Microsoft przywraca wiarę w Windows 11. Poważna zmiana polityki aktualizacji

Paweł BliźniukSkomentuj
Microsoft przywraca wiarę w Windows 11. Poważna zmiana polityki aktualizacji

Przez ostatnią dekadę polityka aktualizacji systemu Windows była dla wielu użytkowników źródłem frustracji. „Aktualizuj i zamknij” zamiast zwykłego wyłączenia komputera czy nagłe restarty w środku ważnego spotkania stały się memem. Microsoft przeanalizował ponad 7600 opinii użytkowników i uznał, że system potrzebuje większej elastyczności, ale bez rezygnacji z domyślnego poziomu bezpieczeństwa.



Przyznam szczerze, że tego się po nich nie spodziewałem. Wydawało mi się, że obszar aktualizacji to ostatnia rzecz, którą pozwolą kontrolować swoim klientom.

Nowy kalendarz i brak przymusu. Microsoft oddaje kontrolę użytkownikowi

Największą nowością jest zmiana w mechanizmie wstrzymywania poprawek. Do tej pory system pozwalał na odroczenie instalacji na krótki czas, po którym i tak wymuszał proces. Teraz użytkownicy otrzymają dostęp do nowego widoku kalendarza, w którym można wybrać konkretną datę wstrzymania (do 35 dni).



Co najważniejsze – limit ten można resetować dowolną liczbę razy. W praktyce oznacza to, że jeśli masz ważny projekt, sesję gamingową lub konferencję, możesz odkładać aktualizacje w nieskończoność. Microsoft przestał zmuszać użytkowników. Choć firma wciąż lojalnie przypomina, że zwlekanie z poprawkami bezpieczeństwa wystawia Twoje dane na ryzyko.

Natomiast nowe urządzenia nie będą już zmuszały do instalowania aktualizacji podczas pierwszego uruchomienia, co pozwoli szybciej przejść do pulpitu. Wyjątkiem są urządzenia komercyjne zarządzane centralnie oraz krytyczne poprawki wymagane do działania sprzętu.

Zmienia się również menu zasilania. Opcje „Zamknij” i „Uruchom ponownie” będą dostępne zawsze, niezależnie od tego, czy system czeka na instalację aktualizacji. Koniec z sytuacjami, w których użytkownik był zmuszony wybierać „Aktualizuj i zamknij”, nawet jeśli nie miał na to czasu.

Przy okazji Microsoft poprawia przejrzystość sterowników, dodając do ich nazw klasy urządzeń, co eliminuje problem identycznie brzmiących wpisów, które wcześniej były nieczytelne.

Mniej restartów i automatyczna naprawa błędów. To grunt pod nową filozofię aktualizacji

Windows 11 zaczyna łączyć poprawki, aby ograniczyć liczbę restartów w ciągu miesiąca. System wprowadza mechanizm automatycznej naprawy błędów instalacji, który działa w tle i próbuje rozwiązać problem bez udziału użytkownika, nawet jeśli wydłuża to proces. Microsoft podkreśla, że aktualizacje pozostają kluczowe dla bezpieczeństwa i stabilności, a firma nadal rekomenduje instalowanie poprawek krótko po ich wydaniu.


Zmiany trafiają już do testerów w kanałach Dev i Experimental w ramach programu Windows Insider. Funkcje dla klientów biznesowych i administratorów mają zostać opisane w osobnej komunikacji. Microsoft promuje całość hasłem „Updating on your terms”, a za wyjaśnienia odpowiada Aria Hanson, która podkreśla, że celem jest koniec z „ambush updates” i oddanie użytkownikom realnej kontroli nad systemem.

Źródło: Microsoft / Zdj. otwierające: Unsplash (@cbpsc1)

Paweł BliźniukLinuksiarz, który lubi grzebać w sprzęcie i pisać o szeroko pojętej technologii. Uwielbia wszystko, co zawiera płytki PCB. Wielbiciel retro‑konsolek i ThinkPad'ów. Uzależniony od muzyki i gier roguelike. Wolne chwile poświęca na bieganie. Artykuły zaczął pisać jeszcze przed erą AI.