YouTube pożera RAM jak szalony. Użytkownicy zgłaszają problemy

Paweł BliźniukSkomentuj
YouTube pożera RAM jak szalony. Użytkownicy zgłaszają problemy

YouTube od kilku dni generuje ekstremalne obciążenie komputerów. Pojedyncza karta potrafi zużyć ponad 7 GB pamięci RAM, a procesor pracuje na granicy swoich możliwości. Użytkownicy zgłaszają zacinanie wideo, opóźnienia w interfejsie i całkowite zawieszanie się systemów.



Błąd w elastycznym menu. Przeglądarka pada ofiarą pętli

Problemem okazał się tzw. błąd logiczny w kontenerze menu znajdującym się bezpośrednio pod odtwarzaczem – tam, gdzie umieszczone są przyciski „Lubię to”, „Udostępnij” czy „Zapisz”.

System YouTube wpada w niekończącą się pętlę przeliczania szerokości tych elementów. Mechanizm działa w następujący sposób: gdy przyciski nie mieszczą się w oknie, kod decyduje o ukryciu jednego z nich. To jednak zwalnia miejsce, więc system uznaje, że przycisk znów może się pojawić i go przywraca. Powrót przycisku natychmiast powoduje przepełnienie kontenera, więc skrypt ponownie go ukrywa.



To klasyczny przykład zjawiska layout thrashing, w którym przeglądarka wykonuje tysiące operacji reflow i repaint w ułamkach sekund. Każde przeliczenie angażuje procesor i pamięć, a w skrajnych przypadkach doprowadza do sytuacji, w której karta YouTube zużywa więcej RAM niż niektóre gry. W efekcie użytkownicy obserwują zacinanie wideo, brak reakcji interfejsu i całkowite zamrożenie systemu operacyjnego.

Co istotne, problem nie ogranicza się do jednej przeglądarki. Błąd dotyka użytkowników Firefoxa, Brave oraz Microsoft Edge, co potwierdza, że wina leży po stronie kodu napisanego przez Google, a nie w samym silniku przeglądarek.

Google milczy, a problem wciąż istnieje. Czekamy na łatkę

Mimo skali zjawiska i merytorycznych dowodów zgromadzonych m.in. w systemie Bugzilla przez deweloperów Mozilli, Google oraz YouTube wciąż nie wydały oficjalnego komunikatu w tej sprawie.

Początkowe teorie sugerowały, że gigant celowo spowalnia systemy osobom korzystającym z rozszerzeń blokujących reklamy, jednak techniczna analiza wykluczyła taką ewentualność. To zwykłe niedopatrzenie w kodzie frontendu, które rykoszetem uderza we wszystkich widzów, niezależnie od tego, jakiej przeglądarki używają.

Obecnie sytuacja jest patowa, ponieważ użytkownicy nie mają możliwości naprawienia tego błędu we własnym zakresie. Deweloperzy przeglądarek wciąż analizują kod, by znaleźć sposób na ograniczenie skutków tej pętli. Jednak prawdziwe rozwiązanie musi nadejść ze strony administratorów YouTube.


Do tego czasu jedynym doraźnym sposobem na odzyskanie stabilności systemu przy nagłym wzroście zużycia RAM-u jest po prostu zamknięcie karty z filmem lub odświeżenie strony, choć i to pomaga tylko do momentu, gdy system ponownie wpadnie w pętlę przeliczania układu przycisków.

Jeśli jedna karta YouTube potrafiła wam zjeść pół pamięci RAM, to witajcie w klubie. Mieliście już tę przyjemność?

Źródło: Reddit, Tom’s Hardware / Zdj. otwierające: Unsplash (@zulfugarkarimov)

Paweł BliźniukLinuksiarz, który lubi grzebać w sprzęcie i pisać o szeroko pojętej technologii. Uwielbia wszystko, co zawiera płytki PCB. Wielbiciel retro‑konsolek i ThinkPad'ów. Uzależniony od muzyki i gier roguelike. Wolne chwile poświęca na bieganie. Artykuły zaczął pisać jeszcze przed erą AI.