjnej wygląda jak wyciągnięta z głębokiej szuflady z elektrośmieciami. Jednak twórcy przekonują, że lekki, bazujący na Linuksie system RavenOS wyciśnie z tych podzespołów maksimum.

Przed prawym okiem użytkownika ląduje pełnokolorowy wyświetlacz LCoS wykorzystujący technologię falowodu, który generuje wirtualny obraz odpowiadający 16-calowemu monitorowi zawieszonemu na długość ramienia, przy polu widzenia rzędu 30 stopni.

Do tego dostaniecie jeszcze aparat z matrycą 13 megapikseli oraz standardowy pakiet łączności w postaci Wi-Fi i Bluetooth. Deweloperzy zyskają pełny dostęp do konsoli przez SSH i możliwość odpalania natywnych aplikacji ARM64, a na start sklep zaoferuje ponad 25 dedykowanych programów, w tym nawigację czy narzędzia sztucznej inteligencji.

Linuksa obsłużysz oczami

Najciekawiej robi się jednak wtedy, gdy zajrzymy do zasilania i systemu. Producent stworzył magnetyczny system akumulatorów Raven Wings, montowany po bokach oprawek.

Tutaj wielkie brawa, bo zastosowano technologię hot-swap. To oznacza, że baterie w wymieniacie w locie, w trakcie pracy komputera, bez żadnego restartu, wyłączania czy uciekających aplikacji. W zestawie są od razu dwie pary akumulatorów i etui ładujące, więc zabawa trwa bez przerw. Co więcej, magnetyczne złącza mają w przyszłości obsłużyć moduły doczepiane – np. dodatkowe akceleratory AI czy modemy GPS.

Nawigacja po interfejsie opiera się na sprzętowym śledzeniu wzroku oraz komendach głosowych, ale bez problemu podepniecie też tradycyjną klawiaturę przez Bluetooth. Co ciekawe, cały algorytm Eye Gaze oraz funkcje AI przetwarzane są w pełni lokalnie bez wysyłania czegokolwiek do chmury. Dodatkowo te inteligentne okulary wyposażono w fizyczną, mechaniczną przesłonę obiektywu oraz systemie Beakon z diodami LED informującymi otoczenie o nagrywaniu

Źródło: PR Newswire, Notebookcheck / Zdj. otwierające: Raven Resonance

Paweł BliźniukLinuksiarz, który lubi grzebać w sprzęcie i pisać o szeroko pojętej technologii. Uwielbia wszystko, co zawiera płytki PCB. Wielbiciel retro‑konsolek i ThinkPad'ów. Uzależniony od muzyki i gier roguelike. Wolne chwile poświęca na bieganie. Artykuły zaczął pisać jeszcze przed erą AI.