Microsoft wprowadził jedną z największych aktualizacji ostatnich miesięcy. Użytkownicy nareszcie zyskali możliwość wstrzymania aktualizacji na dłuższy okres.
Windows 11 przestanie zmuszać do aktualizacji. Takich zmian nikt się nie spodziewał
Każdy miesiąc przynosi ze sobą kolejną aktualizację Windows 11 naprawiającą mnóstwo błędów i uszczelniających systemy bezpieczeństwa. Lipcowy update należy do tych z gatunku ogromnych, wręcz trzeba go pobrać. Microsoft informuje o 570 załatanych lukach, które mogły zostać wykorzystane przez cyberprzestępców. To bezwzględny rekord.
Konsumentów powinna jednak zainteresować bardziej widoczna nowość. Mowa o wstrzymaniu aktualizacji nawet na 35 dni, wtedy też system przestanie wysyłać irytujące powiadomienia czy instalować łatki w tle. Co więcej, nawet po upływie tego miesiąca pojawi się opcja przedłużenia przerwy.

To już kolejny raz, gdy Microsoft idzie na rękę swoim klientom. Producent za wszelką cenę chce ich przekonać, że potrafi wprowadzać potrzebne rozwiązania. Doczekaliśmy się już przecież opcji przenoszenia menu Start czy przeprojektowanej wyszukiwarki i innych sekcji oprogramowania.
Pozostaje mieć nadzieję, iż jeszcze w tym roku doczekamy się innych rozwiązań podnoszących komfort używania coraz popularniejszego systemu.
Źródło tekstu: Microsoft, The Verge / Zdjęcie otwierające: unsplash.com (@windows)