Amerykanie przekazali Ukrainie rakiety M30A1 AW dla HIMARS-ów. Rosja ma problem

Maksym SłomskiSkomentuj
Amerykanie przekazali Ukrainie rakiety M30A1 AW dla HIMARS-ów. Rosja ma problem
Prezydent Rosji Władimir Putin podpisał dekret o aneksji wschodniej Ukrainy. Do Federacji Rosyjskiej wcielono tereny Donieckiej Republiki Ludowej, Ługańskiej Republiki Ludowej, Chersonia i Zaporoża, nawet w tych częściach, w których nie są one okupowane przez wojska rosyjskie. Społeczność międzynarodowa już teraz potępia ten czyn, zapowiadając przy tym, że nie będzie uznawać nowych terytoriów jako należące do Rosji. Część krajów zadeklarowała zwiększenie pomocy militarnej. Ze Stanów Zjednoczonych na Ukrainę przybyły nowe rakiety dla słynnych systemów HIMARS.



Czytaj też: HIMARS dziesiątkuje siły Rosjan w Ukrainie. Co to za system?

Nowe pociski dla HIMARS już na Ukrainie

Systemy artylerii rakietowej HIMARS (ang. High Mobility Artillery Rocket System) postrzegane są jako jedna z najskuteczniejszych broni, jakie Ukraina otrzymała od świata zachodu. Siły Zbrojne Ukrainy regularnie wykorzystują ją do niszczenia rosyjskich baz wojskowych oraz zgrupowań wojsk z zatrważającą wręcz skutecznością. Lekka, wieloprowadnictowa wyrzutnia rakiet M142 HIMARS do tej pory uzbrajana była w pociski M31A1/A2 o zasięgu maksymalnym 84 kilometrów, z 90 kg głowicą odłamkowo burzącą. Ukraińska armia nareszcie dostała ich bardziej śmiercionośną wersję.





Z Ukrainy napływają doniesienia o dostarczeniu do tego kraju amunicji GMLRS M30A1. Zasięg kierowanych rakiet sięga 92 kilometrów, a same pociski uzbrojone w głowicę Alternative Warhead stanowią doskonały substytut dla amunicji kasetowej. W każdej głowicy znajduje się ładunek w postaci ponad 180 tysięcy mniejszych wolframowych pocisków, które po eksplozji głowicy nad celem rażą piechotę oraz słabiej opancerzone cele jak pojazdy i lekkie umocnienia.


W porównaniu do klasycznej amunicji kasetowej, pociski M30A1 z głowicą Alternative Warhead nie pozostawiają na polu walki niewybuchów, które są śmiertelnie groźne dla ludności cywilnej na długo po zakończeniu konfliktów.

Zestaw HIMARS zamontowany na ciężarówce o układzie kół 6×6 i długości 7 metrów, szerokości 2,4 metra oraz wysokości 3,2 metra ma masę 16250 kilogramów i cechuje go niezła mobilność. Prędkość maksymalna wynosi 95 km/h, a zasięg pojazdu – 480 kilometrów. Na załogę składają się trzy osoby – kierowca, działonowy oraz dowódca.

HIMARS to w tej chwili najgroźniejszy wróg Rosji

Minister obrony Ukrainy Ołeksij Reznikow komunikował jakiś czas temu, że zaledwie cztery systemy HIMARS, którymi początkowo dysponowała armia tego kraju, wyrządzały Rosjanom większe szkody, niż artyleria kalibru 152 mlimetrów. Rakietom nie straszne są nawet systemy artyleryjsko-rakietowe Pancyr-S1, które w ostatnim czasie buntują się przeciwko operatorom z Rosji.



Za pomocą HIMARS-ów zniszczono m.in. dwa rosyjskie systemy przeciwlotnicze S-400 w Charcyźku.

Polska chce zamówić 500 wyrzutni HIMARS

W maju tego roku Minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak podpisał zapytanie ofertowe dot. pozyskania aż 500 wyrzutni M142 HIMARS przez Polskę. Pierwotnie cel zakładał zakup 20 takich wyrzutni. Koszt jednego pocisku GMLRS wynosi ok. 166 tysięcy dolarów. 500 HIMARS-ów z 6 pociskami każdy może oznaczać wydatek rzędu 2 miliardów złotych.



Źródło: Twitter

Maksym SłomskiZ dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, z nowymi technologiami od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Obecnie newsman, tester oraz "ten od TikToka". Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i aktywnego uprawiania sportu. Wyznawca filozofii xD.