Microsoft przyznaje się do błędu. Ten klawisz miał być rewolucją, a stał się problemem

⁨Sylwia Tokarz⁩Skomentuj
Microsoft przyznaje się do błędu. Ten klawisz miał być rewolucją, a stał się problemem

Wprowadzenie dedykowanego klawisza Copilot na początku 2024 roku zapowiadano jako największą rewolucję w układzie klawiatur PC od trzech dekad, czyli od momentu debiutu legendarnego przycisku z logo Windows. Z perspektywy czasu widać jednak, że integracja fizycznego skrótu do usługi AI zderzyła się z twardą rzeczywistością i zróżnicowanymi potrzebami użytkowników. Gigant z Redmond oficjalnie potwierdził w nowej dokumentacji technicznej, że odda użytkownikom kontrolę nad tym elementem, wprowadzając natywną funkcję zmiany jego mapowania.



Wieloletnie nawyki silniejsze niż wizja korporacji. Dlaczego nowy przycisk paraliżował pracę?

Decyzja o wdrożeniu przycisku Copilot od samego początku rodziła poważne problemy projektowe. Powierzchnia współczesnych laptopów jest mocno ograniczona, co oznaczało, że nowy klawisz musiał pojawić się kosztem dotychczasowych rozwiązań. Producenci sprzętu zaczęli więc masowo usuwać prawy klawisz Ctrl, albo nieco rzadziej używany, ale niezwykle przydatny klawisz Menu kontekstowego. Ten drugi w tradycyjnych układach zastępował kliknięcie prawym przyciskiem myszy.

Dla przeciętnego konsumenta zmiana ta mogła być początkowo niezauważalna, jednak dla określonych grup użytkowników okazała się poważną barierą. W oficjalnym komunikacie Microsoft wprost przyznaje, że rezygnacja z tradycyjnego układu uderzyła przede wszystkim w osoby korzystające z technologii asystujących. Wiele zaawansowanych czytników ekranu, używanych przez osoby niewidome i słabowidzące, opiera swoje kluczowe skróty nawigacyjne właśnie na prawym Ctrl lub klawiszu menu.



Podobne problemy dotknęły specjalistów z wielu dziedzin np. grafików czy programistów. Dodatkowo wielu użytkowników zaczęło skarżyć się na przypadkowe uruchamianie asystenta AI podczas rutynowanego korzystania z laptopa.

Wielki powrót klasycznego układu. Jak oprogramowanie naprawi błędy producentów sprzętu?

Do tej pory posiadacze nowszego sprzętu musieli ratować się zewnętrznym oprogramowaniem lub narzędziami dostarczanymi bezpośrednio przez poszczególnych producentów laptopów. Microsoft postanowił jednak ujednolicić to rozwiązanie na poziomie samego systemu operacyjnego Windows 11. Zapowiedziana na drugą połowę roku aktualizacja wprowadzi dedykowany przełącznik w sekcji ustawień odpowiedzialnej za Bluetooth i urządzenia, a dokładniej w menu zarządzania klawiaturą.

Za jego pomocą użytkownicy zyskają pełną kontrolę nad fizycznym przyciskiem AI i będą mogli wybrać jeden z trzech dostępnych scenariuszy. Oprócz pozostawienia domyślnej funkcji wywoływania Copilota, system pozwoli na bezproblemowe przywrócenie klasycznego prawego klawisza Ctrl. Umożliwi także przypisanie mu roli tradycyjnego klawisza Menu kontekstowego.

Inżynierowie Microsoftu lojalnie uprzedzają w dokumentacji wsparcia, że programowe przywrócenie prawego Controla może w specyficznych konfiguracjach sprzętowych powodować drobne anomalie. Chodzi o sytuacje, w których użytkownik spróbuje wcisnąć kombinację fizycznego lewego Shiftu i nowo zmapowanego prawego Ctrl. Ze względu na techniczną specyfikę kontrolerów klawiatury w niektórych modelach laptopów, taki skrót może nie zadziałać poprawnie.

 Źródło tekstu: XDA, Neowin


reklama - polecane wideo



⁨Sylwia Tokarz⁩Z wykształcenia geolog złożowy, ale zawodowo zajmuje się szeroko pojętym pisaniem. Miłośniczka podróży, szczególnie upodobała sobie słoneczną Italię.