Polska aplikacja randkowa chce pokonać Tindera. Skupia się na wnętrzu, nie zdjęciach

Bartłomiej LisSkomentuj
Polska aplikacja randkowa chce pokonać Tindera. Skupia się na wnętrzu, nie zdjęciach

Kolejna polska aplikacja randkowa próbuje zmienić zasady gry. FEEMAI rezygnuje z pomysłu, w którym o potencjalnej relacji decyduje przede wszystkim jedno zdjęcie i kilka sekund namysłu. Zamiast bez końca przesuwać profile, użytkownik ma najpierw poznać osobowość drugiej osoby.



Za projektem stoi Phoebe Kamracka, która postanowiła odejść od modelu popularnego w aplikacjach takich jak Tinder. FEEMAI zaczyna od krótkiego testu psychologicznego, a dopiero później prezentuje propozycje dopasowań. Co ciekawe, fotografie są początkowo niemal całkowicie zasłonięte, więc wygląd nie powinien być pierwszym kryterium wyboru.

Najpierw poznajesz człowieka

Po rejestracji użytkownik wypełnia FEEMAI ID, czyli test zajmujący około ośmiu minut. Aplikacja analizuje między innymi temperament, sposób komunikacji, potrzeby emocjonalne, wartości oraz styl przywiązania. Wykorzystuje przy tym model Wielkiej Piątki i teorię stylów przywiązania.



Na podstawie odpowiedzi system wyszukuje osoby, z którymi użytkownik może stworzyć udaną relację. Pod uwagę brane są nie tylko zainteresowania, lecz także sposób funkcjonowania i budowania bliskości. FEEMAI pokazuje dopasowania od poziomu 70 proc. zgodności, a przy okazji wyjaśnia, co łączy dwie osoby i jakie różnice mogą mieć znaczenie.

Najbardziej nietypowym elementem aplikacji jest sposób prezentowania fotografii. Po znalezieniu potencjalnego dopasowania użytkownik nie otrzymuje od razu pełnego zdjęcia. Obraz jest początkowo niemal całkowicie zakryty i odsłania się stopniowo wraz z rozwojem znajomości.

Twórczyni nazywa ten mechanizm „psychologicznym unboxingiem”. Pełne zdjęcie ma być dostępne dopiero za obopólną zgodą użytkowników. Pomysł ma zachęcać do rozmowy i poznawania drugiej osoby zamiast natychmiastowego oceniania jej wyglądu.

To podejście jest interesujące właśnie dlatego, że odwraca kolejność znaną z najpopularniejszych serwisów randkowych. Zamiast najpierw zobaczyć fotografię, wydać werdykt i dopiero później sprawdzić opis profilu, FEEMAI chce rozpocząć proces od informacji dotyczących osobowości.

Sztuczna inteligencja pomoże rozmawiać

Twórcy aplikacji próbują rozwiązać także inny problem randkowania w sieci: rozmowy, które kończą się po kilku zdawkowych wiadomościach. FEEMAI oferuje funkcję AI Coach, która proponuje pierwsze pytania i pomaga podtrzymać rozmowę, gdy zaczyna brakować pomysłów. Sugestie mają być dopasowane do wspólnych zainteresowań, wartości i osobowości rozmówców.

Aplikacja jest obecnie bezpłatna

FEEMAI jest obecnie dostępna bez opłat. Użytkownik może założyć konto, stworzyć FEEMAI ID, przeglądać dopasowania oraz prowadzić rozmowy bez konieczności wykupywania abonamentu. Aplikacja działa w języku polskim, angielskim i ukraińskim.

Czy taki model ma szansę zagrozić Tinderowi? Na razie trudno o jednoznaczną odpowiedź, szczególnie że sukces aplikacji randkowej zależy również od liczby aktywnych użytkowników. Sam pomysł jest jednak wart uwagi. W czasach, gdy kolejne serwisy uczą nas szybkiego oceniania ludzi po zdjęciu, FEEMAI proponuje coś odwrotnego: najpierw sprawdźmy, czy naprawdę mamy o czym rozmawiać.

Źródło: Eska, FEEMAI
Zdjęcie otwierające: Pexels Ozlem K, FEEMAI (edytowane)

Bartlomiej LisNa co dzień administrator systemów, z pasją zgłębiający świat nowych technologii. Po godzinach zajmuje się grafiką cyfrową, ale także bardziej tradycyjną sztuką: malarstwem, fotografią analogową.