Ten moment musiał nadejść. Windows 11 już bez tych aplikacji

Piotr MalinowskiSkomentuj
Ten moment musiał nadejść. Windows 11 już bez tych aplikacji

Microsoft rozpoczął proces wyłączania dwóch popularnych aplikacji występujących dotychczas na łamach systemu Windows 11. Mowa oczywiście o usługach Poczta oraz Kalendarz, które już od dłuższego czasu nie otrzymywały jakiejkolwiek aktualizacji. Pozostali aktywni konsumenci zachęcani są do przesiadki na nowsze oprogramowanie łączące w sobie wszystkie funkcjonalności wcześniejszych usług. Innego wyjścia tak naprawdę nie ma, koncern nie przedstawia jakiejkolwiek innej alternatywy.



Windows 11 pozbywa się dwóch programów – co dostaniemy zamiast nich?

Kilkanaście dni temu dawaliśmy Wam znać o przymusowej instalacji programu Outlook na komputerach napędzanych przez system Windows 10. Klient już wkrótce zacznie być wprowadzany automatycznie na wszystkie kompatybilne urządzenia, co oczywiście nie spodobało się konsumentom. Maksym podzielił się z Wami ciekawym sposobem na trwałą deinstalację irytującego komponentu – także gorąco zachęcam do lektury poniższego artykułu.

Windows 11 od dłuższego czasu automatycznie instaluje odświeżoną wersję programu Outlook i warto wiedzieć, iż powyższa metoda zadziała także w tzw. jedenastce. Jeśli więc nie zamierzacie korzystać z rozwiązania oferowanego przez Microsoft, to warto poświęcić chwilę na pogrzebanie w rejestrze. Istnieją również inne skutki wprowadzanych zmian.



Mowa oczywiście o dezaktywacji aplikacji Poczta oraz Kalendarz – ich obsługa zakończyła się co prawda już 1 stycznia 2025 roku, lecz dzieje się to etapowo. Dlatego też sporo osób wciąż posiada możliwość odbierania i wysyłania wiadomości za pośrednictwem stosunkowo przestarzałych rozwiązań. Niechciany obrót spraw nabiera jednak tempa, coraz więcej internautów dostrzega bowiem specjalny komunikat informujący o przekształceniu wspomnianych usług w Outlook.

Jedna droga, brak alternatyw

Jak sami widzicie, Microsoft daje znać o braku wsparcia, a także informuje o automatycznym przekierowaniu użytkowników do nowego programu przy każdej kolejnej próbie uruchomienia nieobsługiwanych aplikacji. Tym samym pojawia się zachęta do eksportowania zapisanych lokalnie danych (wiadomości, kalendarze, kontakty), by niczego nie stracić.

Zniknęła przy okazji opcja wysyłania e-maili oraz uzyskiwania dostępu do zapisanych w kalendarzu wydarzeń. Tak naprawdę nie ma jakiegokolwiek drogi powrotu do wyłączanych usług, co oczywiście nie stanowi większego zaskoczenia. Mimo wszystko konsumenci są sfrustrowani tym, jak bardzo Microsoft forsuje swoje nowe rozwiązania.

Pozostaje mieć więc nadzieję, że Outlook zyska w 2025 roku szereg wyczekiwanych zmian podnoszących komfort użytkowania. Ostatnio koncern postarał się o wsparcie dla trybu offline oraz obsługi szeregu addonów.

Źródło: Windows Latest / Zdjęcie otwierające: Microsoft


Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.