Wakacyjna niespodzianka od Microsoftu, ale z takiego obrotu spraw nie będą zadowoleni abonenci usług Microsoftu. Od 1 lipca amerykański gigant zaczął rozliczać firmy według nowego cennika. Podrożały m.in. aplikacje takie jak Word, Excel czy Outlook, a stawki za popularne plany biznesowe wzrosły o 16% lub więcej.
Eksperci nie mają wątpliwości – to kolejny dowód na to, że integracja AI z oprogramowaniem firmowym wiąże się ze znacznymi kosztami.
Aplikacje Microsoftu w subskrypcji drożeją
W sieci nie brakuje głosów, że wyższe opłaty to nic innego jak „podatek od AI”. Głównym powodem stojącym za podwyżkami cen jest masowe wdrażanie rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji oraz nowych mechanizmów bezpieczeństwa.
Nowoczesne asystenty AI mogą przynosić korzyści, ale przecież zdecydowana większość pracowników potrzebuje jedynie edytora tekstu Word, podstawowych arkuszy Excel, skrzynki Outlook, a czasem także PowerPointa i MS Teams. Mimo to, wraz z integracją Copilota, od lipca wszyscy będą płacili za te narzędzia znacznie więcej. W przypadku klientów posiadających już aktywne umowy, nowe stawki zostaną automatycznie uwzględnione na fakturach przy najbliższym odnowieniu usług.
Ujawnione przez Microsoft cenniki wskazują, że klienci zapłacą więcej za praktycznie wszystkie popularne warianty subskrypcji.

Najczęściej wybierana przez małe i średnie firmy opcja do pracy biurowej to Microsoft 365 Business Standard. Pakiet łączy usługi online z możliwością instalacji klasycznych aplikacji Word, Excel, Outlook czy PowerPoint na komputerze lub laptopie. Cena tego popularnego planu wzrosła z 12,50 USD do 14 USD, co oznacza podwyżkę o 12%. W przypadku 100 licencji dodatkowy koszt roczny wyniesie 1 800 USD, czyli około 1 736 EUR.
Więcej zapłacimy też za Office 365 E3. Ten plan wybierany jest przez większe firmy zatrudniające setki pracowników. Oprócz standardowych programów, takich jak Word i Excel, obejmuje również zaawansowane narzędzia do ochrony danych firmowych, zarządzania dostępem oraz nieograniczone archiwizowanie poczty e-mail. Ta rozbudowana wersja, popularna głównie wśród dużych korporacji, zdrożeje z 23 USD do 26 USD, co oznacza wzrost o 13%. W przypadku 100 licencji firma będzie musiała zapłacić rocznie o ok. 3600 USD (3 514 EUR) więcej niż dotychczas.
Największy procentowy wzrost cen dotyczy najtańszych wersji (Microsoft 365 F1) dla pracowników operacyjnych, czyli tzw. planów Frontline, skierowanych przede wszystkim do osób pracujących w produkcji, w terenie, handlu detalicznym i podobnych środowiskach. Choć obecne ceny są minimalne, podwyżka z 2,25 USD do 3 USD oznacza aż 33% wzrost, mimo że są to właśnie pracownicy, którzy w najmniejszym stopniu skorzystają z nowych funkcji AI. Koszt 100 licencji wzrośnie tym samym o 900 USD (868 EUR) rocznie.
Alternatywa? Darmowe oprogramowanie lub licencje wieczyste
Jednym ze sposobów na jego uniknięcie jest dobrze zaprojektowany model hybrydowy. Zamiast kosztownej subskrypcji wymagającej regularnego odnawiania, firma może jednorazowo kupić licencję wieczystą dla większości pracowników. Jeśli dodatkowo zdecyduje się na oprogramowanie z rynku wtórnego (czyli używane, ale legalne licencje), programy takie jak Word czy Excel uzyska za ułamek pierwotnej ceny. Następnie firma może uzupełnić takie licencje najtańszym planem chmurowym, wykorzystywanym do obsługi skrzynek e-mail lub aplikacji Teams.
W takim scenariuszu drogie, pełne subskrypcje z szerokim zakresem funkcji są kupowane wyłącznie dla wąskiej grupy analityków lub kadry zarządzającej, która faktycznie z nich korzysta.
Warto też przypomnieć, że trwają prace nad Office EU. To projekt, który wyrósł z bardzo konkretnej potrzeby: stworzenia pakietu biurowego działającego w chmurze, ale w pełni podporządkowanego europejskim standardom ochrony danych.
Źródło: Forscope