Planowe aktualizacje oprogramowania mają dbać o nasze bezpieczeństwo i usprawniać działanie smartfonów. Czasem jednak jedna poprawka potrafi sporo zamieszać. Dokładnie z takim scenariuszem mierzą się obecnie właściciele popularnych modeli z serii Galaxy. Zamiast płynniejszej pracy, użytkownicy topowych smartfonów po lipcowym update zmagają się z błyskawicznie zniknącym zapasem energii i niepokojąco wysokimi temperaturami obudowy.
Telefony są gorące, a bateria znika w mgnieniu oka – takie skutki ma lipcowy update Samsung Galaxy
Różnica w działaniu sprzętu po pobraniu nowej paczki danych okazała się drastyczna. Użytkownicy w mediach społecznościowych oraz na oficjalnych forach koreańskiego producenta zgłaszają, że ich smartfony z serii Galaxy S 24 Ultra i S25 Ultra potrafią stracić ponad połowę energii w zaledwie dwie godziny standardowego użytkowania. Co najbardziej niepokojące, problem występuje również wtedy, gdy telefon leży nieużywany na biurku. Drenaż w trybie uśpienia sięga nawet kilkunastu procent na godzinę, a ładowanie trwa znacznie dłużej niż dotychczas.
Część społeczności próbowała szukać przyczyn na własną rękę, wskazując na konflikty z popularnymi komunikatorami internetowymi czy zapętlone procesy kopii zapasowych. Chociaż tymczasowe wyłączenie niektórych funkcji w aplikacjach pozwala nieco zbić temperaturę obudowy, to z pewnością nie jest to wygodne rozwiązanie dla kogoś, kto zapłacił sporo pieniędzy, licząc na sprzęt z najwyższej półki cenowej.

Jakie wnioski z tego płyną?
Obecne problemy dobitnie pokazują, jak wielkim wyzwaniem dla producentów jest optymalizacja oprogramowania przy rosnącym zapotrzebowaniu na energię. W tym kontekście niezwykle ciekawie wyglądają doniesienia z linii produkcyjnych dotyczące kolejnych generacji urządzeń. Z przecieków wynika, że koreański gigant planuje odważny krok w postaci odczuwalnego zwiększenia pojemności ogniw w przyszłych modelach, sięgając po nowoczesne baterie krzemowo-węglowe.
Nowa technologia ma pozwolić na upakowanie akumulatorów o pojemności rzędu 5200 mAh, a w wariantach Ultra nawet 5700 mAh. To byłoby oczywiście zauważalnym skokiem względem dotychczasowych standardów. Zanim jednak nowinki techniczne trafią na półki sklepowe, producent musi jak najszybciej naprawić obecne oprogramowanie. Na razie jednak Samsung sprawy nie skomentował.
Źródło tekstu: PcMag, GSMArena, Mashable / Zdjęcie otwierające: instalki.pl