Redakcja Windows Latest porównała comiesięczne aktualizacje systemów Windows 10 i 11 od stycznia do września 2026 roku. Wniosek jest niewygodny dla Microsoftu: w historii poprawek Windows 10 widać znacznie mniej opisanych problemów niż w przypadku Windows 11.
Windows 11 zaliczył serię wpadek. Aktualizacje Windows 10 gwarancją spokoju?
Już pierwsza styczniowa aktualizacja Windows 11 przyniosła niektórym użytkownikom systemu problemy z logowaniem do usług zdalnego pulpitu oraz zawieszanie się. W marcu poprawka utrudniła logowanie kontem Microsoft do aplikacji, co wymagało wydania kolejnej nadzwyczajnej łatki. Maj przyniósł błędy instalacji, w czerwcu pojawiły się doniesienia o problemach z uruchamianiem wybranych komputerów firmowych. W lipcu Microsoft wstrzymał dystrybucję aktualizacji na części urządzeń Dell.
Wrzesień przyniósł kolejną serię problemów: z usługami Pulpitu zdalnego, niektórymi urządzeniami audio USB oraz aplikacjami korzystającymi z linuksowych maszyn wirtualnych. U części użytkowników Windows 11 przestała działać Historia plików. Microsoft wydał awaryjną aktualizację KB5129195, lecz poprawka kopii zapasowych trafiła dopiero do opcjonalnej KB5124010 z 22 września. Problem z niektórymi urządzeniami USB Audio Class 1.0 nadal pozostaje na liście znanych usterek.

Na tym tle Windows 10 wypadł znacznie lepiej w kwestii aktualizacji. W zestawieniu Windows Latest luty, marzec i sierpień nie przyniosły mu żadnych poważnych problemów, a w pozostałych miesiącach lista opisanych usterek była zwykle krótsza.
Windows 10 też się psuł. Skąd korzystniejszy bilans?
Wrześniowa aktualizacja Windows 10 KB5122878 spowodowała problemy z usługami Pulpitu zdalnego. Microsoft musiał wydać dla niej awaryjną poprawkę KB5129236. Starszy system nie przeszedł więc przez ostatnie dziewięć miesięcy bez błędów, choć w całym zestawieniu wypadł po prostu lepiej. Nietrudno jednak zrozumieć, dlaczego tak się działo.
Jednym z prawdopodobnych wyjaśnień jest mniejsza skala zmian. Windows 10 otrzymuje w programie ESU przede wszystkim poprawki bezpieczeństwa, podczas gdy Windows 11 nadal zyskuje nowe funkcje.
Większa liczba błędów w aktualizacjach Windows 11 to dla niektórych niewielka cena za to, że to system nowocześniejszy niż Windows 10. Powiedzmy sobie z resztą otwarcie: wadliwe aktualizacje Windows 11 dotyczą zazwyczaj niewielkiego wycinka użytkowników systemu. Cała reszta w reakcji na nasze doniesienia o błędach reaguje zazwyczaj słynnym „u mnie działa”.
Źródło: windowslatest.com