Smart TV miały ułatwić dostęp do ulubionych seriali, ale z czasem zamieniły się w głośne tablice reklamowe, które skrupulatnie śledzą każdy ruch domowników. Użytkownicy zmęczeni psującymi się interfejsami i spamem znaleźli nowy sposób na odzyskanie kontroli nad sprzętem. Oddają telewizory w ręce sztucznej inteligencji, a ona usuwa z ekranów niepotrzebne śmieci.
Nie chcę reklam odkurzaczy
Masowa ucieczka od fabrycznego oprogramowania nie wynika wyłącznie z chęci usunięcia banerów sponsorowanych. Chodzi o powszechnie stosowane oprogramowanie Automatic Content Recognition (ACR). Systemy te analizują treści wyświetlane na ekranie z telewizji, aplikacji streamingowych czy podłączonych konsol. Wszystko po to, by przesyłać te dane producentom.

O skali procederu dobitnie świadczy pozew wytoczony w grudniu 2025 roku przez Prokuratora Generalnego Teksasu przeciwko firmom Sony, Samsung, LG, Hisense i TCL. Z dokumentów wynika, że oprogramowanie tych producentów potrafi potajemnie wykonywać zrzut ekranu co 500 milisekund bez wiedzy i zgody użytkownika.
Chcę tylko grać na konsoli i oglądać seriale
W odpowiedzi na agresywną telemetrię internauci zaczęli tworzyć narzędzia sprowadzające odbiorniki do roli prostych wyświetlaczy dla aplikacji i wejść HDMI.
Prawdziwym hitem okazał się projekt cleanyourtv stworzony przez programistę o pseudonimie Gathin T. Autor przygotował skrypt w jedno popołudnie, gdy na telewizorze Xiaomi jego rodziców pojawiła się reklama sponsorowana tuż przed włączeniem Netflixa. Podał agentowi Claude Code numer modelu, a ten samodzielnie odnalazł urządzenie w sieci Wi-Fi, usunął 25 fabrycznych pakietów i stworzył prosty launcher przypominający Apple TV.

W parę dni repozytorium zdobyło 10 700 gwiazdek na GitHubie. Ponadto zoptymalizowany kod przetestowano na ponad 107 modelach telewizorów od 37 producentów.
Kolejnym narzędziem jest dumbtv. Deweloper stworzył je za pomocą modeli DeepSeek V4.1 Flash oraz Claude Opus 5.5 i Sonnet 5.5. Program wyłącza około 65 pakietów systemowych odpowiedzialnych za śledzenie i instaluje launcher o rozmiarze zaledwie 41 KB. Z kolei w projekcie TV Detox usunięcie śmieci pozwoliło zwiększyć wolną pamięć RAM na urządzeniach z Android TV aż o 90%.
Ogłupianie smart TV staje się proste i popularne, ale może się źle skończyć
Sama mechanika modyfikacji nie jest skomplikowana. Nie trzeba nawet odblokowywać uprawnień roota ani naruszać partycji systemowych.
AI łączy się z telewizorem w lokalnej sieci Wi-Fi poprzez narzędzie diagnostyczne ADB, po wcześniejszym odblokowaniu opcji programistycznych. Ponieważ aplikacje są jedynie wyłączane na poziomie użytkownika, cały proces możecie odwrócić. Najlepsze efekty uzyskują posiadacze Android TV oraz Google TV. Natomiast na Fire TV, LG webOS czy Tizenie ograniczenia systemowe utrudniają zmianę interfejsu.
Prostota samego procesu nie oznacza jednak, że każdy powinien teraz zafundować taki zabieg swojemu inteligentnemu telewizorowi. Pomyłka modelu językowego podczas czyszczenia pakietów może uszkodzić system i całkowicie zepsuć telewizor, co automatycznie wiąże się z utratą gwarancji.
Do tego dochodzi kwestia bezpieczeństwa. Bezprzewodowe połączenie ADB nie jest szyfrowane i pozostawienie go włączonego po zakończeniu prac otwiera sieć domową na nieautoryzowany dostęp.
Źródło: Android Authority, TechCrunch, XDA / Zdj. otwierające: Unsplash (@krishna_147)