Samsung jeszcze nie miał takich słuchawek. Kuszą otwartą konstrukcją

Piotr MalinowskiSkomentuj
Samsung jeszcze nie miał takich słuchawek. Kuszą otwartą konstrukcją

Samsung nareszcie dołącza do grona producentów mających w swojej ofercie słuchawki wyróżniające się otwartą konstrukcją. Galaxy Buds On mają świetnie trzymać się ucha, lecz Polacy przekonają się o tym… trudno powiedzieć kiedy.



Galaxy Buds On to pierwsze takie słuchawki w portfolio Samsunga

Trzeba przyznać, że najnowszy produkt południowokoreańskiego giganta nie odbił się szerokim echem. Powód jest prosty – trudne do zrozumienia ograniczenie regionalne. Galaxy Buds On będą początkowo dostępne wyłącznie w Korei, dopiero w nieokreślonej przyszłości zadebiutują w innych miejscach. Warto jednak poznać ten sprzęt już teraz, bo takich słuchawek korporacja jeszcze u siebie nie miała.

Konstrukcja z klipsem to ostatnio dosyć popularny kierunek. Nic zatem dziwnego, że Samsung też chce spróbować – zresztą już od dobrych kilku tygodni pojawiają się przecieki sugerujące wykonanie tego ruchu. Plotki okazały się prawdziwe, słuchawki to przede wszystkim oparcie na uchu i pozostawienie kanału słuchowego odkrytym. Tym samym nie trzeba specjalnie zdejmować urządzenia, by być w kontakcie z otoczeniem.



Nie trzeba mieć też trzymać smartfona w dłoni, bo Galaxy Buds On zaoferują opcję kontroli muzyki czy połączeń za sprawą odpowiedniej liczby stuknięć. Do tego dochodzi automatyczne dopasowywanie głośności czy układ Snapdragon S7 Gen 1 i wzmacniacz Class-D. Pozwala to na uzyskanie jeszcze lepszego dźwięku i zastosowanie najnowszych technologii. Chodzi przede wszystkim o Intelligent Clear Call, technologię opierającą się na uczeniu maszynowym. Oddziela ona głos od otoczenia w trakcie połączenia.

Słuchawki wytrzymają aż 9,5 godzin na jednym ładowaniu i obsługują funkcje AI, zwłaszcza po sparowaniu ze smartfonem. Można więc użyć Gemini Live czy stworzyć szybkie notatki głosowe – brzmi przydatnie. Jak jednak wspomniałem na początku, premiera odbędzie się wyłącznie w Korei Południowej, gdzie trzeba będzie zapłacić 299 tys. wonów, czyli około 850 złotych.

Źródło tekstu: Samsung / Zdjęcie otwierające: Samsung, unsplash.com (@sinusfiction)

Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.