Po latach skarg i stosowania irytujących praktyk Microsoft wreszcie kapituluje. W najnowszych kompilacjach systemu Windows 11 użytkownicy mogą odrzucić propozycję tworzenia kopii zapasowej w usłudze OneDrive, zamiast tkwić w nieskończonej pętli odroczonych powiadomień.
Do tej pory gigant z Redmond stosował interfejs zaprojektowany tak, aby wymusić na użytkowniku pożądane działanie. Pełnoekranowy komunikat zachęcający do synchronizacji plików z chmurą nie posiadał opcji trwałej odmowy. Zamiast tego system oferował jedynie przycisk „Przypomnij mi za 3 dni” na działających już komputerach lub „Pomiń na razie” podczas pierwszej konfiguracji sprzętu. Wybór którejkolwiek z tych opcji gwarantował, że natrętne powiadomienie prędzej czy później powróci. Najczęściej po aktualizacji lub ponownym uruchomieniu komputera. Jedynym sposobem na pozbycie się komunikatu była zgoda na synchronizację, którą należało później ręcznie wyłączyć w opcjach systemu.
W stabilnej wersji Windows 11 25H2 zaszła jednak fundamentalna zmiana. Pełnoekranowe okno nadal zachwala zalety OneDrive’a, obiecując bezpieczeństwo plików i łatwą synchronizację ustawień. Różnica polega na tym, że na ekranie pojawił się wreszcie wyraźny przycisk pozwalający na całkowitą rezygnację z kopii zapasowej. Użytkownik może wprost zakomunikować systemowi, że nie jest zainteresowany usługą. Zamyka tym samym temat bez ryzyka, że okno wyskoczy ponownie po weekendzie.

Microsoft powoli uczy się na błędach
Firma od dawna agresywnie forsuje swoje usługi chmurowe, nierzadko irytując przy tym administratorów i zwykłych użytkowników. Zaledwie kilka tygodni temu Microsoft został przyłapany na cichym instalowaniu aplikacji OneDrive Photos na komputerach z Windows 11 i 10. Po fali oburzenia korporacja wycofała się z tego pomysłu, tłumacząc całą sytuację błędem technicznym. Pojawienie się przycisku trwałej rezygnacji z backupu to długo wyczekiwany krok w stronę normalności. Zastanawiać może jedynie fakt, dlaczego korporacja wyceniana na biliony dolarów potrzebowała aż tylu lat, by zrozumieć, że „nie” ze strony użytkownika powinno oznaczać po prostu „nie”. A nie „zapytaj mnie pojutrze”.
Źródło tekstu: Windows Latest / Zdjęcie otwierające: Microsoft