Windows 11 dostał bęcki od macOS. Poszło o zaskakująco prostą aplikację

Maksym SłomskiSkomentuj
Windows 11 dostał bęcki od macOS. Poszło o zaskakująco prostą aplikację

Chcesz tylko sprawdzić, kiedy przestanie padać, a aplikacja Pogoda serwuje Ci reklamy, uruchamia dziewięć procesów i zajmuje ponad 1,2 GB cennej pamięci RAM. Tak właśnie wygląda jeden z programów instalowanych domyślnie w Windows 11.



Prognoza pogody w Windows 11 jest cięższa niż niejeden komunikator

Podczas prostego testu, który może przeprowadzić każdy z Was, aplikacja Pogoda w Windows 11 potrafi przekroczyć 1,2 GB zużywanej pamięci. Wszystko to przy założeniu, że użytkownik nie przewijał jeszcze jej zawartości, ani nie korzystał z map. Po rozwinięciu listy w Menedżerze zadań w skrajnym przypadku widocznych jest nawet dziewięć procesów powiązanych z Chromium.

Powód? Trywialny: Pogoda w Windows 11 nie jest klasyczną aplikacją natywną. To w dużej mierze serwis MSN uruchamiany przy użyciu WebView2, czyli silnika pozwalającego wyświetlać internetowe treści wewnątrz programu. Dla porównania natywna aplikacja pogodowa w macOS wykazuje zapotrzebowanie na zaledwie 246,7 MB RAM-u. System Microsoftu potrzebuje więc niemal pięć razy więcej pamięci, aby zaprezentować podobne informacje. Czy musi tak być?



Ponad 1 GB RAM, a na ekranie reklamy

Aplikacja Pogoda w Windows 11 oferuje sporo przydatnych danych: prognozę godzinową, mapy radarowe, informacje o opadach i wietrze, jakość powietrza, fazy Księżyca oraz ostrzeżenia pogodowe. Pomiędzy tymi elementami pojawiają się również… kafelki sponsorowane.

Reklamy zaprojektowano tak, aby przypominały pozostałe karty z prognozą. Użytkownik płatnego systemu operacyjnego może więc natrafić między temperaturą a informacjami o wietrze na promocję programu Adobe Acrobat lub innej usługi. Ma ta niebagatelny wpływ na zużycie pamięci.

Microsoft zapowiedział wprawdzie poprawę wydajności WebView2 i stopniowe przepisywanie elementów Windows 11 z użyciem WinUI, ale aplikacja Pogoda nie znalazła się wśród programów przeznaczonych do gruntownej modernizacji. Szkoda, bo lekka, natywna i pozbawiona reklam prognoza byłaby świetnym symbolem zmian, których Windows 11 naprawdę potrzebuje.

Źródło: Windows Latest


reklama


Maksym SłomskiMaksym Słomski Z dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, a z nowymi technologiami właściwie od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP SA i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Newsman, tester, ten od wideo. Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i biegania. Wyznawca filozofii xD.