HDMI 2.2 nadchodzi do sprzętu domowego. Gracze i kinomani mają na co czekać

⁨Sylwia Tokarz⁩Skomentuj
HDMI 2.2 nadchodzi do sprzętu domowego. Gracze i kinomani mają na co czekać

W świecie technologii domowego wideo szykuje się gigantyczny przełom. Organizacja HDMI Forum opublikowała specyfikację HDMI 2.2, a HDMI Licensing Administrator wskazuje, że pierwsze urządzenia wykorzystujące wyższe pasmo nowego standardu powinny pojawić się w 2027 roku. Ta wiadomość powinna cieszyć, ale w połowie 2026 roku wywołuje raczej ironiczny uśmiech. Stoimy bowiem u progu kolejnej rewolucji, podczas gdy producenci telewizorów wciąż nie potrafią poradzić sobie z rzetelnym wdrażaniem obecnego standardu HDMI 2.1, zmuszając nas do bolesnych kompromisów.



Dlaczego wciąż musimy wybierać, który sprzęt podłączyć do szybszego złącza?

Większość współczesnych telewizorów ze średniej i niższej półki cenowej, a nawet niektóre droższe modele, cierpi na tę samą chorobę. Jest nią drastyczny brak pełnowartościowych portów HDMI 2.1. Zamiast kompletu nowoczesnych złączy, producenci nagminnie montują tylko jedno lub dwa gniazda nowej generacji, a resztę uzupełniają przestarzałym standardem HDMI 2.0.

To gigantyczny problem, gdyż nowsze konsole wymagają pasma HDMI 2.1 do grania w 4K przy 120 klatkach na sekundę oraz do obsługi technologii Variable Refresh Rate. Sytuację pogarsza fakt, że jedno z tych nielicznych szybkich gniazd zazwyczaj obsługuje też zwrotny kanał audio eARC, do którego trzeba podpiąć system nagłośnienia. W efekcie użytkownik musi niekiedy zrezygnować z płynności w części gier. Alternatywą jest ciągłe nurkowanie za telewizor i ręczne przepinanie kabli.



Co zaoferuje HDMI 2.2?

Zapowiedziane HDMI 2.2 ma przynieść parametry, które wręcz rzucają na kolana. Nowy standard to technologiczny potwór, który dzięki technologii Fixed Rate Link drugiej generacji (FRL2) zaoferuje przepustowość na poziomie aż do 96 Gbps, co stanowi dokładną dwukrotność możliwości HDMI 2.1. Pierwsze certyfikowane kable o nazwie Ultra96 oraz bazowe urządzenia audio wejdą do sprzedaży w najbliższych miesiącach. Na potężne telewizory, monitory i karty graficzne z HDMI 2.2 przyjdzie nam jednak poczekać do 2027 roku.

HDMI 2.2 pozwoli m.in. na nieskompresowane 4K 240 Hz z pełnym próbkowaniem 4:4:4 w 10- i 12-bitowym kolorze. W wybranych konfiguracjach możliwe mają być także znacznie wyższe częstotliwości, w tym 4K 480 Hz. Ponadto inżynierowie wdrożyli nowy protokół Latency Indication Protocol. Ten ma raz na zawsze rozwiązać irytujące problemy z rozjeżdżaniem się dźwięku i obrazu na soundbarach czy amplitunerach.

Standard HDMI 2.2 zamiast ułatwić nam życie, może przynieść jeszcze większy chaos w sklepach

Szybki rozwój technologii cieszy, ale oficjalna specyfikacja odsłania jednocześnie ogromną pułapkę marketingową. Podobnie jak miało to miejsce wcześniej, wyższa przepustowość w HDMI 2.2 będzie dla producentów całkowicie opcjonalna. HDMI Forum wprowadza nowe oznaczenie Ultra96, które producenci będą mogli legalnie umieścić na swoim sprzęcie. Zrobią to nawet wtedy, gdy urządzenie nie zaoferuje pełnego pasma 96 Gbps, a jedynie jego okrojone wersje o prędkości 64 lub 80 Gbps.

Dla zwykłego klienta oznacza to gigantyczne zamieszanie podczas zakupów. Jeśli kupisz telewizor z napisem HDMI 2.2, wcale nie będziesz mieć pewności, co tak naprawdę potrafią ukryte w nim złącza. O ile producenci nie zmienią swojej polityki, wkrótce zafundują nam gigantyczny chaos. W efekcie na obudowie jednego telewizora znajdziemy niekiedy aż trzy różne generacje portów. Zamiast świętego spokoju, czeka nas dokładne sprawdzanie drobnego druku w specyfikacji. Alternatywą będzie wydanie kolejnych pieniędzy na zewnętrzne rozdzielacze lub drogie amplitunery.

Źródło tekstu: FlatpanelsHD, Pocket-lint, hdmi.org / Zdjęcie otwierające: unsplash (@theregisti)


reklama


⁨Sylwia Tokarz⁩Z wykształcenia geolog złożowy, ale zawodowo zajmuje się szeroko pojętym pisaniem. Miłośniczka podróży, szczególnie upodobała sobie słoneczną Italię.