Twój laptop może działać wolniej, niż pozwalają jego podzespoły. Winny bywa domyślny tryb zasilania Windows 11, który próbuje pogodzić osiągi, temperaturę i czas pracy na baterii. Zmiana jednej opcji może zapewnić zauważalne przyspieszenie.
Nie oznacza to jednak magicznego przyspieszenia każdego komputera. Różnica zależy od procesora, chłodzenia oraz ustawień producenta, a większa wydajność wymaga dodatkowej energii. Warto więc wiedzieć, kiedy uruchomić najmocniejszy tryb, a kiedy pozostać przy zrównoważonym.
Tryb zrównoważony ogranicza długotrwałą wydajność
Windows 11 zwykle korzysta z trybu zrównoważonego, który rozdziela moc zależnie od obciążenia. Procesor nadal może na krótko osiągać wysokie taktowanie, lecz system ogranicza energię dostarczaną podczas dłuższej pracy. Zmniejsza to hałas wentylatorów, temperaturę obudowy i zużycie akumulatora.
PCWorld sprawdził ustawienia na laptopie z procesorem Intel Core 300. W trybie najwyższej wydajności układ otrzymywał stale 30 W, w zrównoważonym 25 W, a w energooszczędnym 15 W. Wyniki PCMark 10 wyniosły odpowiednio 8434, 8010 i 6721 punktów, co oznaczało około 5 procentową poprawę wydajności po wybraniu najmocniejszego profilu.

Jak przyśpieszyć laptopa z Windowsem?
Otwórz menu Start i przejdź kolejno do: Ustawienia, System, Zasilanie i bateria oraz Tryb zasilania. Z rozwijanej listy wybierz Najlepszą wydajność. Nazwy mogą się nieco różnić, ponieważ producenci laptopów czasami dodają własne profile i programy do zarządzania energią.
Windows może pozwalać na osobne ustawienie zachowania przy zasilaniu sieciowym i podczas pracy z akumulatora. Najrozsądniej wybrać najwyższą wydajność po podłączeniu ładowarki, a na baterii pozostawić tryb zrównoważony lub oszczędny. Jeżeli lista jest niedostępna, przyczyną mogą być narzędzia producenta – wtedy trzeba będzie szukać trybu w nich.
Większa szybkość = krótsza praca baterii
Dodatkowa moc nie jest bezpłatna. Procesor pobiera więcej energii, wytwarza więcej ciepła, a wentylatory mogą działać szybciej i głośniej. W smukłym laptopie korzyść może być krótkotrwała, bo wysoka temperatura wymusza obniżenie taktowania.
Najwydajniejszy tryb ma sens podczas montażu filmów, renderowania, grania i innych wymagających zadań, szczególnie przy podłączonym zasilaczu. Przeglądanie internetu czy praca z dokumentami zwykle nie przyspieszą na tyle, by uzasadnić wyższe zużycie energii. Po zakończeniu obciążającej pracy warto wrócić do ustawienia zrównoważonego.
Zmiana jest bezpieczna i odwracalna, a jej rezultat najlepiej ocenić samodzielnie, obserwując szybkość, temperatury oraz czas pracy na baterii.
Źródło: PCWorld.com