Telewizor 100 cali? Wiele osób wciąż myśli, że to rozmiar zarezerwowany jedynie dla prestiżowych sal konferencyjnych czy efektownych targów i wystaw. Dla innych to jednak alternatywa dla kina i sposób całkowicie innego odbierania filmów w domowym zaciszu.
Duży ekran – tylko rozmiar czy zmiana sposobu oglądania?
Pierwsza reakcja, gdy widzimy w sklepie tv 100 cali? „Kto to może w ogóle kupować?!” To urządzenie, które przestaje być tylko dodatkiem do aranżacji salonu, a zaczyna być centralnym punktem, wokół którego budujemy całą resztę otoczenia. Bez względu na to, co będziemy oglądać na tak dużym ekranie, doświadczenia będą zupełnie inne – bardziej przypominające to, co przeżywamy w kinie.
Jeśli przy okazji rozmiaru, zainwestujemy także w telewizor z dobrymi parametrami technicznymi, a przyjdzie nam oglądać materiał wysokiej jakości, szybko okaże się, że zaczniemy dostrzegać detale, które w przypadku oglądania na innych, mniejszych telewizorach zdają się być całkowicie niedostrzegalne.
To wszystko sprawia, że telewizor o rozmiarach 100 cali nie będzie po prostu bardzo dużym telewizorem. To zmiana sposobu postrzegania treści i inwestycja w lepsze, kinowe doświadczenia bez konieczności wydawania pieniędzy na bilet w kinie.
Czy taki telewizor ma sens w normalnym mieszkaniu
Przejdźmy do tego istotnego pytania – czy jest sens kupować taki telewizor do przeciętnego salonu? Już sama koncepcja samodzielnego transportu tego giganta do domu wprawia nas w konsternację. Tutaj na szczęście możemy liczyć na usługę dostawy i wniesienia przez przedstawicieli sklepu. Ale co z ustawieniem go w pomieszczeniu?

Kluczowe będzie odpowiednie zaplanowanie odległości od kanapy. Nie chodzi tu wcale, by siedzieć możliwie jak najdalej. Zależy nam na komforcie, który w przypadku tak dużego ekranu oznacza brak konieczności ciągłego ruchu głowy w pogoni za dziejącą się akcją. Jeśli układ mebli będzie przemyślany, tak duży telewizor z powodzeniem zmieści się nawet w standardowym salonie w bloku z wielkiej płyty, nie mówiąc już o domu.
Warto wspomnieć tu jeszcze o ścianie. Taki telewizor chcąc, nie chcąc będzie centralnym punktem salonu, w którym urządzenie ma robić wrażenie. Dlatego tak ważne jest, by tego wrażenia nie psuć przypadkowymi elementami umieszczonymi na lub przy ścianie. Komoda? Obrazek? A może półka wisząca? W każdym z tych przypadków telewizor straci na efektowności, dlatego warto dobrze przemyśleć nie tylko aranżację wnętrza pod względem mebli, ale także ściany.
Kiedy 100 cali to przesada, a kiedy najlepsza decyzja
Powiedzmy sobie szczerze – jeśli telewizor to tylko gadżet do puszczania dźwięków i obrazów w tle, tak duży rozmiar nie będzie nam potrzebny. W końcu taki telewizor również swoje kosztuje, więc nawet funkcje typu Smart TV z Netflixem nie uzasadnią kosztów poniesionych na taki sprzęt.
Co innego w sytuacji, gdy kino to nasza pasja i zwracamy uwagę na każdy, nawet najmniejszy detal. Wtedy całkowicie zmieniamy perspektywę i o ile przestrzeń na to pozwala, telewizor o takim rozmiarze zmieni całkowicie nasze podejście do oglądania filmów. Taka sama analogia może być wykorzystana dla fanów sportu lub gamerów, którzy każdego wieczora zasiadają do konsoli i chcą poczuć immersję ze światami przedstawionymi w grze.
Telewizor o rozmiarach 100 cali nie będzie zatem jedynie „jeszcze większym telewizorem”. To będzie centralny punkt salonu, spełnienie marzeń miłośników kina, sposób na spędzanie czasu w inny, głęboki sposób ze znacznie lepszymi doświadczeniami. To różnica, w którą warto zainwestować.
Artykuł sponsorowany