Microsoft usunął jedną z opcji logowania i nawet nie zwróciłeś na to uwagi. Windows 11 stał się uboższy o funkcję, która kiedyś uznawana była za iście rewolucyjną.
Microsoft odchudza system Windows 11 o funkcje, których nikt nie używa
Trzeba przyznać, że Windows 11 wciąż posiada mnóstwo niezbyt popularnych rozwiązań wyłącznie zapychających miejsce na dysku i spowalniających działanie komputera. Microsoft na szczęście zdaje sobie z tego sprawę i regularnie usuwa funkcje. To chociażby wydarzyło się w ramach aktualizacji KB5101650, która niedawno trafiła do wszystkich użytkowników. Wraz z nią zlikwidowano opcję logowania się wprowadzoną w 2012 roku.
Chodzi o wsparcie dla tzw. picture password, czyli zabezpieczenia w formie zdjęcia. Konsumenci mogli do tej pory wybrać dowolną grafikę i ustawić jeden lub kilka gestów wykonywanych w obrębie konkretnego fragmentu obrazka. Poprawne odtworzenie sekwencji odblokowuje możliwość korzystania ze sprzętu. Funkcja powstała z myślą o urządzeniach napędzanych przez Windows 8 i ekran dotykowy, szybko zatem straciła większy sens.
Rozwiązanie nie cieszyło się też dobrą sławą wśród ekspertów, którzy zwracali uwagę na słabość takich zabezpieczeń. Nic więc dziwnego, że Microsoft szybko wycofał się z rozwoju i promocji tej formy logowania się. Teraz już jej nie przetestujecie, lecz użytkownicy od lat używający tej metody nadal będą to robić.
Producent zaleca wykorzystanie Windows Hello, standardowego PIN’u lub innych biometrycznych metod. Wiedzieliście w ogóle o istnieniu obrazkowego hasła?
Źródło tekstu i zdjęcia otwierającego: Microsoft