Windows jest do bani. Microsoft ma tajny plan, jak go ratować

Bartłomiej LisSkomentuj
Windows jest do bani. Microsoft ma tajny plan, jak go ratować

Czy zastanawialiście się kiedyś, jak to jest, że Windows 11 potrzebuje 4 GB RAM na samą pracę systemu i interfejsu, podczas gdy tworzony przez społeczność Debian 1-1,5 GB? Ja też. I miliony innych użytkowników.



Microsoft od dawna mierzy się z krytyką wydajności Windowsa 11. Jest na co narzekać – ociężały interfejs, wolniejsze działanie względem poprzednika oraz nadmiar zbędnych funkcji. Teraz pojawiły się informacje o dużej inicjatywie, która może to zmienić. Projekt o kryptonimie K2 ma być odpowiedzią na największe bolączki systemu. Według przecieków Microsoft szykuje gruntowną przebudowę kluczowych elementów Windows 11. W grę wchodzi nie tylko poprawa szybkości, ale też zmiana filozofii rozwoju całej platformy.

K2 – plan naprawczy systemu

Inicjatywa K2 nie jest pojedynczą aktualizacją, lecz długoterminową strategią rozwoju Windows. Jej celem jest poprawa wydajności oraz stabilności systemu. Microsoft chce odejść od dotychczasowego podejścia, które stawiało na szybkie wdrażanie nowych, niedopracowanych funkcji. Nowa strategia zakłada większy nacisk na dopracowanie podstaw systemu. Obejmuje to analizę opinii użytkowników, danych telemetrycznych oraz testy wewnętrzne. Efektem ma być bardziej przewidywalny i stabilny system, który nie sprawia problemów w codziennym użytkowaniu.



Nowy framework do budowy interfejsów

Jednym z kluczowych elementów planu jest wykorzystanie WinUI 3, czyli nowoczesnego frameworka do budowy interfejsu Windows. Microsoft chce, aby więcej elementów systemu działało natywnie, zamiast opierać się na starszych lub hybrydowych rozwiązaniach.

Plan zakłada również stworzenie nowego, lepiej zoptymalizowanego komponentu odpowiedzialnego za renderowanie interfejsu. Ma on zmniejszyć opóźnienia i ograniczyć zużycie pamięci. Dzięki temu takie elementy jak pasek zadań czy Menu Start będą działały płynnie nawet przy dużym obciążeniu komputera.

Nowy, szybszy Start

Jedną z najbardziej odczuwalnych zmian może być nowe Menu Start. Według przecieków Microsoft buduje je od podstaw, co ma przełożyć się na nawet 60% szybsze działanie. Użytkownicy otrzymają też więcej opcji personalizacji, w tym możliwość ukrywania zbędnych sekcji. Poprawy mają objąć również Eksplorator plików oraz wyszukiwarkę systemową. Firma pracuje nad przyspieszeniem nawigacji i wprowadzeniem niemal natychmiastowego wyszukiwania plików. To elementy, które od dawna były krytykowane.

Koniec z bloatware?

Projekt K2 ma także uporządkować system pod względem funkcji. Microsoft planuje ograniczyć nadmiar elementów, które nie cieszą się popularnością, w tym niektóre integracje związane ze sztuczną inteligencją czy treściami reklamowymi.

Równocześnie firma chce poprawić działanie Windows Update, tak aby aktualizacje były mniej uciążliwe i wymagały rzadszych restartów. Optymalizacja zużycia pamięci ma sprawić, że system będzie działał lepiej zarówno na słabszym, jak i mocnym sprzęcie.


Nareszcie, Microsoft…

Choć K2 nie ma konkretnej daty zakończenia, pierwsze efekty mają być widoczne już w najbliższych aktualizacjach. Microsoft liczy, że dzięki temu Windows 11 odzyska zaufanie użytkowników i stanie się systemem, z którego naprawdę chce się korzystać. Pożyjemy, zobaczymy…

Źródło: Windows Central

Bartlomiej LisNa co dzień administrator systemów, z pasją zgłębiający świat nowych technologii. Po godzinach zajmuje się grafiką cyfrową, ale także bardziej tradycyjną sztuką: malarstwem, fotografią analogową.