Windows 11 po instalacji aktualizacji 26H2 potrafi zapewnić nieco lepszą wydajność w grach niż wersja 25H2. Pierwsze testy wskazują na wzrost liczby klatek na sekundę, choć nie jest to przełom porównywalny z wymianą podzespołów. Najwięcej mogą zyskać komputery, w których tempo działania gry ogranicza procesor.
Nie oznacza to jednak darmowego przyspieszenia dla każdego gracza. Gdy głównym ograniczeniem jest karta graficzna, wyniki obu wersji systemu pozostają zbliżone. Korzyść zależy więc od gry, ustawień obrazu, rozdzielczości oraz konfiguracji komputera.
Aktualizacja poprawia wykorzystanie mocy procesora
Testy Windowsa 11 25H2 i 26H2 pokazują przeważnie niewielkie różnice. Wyraźniejsza przewaga nowszego systemu pojawia się w tytułach mocno obciążających procesor, czego przykładem ma być Wiedźmin 3 Remaster. Optymalizacje pozwalają wtedy sprawniej obsługiwać fizykę, sztuczną inteligencję i polecenia wysyłane do układu graficznego.
Liczy się nie tylko średnia liczba klatek, lecz także ich stabilność. Nawet umiarkowany wzrost może poprawić płynność w zatłoczonych lokacjach albo podczas dynamicznych scen. Rezultat nie będzie jednak identyczny w każdej produkcji, ponieważ silniki gier inaczej rozkładają obciążenie podzespołów.



Posiadacze mocnych kart zyskują… niewiele
Haczyk dotyczy tak zwanego wąskiego gardła. Jeśli procesor nie nadąża z przygotowywaniem danych, usprawnienia Windowsa mogą podnieść wydajność. Jeżeli jednak to karta graficzna pracuje z pełnym obciążeniem, poprawiony system nie sprawi, że zacznie ona renderować obraz zauważalnie szybciej.
Poprawę łatwiej będzie dostrzec przy niższej rozdzielczości i ustawieniach pozwalających karcie osiągać wysoką liczbę klatek. W rozdzielczości 4K, przy maksymalnych detalach i śledzeniu promieni wąskim gardłem najczęściej staje się układ graficzny. Przejście z 25H2 na 26H2 może wtedy nie przynieść mierzalnej korzyści.
Słabsze komputery zyskają nie tylko w grach
Microsoft zapowiada również lepsze działanie Windowsa 11 na urządzeniach wyposażonych w 8 GB pamięci operacyjnej. Według firmy system po aktualizacji może reagować nawet o około 20 proc. szybciej. Ta deklaracja dotyczy ogólnej responsywności, dlatego nie oznacza 20-procentowego wzrostu liczby klatek w grach.
Aktualizacja 26H2 wygląda zatem na kolejną porcję praktycznych, choć niewielkich optymalizacji. Gracze korzystający z procesorowo wymagających tytułów mogą zauważyć poprawę bez kupowania nowego sprzętu. Pozostali otrzymają głównie nowszą podstawę systemu oraz przygotowanie pod dalsze zmiany, w tym rozwijany interfejs aplikacji Xbox wzorowany na menu konsol.
Źródło: YouTube (Testing Games)