Microsoft nie pyta o zgodę. Automatycznie zaktualizuje Windowsa 11 u wszystkich

Bartłomiej LisSkomentuj
Microsoft nie pyta o zgodę. Automatycznie zaktualizuje Windowsa 11 u wszystkich

Użytkownicy systemu Windows 11 przyzwyczaili się już do regularnych aktualizacji, ale najnowsze działania Microsoftu mogą wywołać mieszane reakcje. Firma rozpoczęła bowiem proces automatycznego wdrażania kolejnej dużej wersji systemu, a użytkownicy nie będą mieli możliwości odłożenia jej na później.



Choć aktualizacje mają poprawiać bezpieczeństwo i stabilność, nie wszyscy lubią, gdy są instalowane bez wyraźnej zgody. Tym razem Microsoft postanowił przyspieszyć migrację użytkowników do nowszej wersji Windows 11, obejmując nią miliony komputerów na całym świecie.

Aktualizacja pojawi się automatycznie

Microsoft rozpoczął automatyczne wdrażanie aktualizacji Windows 11 25H2 na komputerach korzystających z edycji Home oraz Pro. Dotyczy to urządzeń, które nie są zarządzane przez firmy ani administratorów IT. Jeśli komputer spełnia wymagania sprzętowe i korzysta z obsługiwanej wersji systemu, aktualizacja zostanie pobrana oraz zainstalowana automatycznie.



Producent tłumaczy tę decyzję chęcią utrzymania wysokiego poziomu bezpieczeństwa. Użytkownicy nie będą mogli przez dłuższy czas pozostać przy starszej wersji systemu. Aktualizacja ma pojawiać się stopniowo, dlatego nie wszyscy zobaczą ją tego samego dnia.

Co przynosi Windows 11 25H2?

Microsoft skupił się przede wszystkim na poprawie wydajności, bezpieczeństwa oraz przygotowaniu platformy pod kolejne funkcje związane ze sztuczną inteligencją. Użytkownicy mogą liczyć na liczne poprawki błędów, usprawnienia działania interfejsu oraz – oczywiście – dalszy rozwój Copilota. Część zmian pozostaje niewidoczna na pierwszy rzut oka, ale ma wpływać na stabilność działania systemu oraz kompatybilność z nowym sprzętem. Według doniesień aktualizacja stanowi fundament pod kolejne wydanie oznaczone jako Windows 11 26H2, którego premiera spodziewana jest w kolejnych miesiącach.

Informacja o 26H2 przypomniała mi o doniesieniach dotyczących rzekomego „planu naprawczego K2” Microsoftu, którego celem ma być poprawa wydajności, responsywności i ogólnej jakości systemu. Naturalnie nasunęło się więc pytanie, czy właśnie ta wersja przyniesie wielkie zmiany jakie zakłada K2. Wszystko wskazuje jednak na to, że nie – 26H2 nie przyniesie rewolucji. Jeśli projekt faktycznie jest realizowany, jego efekty mają trafiać do użytkowników stopniowo przez kolejne miesiące, a nawet lata, zamiast zostać udostępnione w ramach jednej dużej premiery.

Nie wszystkim się to spodoba

Wymuszone aktualizacje od lat budzą kontrowersje wśród użytkowników systemu Windows. Z jednej strony pozwalają szybko łatać luki bezpieczeństwa i ograniczać ryzyko cyberataków. Z drugiej mogą powodować problemy z kompatybilnością oprogramowania lub pojawiać się w najmniej oczekiwanym momencie. Choć Windows 11 25H2 ma być stosunkowo niewielką aktualizacją, jej instalacja nadal może wymagać wolnego miejsca na dysku. Użytkownicy komputerów z niemal zapełnioną pamięcią mogą zostać poproszeni o usunięcie części plików lub zwolnienie przestrzeni przed rozpoczęciem aktualizacji.

Osoby korzystające z komputerów do pracy często wolą samodzielnie decydować o terminie instalacji większych aktualizacji. Microsoft pozostawia wprawdzie możliwość krótkotrwałego odroczenia instalacji, ale ostatecznie większość użytkowników i tak będzie musiała przejść na nowszą wersję systemu.

Źródło: PCWorld

Bartlomiej LisNa co dzień administrator systemów, z pasją zgłębiający świat nowych technologii. Po godzinach zajmuje się grafiką cyfrową, ale także bardziej tradycyjną sztuką: malarstwem, fotografią analogową.