Roboty zaczną sprzedawać samochody elektryczne. BYD szykuje rewolucję

⁨Sylwia Tokarz⁩Skomentuj
Roboty zaczną sprzedawać samochody elektryczne. BYD szykuje rewolucję

Rywalizacja o to, kto pierwszy wprowadzi funkcjonalnego robota przypominającego człowieka do naszego codziennego życia, właśnie weszła w całkowicie nową fazę. Chociaż Elon Musk od lat przyciąga uwagę medialną obietnicami o dwunożnym Optimusie, to jednak chiński gigant motoryzacyjny BYD przechodzi od deklaracji do konkretów.



Firma przygotowuje się do sierpniowego, pierwszego publicznego pokazu swojego autorskiego robota o nazwie Xiao Di (co można przetłumaczyć jako „Mała Di”). Co ciekawe, urządzenie to nie powstaje z myślą o pracy na taśmie produkcyjnej czy składaniu baterii w fabrycznych halach. BYD chce postawić je bezpośrednio w swoich salonach sprzedaży, aby witało klientów i aktywnie pomagało w prezentacji nowych samochodów elektrycznych.

Co potrafi robot BYD?

Przecieki, które trafiły do sieci przed oficjalną prezentacją ujawniają parametry techniczne nowej konstrukcji. Xiao Di to stosunkowo filigranowa, dwunożna maszyna o wzroście 160 cm i wadze poniżej 60 kg. Wyposażono ją w ponad 30 płynnych punktów ruchu w stawach i tułowiu. Dzięki wyjątkowo precyzyjnym dłoniom robot nie porusza się w sposób sztywny czy niezdarny, ale potrafi wykonywać niezwykle dokładne gesty.



Prawdziwym przełomem jest jednak moduł sztucznej inteligencji. Maszyna obserwuje pełne otoczenie w trójwymiarze, błyskawicznie rozpoznaje twarze i gesty, a w trudnych warunkach hałasu potrafi czytać z ruchu warg. Do tego dochodzi zaawansowany tłumacz operujący na żywo w wielu językach i lokalnych dialektach. To ma pozwolić na płynną rozmowę z każdym odwiedzającym salon.

Roboty nie zabiorą ludziom pracy. Zrobią to, czego nikt nie lubi

Wizja sztucznej inteligencji w salonach sprzedaży może budzić obawy o masowe zwolnienia. Jednak wiceprezes koncernu Stella Li uspokaja, że firma ma zupełnie inny cel. BYD zamierza docelowo wdrożyć po dwa lub trzy takie roboty do każdego ze swoich salonów, traktując je jako wsparcie, a nie zastępstwo dla personelu. Xiao Di ma przejąć na siebie najbardziej powtarzalne i nudne obowiązki. Będzie witać gości przy wejściu, odpowiadać na podstawowe pytania techniczne, prezentować funkcje multimedialne auta oraz dbać o dobrą atmosferę w salonie w godzinach szczytu. Przedstawiciele marki podkreślają, że robot nigdy nie zbuduje z klientem autentycznej, emocjonalnej więzi. Dlatego kluczowe rozmowy i proces podpisania umowy nadal pozostaną w rękach żywych doradców.

Obecność giganta motoryzacyjnego w branży robotycznej tylko z pozoru wydaje się niespodzianką. W rzeczywistości nowoczesne samochody autonomiczne i chodzące roboty korzystają z niemal tych samych komponentów. Pomysł wstawienia robotów AI do salonów samochodowych brzmi jak kadr z filmu science-fiction, ale od strony biznesowej to wyjątkowo sprytny ruch. Nie należy się jednak spodziewać, że robot od razu sprzeda nam auto. To raczej nowoczesny, bardzo drogi asystent i magnes na ciekawskich.

Źródło tekstu: ithome.com, Notebookcheck / Zdjęcie otwierające: unsplash (@partrickl)


reklama


⁨Sylwia Tokarz⁩Z wykształcenia geolog złożowy, ale zawodowo zajmuje się szeroko pojętym pisaniem. Miłośniczka podróży, szczególnie upodobała sobie słoneczną Italię.