Windows 10 zyskał dodatkowy rok życia. Microsoft zniechęca do przesiadki

⁨Sylwia Tokarz⁩Skomentuj
Windows 10 zyskał dodatkowy rok życia. Microsoft zniechęca do przesiadki

Użytkownicy legendarnej „dziesiątki” mogą odetchnąć z ulgą. Microsoft po cichu i bez zbędnego rozgłosu zaktualizował swoje dokumenty wsparcia technicznego, przedłużając program Extended Security Updates (ESU) dla klientów indywidualnych o kolejny pełny rok.



Chociaż oficjalne, darmowe wsparcie dla Windows 10 wygasło w październiku 2025 roku, to łatki bezpieczeństwa miały definitywnie zakończyć się jesienią 2026 roku. Gigant z Redmond zrewidował jednak swoje plany. Indywidualni użytkownicy będą mogli bezpiecznie korzystać ze starego systemu aż do 12 października 2027 roku. Decyzja ta wydaje się być ukłonem w stronę setek milionów osób, które wciąż opierają się przesiadce na nowszy system. Co ciekawe, osoby już zapisane do programu ESU nie muszą nic robić – ochrona przedłuży się automatycznie.

Dlaczego Microsoft ustąpił? Wojna o pamięć RAM i niechęć do AI

Nagła zmiana frontu nie wynika z czystej filantropii, lecz z twardej rynkowej rzeczywistości. Chociaż Windows 11 posiada globalnie ponad 71% udziałów w rynku, ponad 1/4 komputerów na świecie wciąż działa pod kontrolą Windows 10. Winne są przede wszystkim drastyczne wymagania sprzętowe „jedenastki” oraz obecna sytuacja ekonomiczna.



Przemysł technologiczny zmaga się z ogromnym kryzysem cen pamięci RAM, przez co producenci laptopów drastycznie podnieśli ceny nowych urządzeń. Dodatkowo sam Microsoft zaczął niedawno twierdzić, że 8 GB pamięci RAM w budżetowych modelach to optymalna wartość do codziennej pracy. Jednak Windows 11 pożera zasoby jak nigdy wcześniej przez głęboką integrację z AI. W efekcie użytkownicy starszych, ale wciąż wydajnych maszyn z 8 GB RAM wolą pozostać przy lżejszym Windows 10.

Dochodzą do tego kontrowersje wokół natrętnej telemetrii oraz funkcji opartych na sztucznej inteligencji w nowym systemie. Budzą one opór u osób dbających o prywatność. Microsoft zrozumiał, że odcięcie tych ludzi od aktualizacji bezpieczeństwa stworzyłoby globalne zagrożenie dla cyberbezpieczeństwa.

Jak zyskać spokój do 2027 roku? Rady dla posiadaczy Windowsa 10

Mieszkańcy Stanów Zjednoczonych, aby przedłużyć życie „dziesiątki”, muszą spełnić szereg warunków i głęboko sięgnąć do portfela albo mocno zaangażować w ekosystem giganta. Za oceanem rejestracja w ESU wymaga zapłaty 30 dolarów, wymiany tysiąca punktów w programie lojalnościowym Microsoft Rewards lub obowiązkowego zsynchronizowania komputera z chmurą OneDrive.

W Unii Europejskiej, w tym oczywiście w Polsce, sytuacja wygląda jednak o niebo lepiej. Dzięki restrykcyjnemu unijnemu prawu i unijnej ustawie o rynkach cyfrowych (DMA), Microsoft nie może zmuszać europejskich konsumentów do płacenia za podstawowe bezpieczeństwo ani wiązać go z innymi swoimi usługami. Efekt? Polscy użytkownicy indywidualni otrzymują pakiet Extended Security Updates (ESU) całkowicie bezpłatnie.

Jedyne, co trzeba zrobić, to zalogować się do systemu za pomocą standardowego konta Microsoft i pozostać na nim zalogowanym. Jeśli nie zrobimy tego przez maksymalnie 60 dni, wsparcie zostanie czasowo zawieszone. Licencja przyznawana automatycznie na tej podstawie pozwala zabezpieczyć nawet do 10 domowych urządzeń. Wsparcie obejmuje wyłącznie urządzenia działające na ostatniej oficjalnej wersji Windows 10, czyli 22H2. Mowa o edycjach konsumenckich: Home, Professional, Pro Education oraz Workstations.

Opcja płatna, kosztująca 30 dolarów (około 120 zł), została w naszym regionie zachowana wyłącznie jako alternatywa dla osób, które kategorycznie odmawiają powiązania systemu z profilem sieciowym i chcą pozostać przy tradycyjnym koncie lokalnym. Sam proces aktywacji jest banalnie prosty i można go uruchomić bezpośrednio w sekcji Windows Update w ustawieniach systemu.

Bez względu na wybraną ścieżkę, po dołączeniu do ESU system nie otrzyma już żadnych nowych funkcji ani poprawek wizualnych. Microsoft ograniczy się wyłącznie do comiesięcznych, krytycznych łat łatających luki w zabezpieczeniach.

Źródło tekstu: Microsoft, Windows Latest / Zdjęcie otwierające: unsplash (@surface)

⁨Sylwia Tokarz⁩Z wykształcenia geolog złożowy, ale zawodowo zajmuje się szeroko pojętym pisaniem. Miłośniczka podróży, szczególnie upodobała sobie słoneczną Italię.