Uważacie, że podejmujecie zbyt dużo złych i nieprzemyślanych decyzji? Wystarczy spojrzeć na Google, by myśli ponownie stały się nieco bardziej optymistyczne. Ktoś uznał, iż usunięcie karty Subskrypcje z mobilnej aplikacji YouTube jest czymś, czego potrzebują użytkownicy.
Kolejny tydzień, kolejna abstrakcyjna i niepotrzebna zmiana na YouTube
Reklamy potrafią przytłoczyć i zmotywować do wykupienia drożejącej subskrypcji Premium, ale nie zawsze pozwala ona uniknąć głupich decyzji amerykańskiego koncernu. Nawet jeśli płacicie, to i tak ryzykujecie utratą funkcjonalności używanych praktycznie każdego dnia. Gorsze od spotów jest… zaburzanie pamięci mięśniowej.
No bo pomyślcie sobie – otwieracie dobrze znaną aplikację, odruchowo dotykacie ikonkę i nagle nie wiecie co się dzieje, bo widzicie zupełnie inny ekran niż zazwyczaj. Właśnie to robi obecnie Google z mobilną aplikacją YouTube poprzez zmianę lokalizacji zakładki Subskrypcje.

Dotychczas widniała ona na pasku nawigacyjnym u samego dołu interfejsu. Jak poinformował sam koncern, teraz do sekcji przejdziecie poprzez przycisk umieszczony na górze ekranu, tuż pod logo platformy. Brzmi absurdalnie, prawda?
Uważam to za jedną z najgorszych aktualizacji YouTube w przeciągu ostatnich lat i jedyny plus jest taki, że mowa wyłącznie o eksperymencie ograniczonym do wybranej grupy osób. Istnieje zatem spora szansa, że finalnie Google wycofa się z decyzji. Czy tak jednak będzie? Trudno powiedzieć, zwłaszcza iż zmiana ułatwia dostęp do Shorts, a to jest koncernowi bardzo na rękę.
Źródło tekstu: Google, 9to5Google / Zdjęcie otwierające: Google, Canva, własny zrzut ekranu